Ilość kolportowanych informacji powoduje, że wyróżnić się mogą tylko wiadomości ekstremalne, najbardziej odbiegające od przyjętych do danego momentu norm. Ale zaraz znajdują się naśladowcy i to, co jeszcze przed chwilą było niedopuszczalne, wnet staje się nową normą. Ta eskalacja ekstremów działa jak narkotyk, od którego uzależnione są media. Czy w ogóle jest na to jakieś lekarstwo? Nie wiem. Być może pogrążymy się w otchłani chamstwa, bezczelności i wygłupów traktowanych ze śmiertelną powagą.
Tag: marketing
Punktualny uśmiech
„Punktualne pojawianie się… z uśmiechem na twarzy jest prawie zawsze ważniejsze od tego, co później powiesz albo zrobisz.” – Seth Godin
Rodzaje firmowych blogów
Brian Oberkirch przedstawił następującą klasyfikację rodzajów blogów publikowanych przez przedsiębiorstwa:
- Blog Korporacyjny – będący sieciowym ekwiwalentem komunikatów prasowych, przeznaczony do publikowania oficjalnych informacji i stanowiska firmy w istotnych sprawach.
- Blog Produktowy – przedstawiający wszelkie informacje dotyczące określonego produktu lub usługi oraz zbierający opinie użytkowników o tym produkcie lub usłudze.
- Biuro Prasowe 2.0 – blog wyposażony w wiele tematycznych kanałów RSS pozwalających dziennikarzom subskrybować tylko te informacje, które ich interesują.
- Centrum Informacji Dla Partnerów – blog o ograniczonej dostępności z wyprzedzeniem udostępniający informacje partnerom technologicznym i handlowym.
- Blog Promocyjny – towarzyszący konkretnemu wydarzeniu promocyjnemu, ogniskujący związaną z nim wymianę informacji.
- Blog Prezesa – prowadzony przez albo w imieniu szefa firmy.
- Blog Propagatora – prowadzony przez menedżera średniego szczebla, który publikuje zwykle niedostępne informacje „ze swojego odcinka” zarówno na potrzeby innych działów firmy, jak i zewnętrznych odbiorców.
- Blog Wewnętrzny – dostępny tylko dla określonej grupy pracowników, często zawierający informacje, za które niejeden dziennikarz zapłaciłby fortunę. Zwykle służy do współdzielenia się wiedzą i utrwalania w formie elektronicznej pozyskiwanych informacji.
4 składniki dobrej prezentacji
Seth Godin przedstawił ostatnio w swoim blogu cztery składniki dobrej, marketingowej prezentacji:
- Używaj kartek-ściągawek. Nie wyświetlaj konspektu swojej prezentacji na ekranie. Przygotuj eleganckie karteczki zawierające istotne kwestie i szczegóły, o których omówieniu powinieneś pamiętać podczas występu. Trzymaj je w dłoni tak, żebyś w każdej chwili mógł rzucić na nie okiem – ale tylko rzucić okiem, a nie – jak przedstawiciel Cingular na prezentacji Apple iPhone – czytać z nich przez cały czas.
- Niech obrazy wzmacniają twoje słowa, a nie mówią za ciebie. Slajdy powinny być emocjonalną demonstracją i sugestywnym dowodem prawdziwości twoich słów.
- Stwórz pisemne opracowanie związane z tematem prezentacji i rozdaj je po swoim wystąpieniu. Uprzedź o tym uczestników, żeby nie musieli skrupulatnie notować wszystkiego, o czym będziesz mówił. Pamiętaj, że prezentacja odwołuje się do emocji, a pisemne opracowanie jest fundamentem intelektualnym skierowanym do rozumu odbiorcy. Nie drukuj swoich slajdów, bo nie ma to żadnego sensu.
- Zadbaj o efekt, jaki chcesz osiągnąć. Jeśli rezultatem twojej prezentacji ma być zatwierdzenie projektu, podsuń uczestnikom odpowiedni formularz i poproś ich o potwierdzenie podpisami pozytywnej decyzji. Nie kończ na zadaniu pytania – uzyskaj odpowiedź „tak” lub co najmniej zobowiązanie do podjęcia działań w konkretnym, wspólnie uzgodnionym terminie.