„Nie chodzi o ustalanie priorytetów, ale o ich rozpoznawanie.” – David Allen
Tag: gtd
Najlepsza definicja Najbliższego Działania
Najbliższe Działanie to czynność, którą „po prostu da się zrobić”.
Ta prosta definicja, sformułowana na forum GTD przez użytkownika o pseudonimie Gardener, jest moim zdaniem strzałem w dziesiątkę, trafieniem w samo sedno i uchwyceniem najgłębszego sensu metody Getting Things Done Davida Allena.
Najbliższe Działanie to czynność, którą „po prostu da się zrobić”. Bez żadnych warunków wstępnych, biorąc jedynie pod uwagę uwarunkowania otoczenia (kontekst), ilość czasu i energii, jakimi dysponujesz, oraz wagę projektu, z którym działanie to jest związane.
Oryginalna, sformułowana przez Davida Allena, definicja mówiąca, że „Najbliższe Działanie to absolutnie najbliższa widzialna i fizyczna czynność do wykonania” jest moim zdaniem znacznie gorsza. Przede wszystkim nie zawiera wskazówki, czy dokonany przez ciebie podział projektu na działania jest wystarczająco szczegółowy. Jeśli nie, to przeglądając swoją listę Najbliższych Działań, będziesz omijał te, które są wciąż zbyt złożone, nieoczywiste. Z drugiej strony przesadna szczegółowość prowadzi do marnowania czasu na wypełnianie list trywialnymi pozycjami typu „otwórz szufladę”, „wyjmij długopis” itp.
Natomiast stwierdzenie, że Najbliższe Działanie to czynność, którą „po prostu da się zrobić”, wskazuje, jak szczegółowo powinieneś dzielić swoje projekty na działania – tak, aby wykonanie każdej następnej czynności było oczywiste, ale nie trywialne. Zauważ, że dla każdego człowieka poziom oczywistości i trywialności jest inny, a ta definicja zgrabnie ten fakt uwzględnia.
Zatem od dziś:
Najbliższe Działanie to czynność, którą „po prostu da się zrobić”.
Making It All Work – cytaty (2)
Na etapie „Wyjaśniania” spraw masz okazję skupić się na tym, co zaprząta twoją uwagę, po to, żeby twoja energia się nie marnowała. Dlatego GTD jest zasadniczo metodą dotyczącą zarządzania umysłem, a nie czasem. (str.104)
Zazwyczaj bałagan składa się z rzeczy, którym ludzie nie przypisali znaczenia. Decyzję, co zrobisz z daną sprawą możesz podjąć dopiero wtedy, gdy określisz swój stosunek do tej sprawy, związane z nią zobowiązania i to, jak wpisuje się ona w twój świat. (str.105)
Oczywiście różnica pomiędzy wykonywaniem banalnych działań tylko dlatego, że w danej chwili nie stać cię na nic więcej, a wykonywaniem banalnych działań w celu uniknięcia tych bardziej wymagających jest bardzo delikatna. (str.185)
Im silniej wierzysz, że dysponujesz niezawodną siatką bezpieczeństwa, tym więcej ryzykownych wyzwań będziesz w stanie podjąć i tym większe pole do twórczych poszukiwań będziesz gotów sobie wyznaczyć. (str.192)
Making It All Work – cytaty (1)
Powinieneś myśleć o swoich sprawach więcej niż myślisz, ale nie aż tyle, ile się obawiasz, że będziesz musiał. (str.45)
Głównym powodem, dla którego ludzie zmieniają pracę, jest ich przełożony. I nie chodzi tu jedynie o antypatię (możesz przecież konstruktywnie pracować z ludźmi, których osobiście niezbyt lubisz). Problemem jest raczej zachowanie szefa niezgodne z wyznawanymi przez ciebie wartościami. (str.85)
Nie ma uniwersalnego standardu „porządku”, mimo że było wiele prób jego zdefiniowania. To, co dla ciebie jest porządkiem bez skazy, dla kogoś innego może być totalnym bałaganem. Najważniejsze jest jednak to, żebyś miał swój własny standard ładu i za jego pomocą mógł zauważać, że rzeczy zaczynają się pojawiać nie na swoich miejscach albo warstwa kurzu staje się zbyt gruba. Gdy bałagan przejmuje gdzieś kontrolę, zaczynasz omijać to miejsce, zamiast poruszać się w nim z poczuciem wolności i klarowności. Nie zaglądasz do schowka w samochodzie. Nie otwierasz środkowej szuflady w biurku. Nie odważasz się przeglądać starych plików w komputerze. Te zakamarki niepostrzeżenie zdobywają nad tobą władzę, ponieważ to, czego unikasz, przyczepia się do ciebie, jak rzep do psiego ogona. (str.89)