Tag: biznes

Prawo naśladownictwa

Prawo naśladownictwa dotyczy kluczowej roli szefa w kształtowaniu kultury organizacji:

  • jeśli spóźniasz się na spotkania, twoi ludzie też będą się spóźniali;
  • jeśli nie notujesz na spotkaniach, twoi ludzie też nie będą notowali;
  • jeśli najeżasz się słysząc konstruktywną krytykę, twoi ludzie też będą się najeżali słysząc konstruktywną krytykę;
  • jeśli jesteś skromny i okazujesz wdzięczność, twoi ludzie też będą skromni i okazujący wdzięczność;
  • jeśli promieniuje z ciebie ciepło i zachęta, twoi ludzie też będą promieniować ciepłem i zachętą;
  • jeśli jesteś zrównoważony i odporny na stres, twoi ludzie też będą zrównoważeni i odporni na stres.

Pamiętaj zatem, że to ty jesteś wyznacznikiem standardów. Jeśli chcesz zmieniać otaczający cię świat, powinieneś tę zmianę zacząć od siebie.

Na podstawie „Leadership and the Law of Replication” / Michael Hyatt.

Nie biuro zdobi szefa

Nie szata zdobi człowieka, nie biuro (ani jego rozmiar) zdobi szefa i świadczy o jego potędze.

W ramach ćwiczeń z praktyki zarządzania proponuję ci krótką wycieczkę po biurze, w którym pracuje jeden z najpotężniejszych menedżerów na świecie: nieokiełznany współtwórca sukcesów firmy Microsoft Steve Ballmer.

Fotoreportaż gazety The New York Times znajdziesz pod następującym adresem: A DAY IN THE LIFE – Steve Ballmer.

Zwolnij dziś kogoś!

W książce „Fire Someone Today” Bob Pritchett przedstawia sprawdzone na własnej skórze metody postępowania, do których powinien sięgać przedsiębiorca, żeby zachować charakter stworzonej przez siebie firmy, gdy po pierwszych sukcesach staje się ona coraz większą organizacją. Niektóre z tych metod mogą wydać się kontrowersyjne, ale jeżeli spojrzymy na nie z punktu widzenia dobra przedsiębiorstwa, to zrozumiemy, że w pewnych sytuacjach nie ma miejsca na kompromis. Tak jest też w przypadku pierwszej wskazówki, dotyczącej zdecydowanego kończenia współpracy z osobami, które ciągną firmę w dół. Według autora, w grupie tej możemy wyróżnić (2-3):

  • Marudy. Osobnicy tacy są szczęśliwy tylko wtedy, gdy są nieszczęśliwi. Nie włączają się do konstruktywnej krytyki i nie interesuje ich rozwiązywanie problemów. Są za to niezmordowani, jeśli można ponarzekać. W najlepszym przypadku po prostu irytują wszystkich dookoła swoim jęczeniem. Najczęściej jednak wysysają całą radość z organizacji niczym olbrzymie pijawki niezadowolenia.
  • Obiboki. Na każdym kroku możesz natknąć się na osobników tego rodzaju: spędzają większość czasu przy ekspresie do kawy, przysiadają na biurkach kolegów lub rozpierają się w fotelu, przeglądając prasę. Czasem pojawiają się też przy swoim biurku, żeby posurfować po internecie.
  • Dyletanci. Zwykle są bardzo mili, uczynni i zdyscyplinowani. Niestety partolą wszystko, za co się zabiorą.
  • Mąciciele. Osobnicy tacy rozsiewają niezadowolenie i aktywnie tworzą podziały w organizacji: pomiędzy właścicielem a pracownikami, między poszczególnymi pracownikami, między działami firmy, a nawet pomiędzy firmą a jej klientami. Są niebezpieczniejsi od marud, ponieważ wzbudzają konflikty nawet wtedy, gdy nie są zainteresowani daną sprawą.
  • Odmieńcy. Po prostu znaleźli się w niewłaściwym miejscu. Mogą mieć dobrą postawę, stosunek do pracy, a nawet umiejętności, ale nie chwytają tego czegoś, co jest kluczem do sukcesu danej firmy. Albo, co gorsze, chwytają, ale wcale ich to nie obchodzi. Myślą, że mogłoby ich obchodzić, gdyby się postarali, ale to tylko złudzenie. Są nie z tej bajki.
  • Zbędni. Ta grupa skupia te niewinne „drugie” osoby na stanowiskach, które wymagają obsadzenia tylko jednym pracownikiem. Najlepiej byłoby przesunąć ich do innej pracy, ale gdy jest to niemożliwe, należy spojrzeć prawdzie w oczy: są zmarnowanym zasobem. I to nie tylko ze strony firmy. Jeśli ich wysiłek jest zbędny, to marnują swój czas w pracy bez perspektyw rozwoju i awansu.

Kiedy należy zwolnić takie osoby? Niezwłocznie, ponieważ tolerowanie ich codziennej obecności stwarza zagrożenie dla całej firmy.