Tag: minimalizm

Potęga odejmowania

Niedoceniana moc odejmowania jest w zasięgu twojej ręki. Wystarczy, że powiesz sobie:

„Moje życie byłoby lepsze, gdybym usunął z niego ________.”

(wypełnij puste miejsce czynnikiem, który uprzykrza ci każdy dzień)

Marshall Goldsmith „Mojo” (135)

Każde wypowiedziane TAK równoważ dwoma NIE.

Marshall Goldsmith „Mojo” (139)

To wystarczy

  • Nie możesz zmienić całego swojego życia – możesz tylko zmienić to, co zrobisz za chwilę.
  • Nie możesz zmienić charakteru swojego związku z ukochaną osobą – możesz tylko zmienić swoje zachowanie podczas najbliższej rozmowy.
  • Nie możesz zmienić swojej pracy – możesz tylko zmienić swoje następne zadanie.
  • Nie możesz zmienić składu swojego ciała – możesz tylko wybrać inny najbliższy posiłek.
  • Nie możesz zmienić swojej kondycji – możesz tylko zacząć się ruszać.
  • Nie możesz usunąć wszystkich zbędnych rzeczy ze swojego życia – możesz tylko pozbyć się jednej z nich, właśnie teraz.
  • Nie możesz od ręki spłacić wszystkich kredytów, które zaciągnąłeś – możesz tylko dokonać wpłaty kolejnej raty lub powstrzymać się od kupienia jeszcze jednej niepotrzebnej rzeczy.
  • Nie możesz zmienić przeszłości lub określić przyszłości – możesz tylko zdecydować, czym zajmiesz się w tej chwili.
  • Nie możesz zmienić wszystkiego – możesz tylko zmienić jedną, małą rzecz.

I to wystarczy…

Na podstawie „the only thing you can change” / mnmlist.

Szczęście

Usłyszałem ostatnio, że:

Szczęście to stopniowe obniżanie swoich wymagań, aspiracji i oczekiwań… aż nie zostanie z nich nic.

Myślę, że autor tej złotej myśli pomylił szczęście z abnegacją.

Niewątpliwie, rezygnacja z walki o to, co nieistotne, z chęci zmieniania tego, czego zmienić się nie da, i z pogoni za rzeczami, które tak naprawdę nie są nam potrzebne, prowadzi do szczęścia, ale nie oznacza to, że powinieneś rezygnować ze wszystkiego.

Skup się na swojej pasji i nie marnuj czasu i wysiłku na naprawianie całego świata. W ten sposób, ogniskując swoją energię, masz większą szansę zaznać szczęścia spełnienia i pozostawić po sobie trwały, pozytywny ślad na ziemi.

Minimalizm ekstremalny

Leo Babauta, twórca metody ZTD (Zen To Done), którą studiowaliśmy przez wakacje, przechodzi kolejną metamorfozę. Z człowieka sprawnie, krok po kroku realizującego swoje cele, skupiającego się w danej chwili na jednym zadaniu, staje się osobą bezcelową (żeby nie powiedzieć bezcelną :-) ).

We wpisie „Minimalism’s logical extension: Break free from goals” proponuje swobodne dryfowanie na falach swoich pasji i całkowitą rezygnację z wyznaczania sobie celów, ponieważ są one:

  • sztuczne (nie pracujesz z miłości, ale po to, żeby zrealizować cele);
  • ograniczające (ograniczasz się do tego, co służy realizacji celów);
  • wywierające presję (stresuje cię konieczność osiągnięcia celów);
  • dołujące (czujesz się źle, gdy nie udaje ci się osiągnąć celów);
  • niedzisiejsze (żyjesz przyszłością, a nie teraźniejszością i zamiast odczuwać swoje szczęście dziś, odsuwasz je do momentu zrealizowania swoich celów).

Mimo całego uznania dla dokonań Leo, nie zgadzam się z tym podejściem. Nawet stosując minimalistyczną filozofię życia, można wyznaczać sobie zgodne z nią cele i z satysfakcją je realizować.

Cele mogą być oczywiście sztuczne, ograniczające, wywierające presję, dołujące i niedzisiejsze, ale tylko wtedy, gdy nie służą realizacji naszych zamiłowań lub potrzeb.

Nie rezygnuj z wyznaczania sobie rozsądnych celów i znajdowania satysfakcji z ich osiągania. Realizując dalekosiężne zamierzenia, możesz być szczęśliwy tu i teraz, widząc, jak twoje marzenia nabierają realnych kształtów i kolorów.

Przeciwieństwem głupich celów są mądre cele, a nie ich brak.