Tag: lektury

Smith, Marks, Engels, Godin

Bez zbytniej skromności Seth Godin stawia swoją najnowszą książkę – manifest „Linchpin: Are You Indispensable?” – w szeregu epokowych dzieł myśli społeczno-ekonomicznej. I być może ma rację. Tak jak Adam Smith stworzył pojęcie „niewidzialnej ręki rynku”, a Karol Marks i Fryderyk Engels wylali fundamenty naukowego socjalizmu, tak Godin opisuje implikacje rewolucji internetowej, która doprowadziła do przejścia środków produkcji w ręce proletariatu (czyli każdego, kto ma dostęp do internetu i może za jego pomocą rozpowszechniać swoje idee).

Według Godina w dzisiejszych czasach liczy się dobry pomysł oraz skuteczność jego wdrożenia, czyli dostarczenia gotowego produktu klientom. Dla przebojowego człowieka zniknęły istniejące dawniej bariery, takie jak dostęp do kapitału, środków produkcji czy kanałów dystrybucji. To wszystko jest w zasięgu ręki (a właściwie w zasięgu wszechświatowej sieci komputerowej). Jedyną barierą pozostaje więc bariera wewnętrzna: paraliżujący nasze działania pierwotny strach związany z krecią robotą naszego „jaszczurczego mózgu”. To on sabotuje odważne zamierzenia, rozpalając w naszej psychice obawy przed wystąpieniami publicznymi, przed wygłupieniem się, przed niepochlebnymi ocenami pozostałych członków naszego plemienia.

Jaszczurczy mózg i jego opór są największymi przeszkodami w realizacji naszych przedsięwzięć.

Książka Setha Godina nie jest dziełem naukowym. To raczej manifest skierowany do ludzi, którzy chowają swoją twórczość do szuflady, ukrywają przed światem swoją kreatywność, którym brak odwagi, żeby skruszyć zmurszałe poglądy i zmienić otaczającą rzeczywistość na lepsze.

Kto zna język angielski, powinien jak najszybciej przeczytać „Linchpin”.

Kto nie zna angielskiego, powinien się go nauczyć – chociażby czytając „Linchpin”.

A ten, komu się nie chce, powinien pamiętać, że wraz z postępem technologicznym będzie malała liczba miejsc pracy, gdzie obowiązki ograniczają się do biernego wykonywania poleceń i niewychodzenia poza zakres rutynowych czynności. W tej dziedzinie programy komputerowe i roboty są zdecydowanie dokładniejsze i odporniejsze na zmęczenie.

Picasso i rzeczywistość

Pasażer jadący w Hiszpanii pociągiem pierwszej klasy w pewnym momencie spostrzega, że obok niego siedzi Pablo Picasso. Zbiera się więc na odwagę i zwraca do mistrza:

– Panie Picasso, jest pan wielkim artystą, ale dlaczego cała pańska twórczość, cała nowoczesna sztuka jest taka pokrzywiona? Dlaczego nie maluje pan rzeczywistości zamiast tych wygibasów?

Picasso waha się przez chwilę i pyta:

– To jak według pana wygląda rzeczywistość?

Pasażer wyciąga swój portfel i wyjmuje z niego fotografię żony.

– Na przykład tak. To jest moja żona.

Picasso bierze do ręki fotografię, patrzy na nią i szeroko się uśmiecha.

– Naprawdę? Jest bardzo mała. I na dodatek płaska.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 64)

Linchpin

Dzięki błyskawicznej elektronicznej dostawie już w kilka dni po amerykańskiej premierze miałem za sobą lekturę najnowszej książki Setha Godina „Linchpin: Are You Indispensable?” czyli… no właśnie.

Mam problem z przetłumaczeniem tego tytułu. „Linchpin” to termin techniczny, którego polskim odpowiednikiem jest zawleczka lub przetyczka służąca do tego, żeby to, co się obraca na ośce, z tej ośki nie spadło. Jest to zatem element niewielki, ale decydujący o działaniu całego mechanizmu. „Linchpin” w przenośni oznacza osobę lub element kluczowy dla działania danej organizacji lub mechanizmu. Inaczej mówiąc: „filar”. Przeciwieństwem „linchpina” jest „cog” czyli „trybik” lub „pionek” – element potrzebny, ale nieunikalny, który w przypadku awarii bardzo łatwo zastąpić.

Ponieważ chciałbym tej książce poświęcić nieco więcej wpisów, muszę zdecydować, jakie tłumaczenie terminów „linchpin” i „cog” będzie najlepsze:

  • linchpin – zawleczka? przetyczka? filar? klucz?
  • cog – trybik? pionek?

Jak sądzisz?

Johnny Bunko

We wspaniałym komiksie „Johnny Bunko. Tha Last Career Guide You’ll Ever Need” przeznaczonym dla młodych ludzi właśnie rozpoczynających swoją karierę zawodową Daniel Pink zawarł sześć istotnych spostrzeżeń, których przemyślenie może sprawić, że twoja kariera nie będzie polegała na dołączeniu do wyścigu korporacyjnych szczurów:

  1. Nie ma żadnego planu (nikt nie stworzył dla ciebie takiego planu, więc możesz sam kształtować swoją przyszłość).
  2. Kieruj się swoimi silnymi stronami, a nie słabościami.
  3. Nie bierz wszystkiego do siebie.
  4. Wytrwałość jest turbosprężarką talentu.
  5. Popełniaj wspaniałe błędy.
  6. Pozostaw po sobie znaczący, dobry ślad.