Tag: historia

Ekonomiczni progności

Jak mówi John Kay z London Business School: „Ekonomiczni progności… wszyscy mówią mniej więcej to samo, w tym samym czasie; stopień zgody między nimi jest zdumiewający. [Ale] to, co mówią jest niemal zawsze błędne”. I zawsze tak było. Na tydzień przed Wielkim Krachem w październiku 1929 roku – największym w historii – Irving Fisher z Uniwersytetu Yale, być może najwybitniejszy amerykański ekonomista tamtych czasów, twierdził, że amerykańska gospodarka osiągnęła „trwały i wysoki poziom stabilizacji”. Trzy lata później dochód narodowy obniżył się o ponad 50 procent. Ani jeden ekonomista tego nie przewidział.

Philip Ball „Masa krytyczna. Jak jedno z drugiego wynika”” (235)

Nieunikniony kształt miasta

Wydaje się, jakby istniał pewien nieunikniony „kształt” wielkich miast, który może zostać odtworzony przez model skorelowanej perkolacji i który nie zmienia się zasadniczo, gdy miasto rośnie. Wydaje się, że planowanie nie miało żadnego wpływu na to prawo wzrostu: jeśli popatrzymy na Londyn w tych kategoriach, to na jego „kształcie” w latach osiemdziesiątych XX wieku nie odcisnęła się wcale wdrażana w latach sześćdziesiątych XX wieku polityka Pasa Zieleni, która była próbą powstrzymania bezładnego wzrostu miasta poprzez otoczenie go pasem chronionych parków. „Można powiedzieć – twierdzi Gene Stanley – że ustawodawcy robią to, co chcą, lecz ludzie będą nadal mieszkać tam, gdzie chcą mieszkać”. Ten zbiorowy proces tworzy swoje własne fizyczne prawa kształtu i formy.

Philip Ball „Masa krytyczna. Jak jedno z drugiego wynika”” (198-199)

Ronald Reagan interpretuje HTML

Gdy Ronald Reagan był spikerem radiowym, zwykł relacjonować mecze baseballowe ze studia tylko na podstawie drukowanych na bieżąco depesz z opisem wydarzeń. Siedział samotnie przed mikrofonem w wygłuszonym pomieszczeniu, a pokryta tajemniczymi skrótami taśma papierowa wysuwała się z dalekopisu i przepełzała przez jego dłonie. Reagan relacjonował przebieg spotkania, który wyobrażał sobie na podstawie tych skąpych opisów: „Muskularny leworęczny zawodnik wychodzi z pola przeznaczonego dla pałkarza i wyciera pot ze swojego czoła. Tymczasem sędzia usuwa piasek z bazy domowej…” i tak dalej. Dźwięk uderzenia kijem symulował, waląc ołówkiem w kant stołu, po czym barwnie opisywał trajektorię lotu piłki tak, jakby naprawdę ją widział. Słuchacze, z których wielu było pewnych, że Reagan jest naocznym świadkiem wydarzeń, mogli sobie w ten sposób wyobrazić przebieg akcji na podstawie jego opisów.

Dokładnie tak samo działa wszechświatowa sieć internetowa: pliki HTML są skrótowymi depeszami z zawartością (tak jak taśma dalekopisowa), a przeglądarka internetowa to Ronald Reagan.

Neal Stephenson „In The Beginning… Was The Command Line” (17-18)