Tag: lektury

List motywujący

Tak, to nie przejęzyczenie. Ten wpis mówi o liście motywującym, a nie motywacyjnym. O liście wzbudzającym w członkach zespołu pragnienie podjęcia wysiłku adekwatnego do ich prawdziwych możliwości.

Oto cytat z książki „Sztuka innowacji” Toma Kelleya i Jonathana Littmana:

Najlepsze zespoły są jak śnieżna kula staczająca się po zboczu, która zwiększa swój ciężar i nabiera impetu. Kilka śniegowych płatków bardzo szybko zmienia się w prawdziwą lawinę energii i entuzjazmu.

W jaki sposób mamy zabrać się za budowę takiego zespołu? Przede wszystkim zapomnijmy, czego uczyliśmy się w szkole. Musimy uwierzyć, że nasz zespół okaże się niesamowitym sukcesem jeszcze zanim rozpocznie pracę. W ten właśnie sposób postępuje Benjamin Zander, dyrygent zespołu Boston Philharmonic. Ten podziwiany nauczyciel muzyki kieruje się niezwykłą strategią wydobywania ze swych studentów wszystkiego, co w nich najlepsze. Pierwszego dnia zajęć mówi wszystkim swym studentom pierwszego roku, że dostają ocenę bardzo dobrą. Jest jednak warunek. Ich pierwszym zadaniem jest napisanie do niego listu – datowanego na ostatni dzień zajęć – wyjaśniającego, dlaczego zasługują na tę ocenę.

[Tom Kelley i Jonathan Littman, ” Sztuka innowacji”, s. 108-109]

Księga cmentarna

Księga cmentarna

Lubię bajki Neila Gaimana. Kiedyś zachwyciła mnie cieniutka książeczka „Wilki w ścianach”. Rewelacyjna!

Teraz, pod wpływem rekomendacji Tima Ferrissa, przeczytałem „Księgę cmentarną”. Warto było. Dlaczego? Ponieważ fantastyczny świat kreowany przez Gaimana jest lekki i pełen dystansu, a nie nabzdyczony i pretensjonalny, jak wiele innych „dzieł” tego gatunku.

Nie napiszę, o czym dokładnie jest ta książka, ale zaczyna się od dramatycznych wydarzeń i morderstwa, a potem napięcie powoli rośnie aż do dramatycznego finału! ;-)

A oto kilka cytatów, które chciałbym zachować w pamięci po przeczytaniu „Księgi cmentarnej”:

#NieUcieknieszPrzedSobą

– (…) I zawsze znajdą się tacy, którzy uważają, że ich życie stało się tak nieznośne, że najlepiej przyśpieszyć przejście na inny poziom istnienia.

– To znaczy, zabijają się? – domyślił się Nik. Miał jakieś osiem lat, zachłannie chłonął wiedzę, często zadawał pytania i nie był głupi.

– Owszem.

– I to się sprawdza? Po śmierci są szczęśliwsi?

Silas uśmiechnął się tak szeroko, że odsłonił kły.

– Czasami. Zazwyczaj nie. Zupełnie jak ludzie, którzy wierzą, że będą szczęśliwi, jeśli przeprowadzą się w jakieś inne miejsce, lecz przekonują się, że to tak nie działa. Gdziekolwiek się udasz, zabierasz tam siebie, jeśli rozumiesz, co mam na myśli.

[Neil Gaiman, „Księga cmentarna”, s. 75-76]

#Potencjał

– I co z tego? To tylko śmierć. No wiesz, wszyscy moi najlepsi przyjaciele są martwi.

– Tak. – Silas się zawahał. – Istotnie. I w większości pokończyli już to, co mieli do zrobienia na tym świecie. Ale ty nie, ty jesteś żywy, Nik. To znaczy, że masz nieskończony potencjał, możesz zrobić, co tylko zechcesz, stworzyć, co zechcesz, marzyć, o czym zechcesz. Jeśli zmienisz świat, świat się zmieni. Potencjał. Gdy umrzesz, to wszystko przeminie. Dobiegnie końca. Stworzysz już wszystko, co miałeś stworzyć, wyśnisz swój sen, zapiszesz swoje imię.

[Neil Gaiman, „Księga cmentarna”, s. 130]

#Kraków

W Krakowie na Wzgórzu Wawelskim jest jaskinia zwana Smoczą Jamą, na pamiątkę od dawna nieżyjącego smoka. Wiedzą o niej turyści. Są też jaskinie poniżej, o których turyści już nie wiedzą i których nie odwiedzają. Ciągną się bardzo daleko i są zamieszkane.

[Neil Gaiman, „Księga cmentarna”, s. 174]

#Zapomnienie

Ludzie chcą zapominać o tym, co niemożliwe. Dzięki temu ich świat staje się bezpieczniejszy.

[Neil Gaiman, „Księga cmentarna”, s. 213]

Kochaj albo wyrzuć!

A oto kilka cytatów, które wynotowałem z poradnika „Magia sprzątania” autorstwa japońskiej „perfekcyjnej pani domu” Marie Kondo:

#Radość

Doprowadzenie domu do porządku daje radość! Proces dochodzenia do tego, jaki mamy stosunek do posiadanych rzeczy, które spełniły swój cel, wyrażenie wdzięczności i pożegnanie się z nimi, to tak naprawdę badanie swojego wnętrza, rytuał przejścia do nowego życia.

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 78]

#Prezent

Prawdziwym przeznaczeniem prezentu jest bycie przyjętym.

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 123]

#ŁatweOdkładanie

Powszechny błąd, jaki popełnia wielu ludzi, to podjęcie decyzji o tym, gdzie trzymać rzeczy na podstawie tego, skąd najłatwiej jest je wyjmować. To pułapka. Bałagan pojawia się wtedy, gdy rzeczy nie są odkładane na swoje miejsce. Przechowując rzeczy, powinniśmy zatem ograniczyć wysiłek, jakiego wymaga ich odkładanie, a nie wyjmowanie.

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 157]

#Eliminowanie

„Dotąd wierzyłam, że liczy się dodawanie ważnych rzeczy do mojego życia, chodziłam więc na szkolenia i pogłębiałam swoją wiedzę. Jednak w trakcie twojego kursu na temat sprzątania po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że jeszcze ważniejsze niż dodawanie jest eliminowanie.”

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 192]

#PewnośćSiebie

Jednym z magicznych efektów sprzątania jest wzrost wiary w swoją zdolność podejmowania decyzji. Sprzątanie oznacza wzięcie każdej rzeczy do ręki i zadanie sobie pytania, czy wzbudza ona radość, a następnie na tej podstawie podjęcie decyzji, czy chce się ją zatrzymać. Powtarzając ten proces setki i tysiące razy, udoskonalamy nasze umiejętności podejmowania decyzji. Kiedy komuś brakuje wiary w swoje zdolności do podejmowania decyzji, nie wierzy też w siebie.

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 194]

#PrzywiązanieDoPrzeszłości #StrachPrzedPrzyszłością

Jeżeli w trakcie procesu selekcji natrafiłaś na coś, co nie wywołuje twojej radości, ale nie możesz zdobyć się na to, żeby to wyrzucić, zatrzymaj się na chwilę i zastanów, czy trudno jest ci się tego pozbyć z powodu przywiązania do przeszłości czy może ze strachu przed przyszłością. Zadaj sobie to pytanie w stosunku do każdej problematycznej rzeczy.

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 197]

#RzeczyChcąByćUżyteczne

Jedno jest pewne: wszystkie rzeczy, jakie posiadasz, chcą być użyteczne. (…) Co więc właściwie czują rzeczy, które nie wywołują naszej radości? Myślę, że po prostu chcą odejść.

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 207, 208]

KonMari wymiata!

Teraz! KonMari!

Jedną z ważniejszych pozycji wymienionych w bibliografii mojej książki „Teraz! Jak już dziś zmienić jutro?” jest poradnik „The Life-Changing Magic of Tidying Up” autorstwa japońskiej „perfekcyjnej pani domu” Marie Kondo. Wydawnictwo MUZA SA wydało go w tym roku w Polsce pod tytułem „Magia sprzątania”.

Szczerze polecam tę książkę wszystkim tym, którym przeszkadza otaczający ich bałagan.

Czytając „Magię sprzątania” doznałem nagłego olśnienia: przecież to jest GTD dla twojego dobytku!

Metoda Getting Things Done Davida Allena pozwala zapanować nad osaczającymi cię sprawami do załatwienia. Jak? Musisz precyzyjnie określić swój stosunek do każdej z nich.

Metoda KonMari Marie Kondo pozwala zapanować nad rzeczami, które rozłażą się po twoim mieszkaniu i wypełniają szafy. Jak? Musisz precyzyjnie określić, dla których z nich jest miejsce w twoim sercu. Pozostałe możesz bez skrupułów wyrzucić.

Widzisz podobieństwo?

Jeśli chcesz bezstresowo żyć, precyzyjnie określ swój stosunek do wszystkich spraw i do wszystkich rzeczy.

W metodzie KonMari najpierw w jednym miejscu gromadzisz przedmioty z danej kategorii (ubrania, książki, papiery, urządzenia elektroniczne, drobiazgi). Potem kolejno bierzesz je do ręki i oceniasz, czy są ci naprawdę potrzebne i czy ich obecność sprawia ci radość. Te, które pozostaną, starannie układasz w przeznaczonych dla nich szafach, szufladach i przegródkach.

I już!

Proste?

Proste!

Skuteczne?

W stu procentach!