Prawda jest taka, że nawet guru produktywności i rozwoju osobistego David Allen twierdzi, że największe sukcesy we wdrażaniu jego metody Getting Things Done (GTD) mają te osoby, które najmniej jej potrzebują, bo… już wcześniej były ogarnięte, a książki Davida tylko wzbogaciły ich „skrzynkę z narzędziami”. Narzędzia są ważne, ale nie one stanowią esencję rozwoju.
Tag: gtd
TeamGTD czy Nozbe?
Nie ma głupich pytań. Są tylko niecelne. Pytanie: „TeamGTD czy Nozbe?” właśnie do takich należy. TeamGTD to najnowsza książka Davida Allena, której recenzję zamieściłem tydzień temu: „TeamGTD – pierwsza recenzja najnowszej książki Davida Allena”. Książka ta wpisuje metodę Getting Things Done w ramy pracy zespołowej. Natomiast Nozbe to polska aplikacja, która służy organizacji pracy i spraw osobistych. Ale nie tylko. Nozbe to też założona przez Michała Śliwińskiego firma-symbol pracy zdalnej. Firma, która nigdy nie posiadała biura. No więc dlaczego to pytanie jest niecelne?
TeamGTD – pierwsza recenzja najnowszej książki Davida Allena
Jeśli słyszałeś cokolwiek o metodzie Getting Things Done (GTD) Davida Allena (a powinieneś, dla własnego dobra), zapewne wiesz, że Projekt to co najmniej dwa działania prowadzące do pożądanego rezultatu. W pracy, w domu, wszędzie. W swojej najnowszej, napisanej wspólnie z Edwardem Lamontem, książce „Team: Getting Things Done with Others” (TeamGTD) David w równie prosty i oczywisty sposób definiuje, czym według niego jest zespół. Team to co najmniej dwie osoby zajmujące się daną sytuacją albo projektem. Lubię takie jasne definicje w czasach, w których ludzie z uporem maniaka wszystko komplikują. A o czym konkretnie jest ta książka?
Jakie jest najlepsze narzędzie do zarządzania listami rzeczy do zrobienia?
Ten temat wraca jak bumerang. Kolejne generacje czytelników Biznesu Bez Stresu ślą do mnie maile z pytaniem, jakie jest najlepsze narzędzie pozwalające zapanować nad sprawami do załatwienia. Moja odpowiedź od lat pozostaje niezmienna i brzmi: „Nie narzędzie jest ważne, ale metoda! Jaka? Getting Things Done (GTD) Davida Allena!”. Sprawie tej poświęciłem już artykuł „Wspólny mianownik” (przeczytaj go), ale dziś chcę dodać jeszcze jedno istotne spostrzeżenie.