Tag: minimalizm

Zasady Zenona

Zasady Zenona, to wybrane z filozofii Zen wskazówki, które pozwolą ci działać z większą uważnością.

  1. W każdym momencie skupiaj się tylko na jednym zadaniu.
  2. Zajmuj się nim bez pośpiechu i z namysłem.
  3. Wykonaj je do końca, żebyś mógł w pełni skupić się na następnym.
  4. Rób mniej – skupiaj się na sprawach najważniejszych.
  5. Rób mniej – pamiętaj o umieszczeniu w planie dnia chwil wytchnienia.
  6. Opracuj swoje rytuały dla różnych czynności: porannego wstawania, wyjścia do pracy, przygotowania się do przebieżki, wyjścia na basen, wieczornej refleksji przed zaśnięciem itp.
  7. Wyznacz stałe pory dla wybranych czynności, żeby nadać rytm dniom, tygodniom, miesiącom i latom.
  8. Poświęć czas na medytację – sztukę przeżywania teraźniejszości. Pamiętaj, że nie musisz uczyć się żadnych specjalnych technik. Wystarczy, że siądziesz na kilkanaście minut i wsłuchasz się w świat, nie zastanawiając się nad przeszłością i przyszłością. Możesz też medytować biegając. Tu nie ma zakazów i nakazów.
  9. Uśmiechaj się i pomagaj innym.
  10. Uczyń sprzątanie i przygotowywanie posiłków praktykami medytacyjnymi, wykonując je w pieczołowitym skupieniu. Inne rutynowe czynności też się do tego nadają.
  11. Pomyśl, czego naprawdę potrzebujesz, i nie gromadź zbędnych rzeczy w swoim otoczeniu.
  12. Nie komplikuj – skup się na rzeczach istotnych.

Na podstawie „12 Essential Rules to Live More Like a Zen Monk”.

Usuwanie sentymentalnych staroci

Usuwanie z domu niepotrzebnych rzeczy jest jedną z najważniejszych czynności upraszczających i porządkujących nasze życie. Jednak, gdy pokonamy lenistwo i skłonność do odwlekania i wreszcie zabierzemy się do generalnych porządków, często stajemy wobec problemu przedmiotów, które obiektywnie są jedynie gratami, ale dla nas to pamiątki stanowiące część naszej przeszłości. Są wśród nich przedmioty naprawdę cenne – na przykład zabytkowa szabla dziadka, ale są też bezwartościowe starocie, które z różnych powodów darzymy szczególnym sentymentem.

Co zrobić z sentymentalnymi starociami?

Zrobić im zdjęcie i je wyrzucić!

W dzisiejszych czasach fotografowanie jest niemalże bezpłatne. Zrób sesję zdjęciową swoim starym ulubionym butom, w których tańczyłeś na studniówce, a teraz wstyd je założyć na nogi. Obfotografuj zderzak, który został ci z pierwszego samochodu, świadka twoich romantycznych wypadów nad jezioro. Uwiecznij kaganiec, który nosił twój ulubiony pies, nim udał się do psiego raju. Zapisz te zdjęcia na dysku komputera, zrób kopię zapasową i spokojnie wyrzuć starocie, pamiętając o obowiązku segregowania śmieci.

Okazuje się, że prymitywne plemiona uważające, iż aparat fotograficzny zabiera duszę w momencie robienia zdjęcia, mają trochę racji. Fotografując sentymentalne starocie, zabierasz im duszę – odrywasz od nich swoje wspomnienia, a bez nich stają się jedynie bezwartościowymi kawałkami drewna, metalu czy tkaniny.

Zachowaj wspomnienia, wyrzuć starocie – oto rada na dziś!

Lawina informacyjna

„Jednym z efektów ubocznych ery informacyjnej, który wzbudza największy niepokój, jest poczucie, że musisz się zapoznać ze wszystkim. Uświadomienie sobie swoich własnych ograniczeń staje się kluczowe dla przetrwania w informacyjnej lawinie. Nie jesteś w stanie i nie powinieneś przyswajać, czy nawet zwracać uwagi na wszystkie informacje.”

Mark Hurst „Bit Literacy” (63) (Richard Saul Wurman „Information Anxiety”)

Przeklęta obfitość bitów

Żyjemy w świecie, w którym „więcej” znaczy „lepiej”. Symbolem sukcesu jest obfitość mierzona wielkością i ilością – na przykład jak największy dom wypełniony po dach rzeczami. Celem tej konstatacji nie jest moralne oskarżanie naszej cywilizacji, lecz zwrócenie uwagi na fakt, że w świecie, gdzie zasoby są skończone lub wręcz niewystarczające, ludzie są oceniani na podstawie ilości posiadanych dóbr.

W świecie bitów sytuacja przedstawia się inaczej – wielkość i ilość nie mają specjalnego znaczenia. Bity są obficie dostępne dla każdego, kto podłączy się do internetu. Wyzwanie nie polega zatem na pobieraniu ich w jak największej ilości, ale na wyławianiu znaczenia z tej nieprzebranej rzeki zer i jedynek. Deficytowym zasobem w tym przypadku nie są więc bity, lecz nasz czas i uwaga, które możemy im poświęcić. Sukces w świecie bitów można osiągnąć tworząc ciche, puste miejsce, gdzie mamy szansę skupić się na tych bitach, które nas interesują, i tylko wtedy, kiedy tego chcemy.

Mark Hurst „Bit Literacy” (17)