Tag: gtd

Postanowienia noworoczne

Postanowienia noworoczne? A cóż to takiego? Co jest szczególnego w zmianie daty z 31 grudnia na 1 stycznia? To tylko element dziwacznej rachuby czasu przyjętej przez zachodnią cywilizację.

Jeśli przychodzi mi do głowy coś wartego zrobienia albo świat domaga się czegoś ode mnie, zapisuję to i wrzucam do mojej skrzynki spraw przychodzących. Potem analizuję taką notatkę, decyduję, co zamierzam z tym fantem zrobić, i umieszczam na jednej z moich list (kontekstowej liście Najbliższych Działań, liście Projektów, liście Może Kiedyś lub w terminarzu). I wiem, że sprawa zostanie załatwiona najszybciej, jak to możliwe, na poziomie mojej Bieżni Życia.

W metodzie GTD jest to proces ciągły, niezwiązany z tradycyjnie przyjętymi, sztucznie wyznaczonymi chwilami życia.

Nazwy projektów

Dobre nazwanie zamierzenia bardzo ułatwia jego wykonanie i redukuje skłonność do zwlekania z konkretnymi działaniami. Niektórzy praktycy GTD radzą nazywać projekty stosując szyk rzeczownik, a po nim imiesłów przymiotnikowy bierny, zamiast powszechnie stosowanego szyku czasownik w trybie rozkazującym i rzeczownik. Na przykład:

  • stosuj „Garaż uprzątnięty” zamiast „Uprzątnij garaż”
  • stosuj „Kontrakt z klientem XYZ podpisany” zamiast „Doprowadź do podpisania kontraktu z klientem XYZ”

Podobno zapisanie zamierzenia w taki sposób, jakby zostało już wykonane, lepiej nastraja nasz mózg do działania.

Wiem, czego nie robię

Jednym ze skutków stosowania metody GTD jest pozbycie się dręczącego poczucia, że być może jest coś, co powinienem w tej chwili robić, a nie robię, bo zapomniałem. W GTD wszystkie moje zamierzenia mam spisane i uporządkowane na odpowiednich listach kontekstowych, więc jeśli czegoś nie robię w danej chwili, to wiem, że świadomie podjąłem taką decyzję i nie jest to dziełem przypadku lub zapomnienia.

TesTeq – Krzysztof Wysocki

Ploteczki

Pewnie i w twojej firmie zatrudnieni są uciążliwi współpracownicy, którzy mają zwyczaj pojawiać się właśnie wtedy, kiedy masz inne, pilne zadania do wykonania. W dodatku najczęściej głównym celem ich wizyt jest chęć poplotkowania i pogadania o byle czym. Jeśli praktykujesz GTD, na ratunek w takim przypadku przychodzą ci listy z kategorii „Agenda” zawierające sprawy do omówienia z poszczególnymi osobami. Gdy taki uciążliwy osobnik pojawia się w twoich drzwiach, niezwłocznie spojrzyj na dotyczącą go „Agendę” i skieruj rozmowę na tematy związane z pracą zawodową. Metoda ta bardzo skutecznie zniechęca plotkarzy do przychodzenia do ciebie na bezcelowe pogaduszki. Jest to także dobry sposób na czepiającego się szefa – zanim on ci nawrzuca, podrzuć mu podstępnie kilka problemów, które wymagają jego decyzji, a wstrzymują twoje działanie.

TesTeq – Krzysztof Wysocki