Z różnych beczek

Oto kilka cytatów, które ostatnio przemknęły przez mój świat:

  1. „W młodości często ładujemy się w kłopoty. Na starość to kłopoty ładują się w nas.” – Beverly Sills

  2. „Przebaczaj swoim wrogom, ale nigdy nie zapominaj ich nazwisk.” – John F. Kennedy

  3. „Nie obawiam się człowieka, który podczas jednego treningu powtórzył kopnięcie 10 tysięcy razy, ale tego, kto ćwiczył jedno uderzenie podczas 10 tysięcy treningów.” – Bruce Lee

  4. „Lepiej jest być nienawidzonym za to, kim się jest, niż kochanym za to, kim się nie jest.” – Andre Gide

  5. „Jeśli potrzebujesz budzika, to pomyśl o zmianie pracy.” – GS Elevator Gossip (@GSElevator)

  6. „Fakt, że większość ludzi jest zbyt tępa, żeby zrozumieć bezmiar swojej głupoty, stanowi spoiwo trzymające współczesne społeczeństwo w kupie.” – GS Elevator Gossip (@GSElevator)

  7. „Żeby nie marnować czasu, rozpoczynam każdą rozmowę telefoniczną od: ‚Bateria mi zdycha…'” – GS Elevator Gossip (@GSElevator)

  8. „Jeśli musisz w pracy nosić plakietkę ze swoim nazwiskiem, to znaczy, że nikogo nie obchodzi, jak się nazywasz.” – GS Elevator Gossip (@GSElevator)

  9. „Jeśli mógłbyś być dobry tylko w jednym, wybierz kłamanie. Wówczas będziesz dobry we wszystkim.” – GS Elevator Gossip (@GSElevator)

  10. „Ktoś, kto ma mniej niż ty, jest w tej chwili od ciebie szczęśliwszy.”

  11. „Im szybciej świat się zmienia, tym bardziej pozostaje taki sam.”

  12. „Zgodziłbym się z tobą, ale wtedy obaj bylibyśmy w błędzie.” – GS Elevator Gossip (@GSElevator)

Strzeż się Czerwonego Szlaczka

SZLACZEK

Zapewne większość ludzi na świecie obejrzała film „Matrix” i uznała przedstawioną tam wizję przyszłości za ciekawą, acz egzotyczną spekulację intelektualną. Mówiąc w skrócie, chodzi w nim o to, że maszyny wykorzystują ludzi do produkcji zasilającej je energii. Żeby zanurzone w mazi organizmy ludzkie nie psuły się i nie wariowały, do ich mózgów transmitowane są wrażenia z wirtualnego, nieodróżnialnego od rzeczywistości świata generowanego przez maszyny.

Dziś rano przebudziłem się z uczuciem, jakbym połknął czerwoną pastylkę. Nagle dostrzegłem, że Matrix to nie żadna spekulacja. Matrix już jest! I to nie w formie wymyślnego, bezpośredniego podłączenia wiązki kabli do włókien nerwowych, ale w postaci komunikujących się ze sobą urządzeń elektronicznych: komputerów, tabletów i telefonów komórkowych. Każde z tych urządzeń z osobna można porównać do pojedynczej mrówki, która nie wykazuje szczególnej zmyślności, ale ich miliardowa zbiorowość jest mrowiskiem dysponującym wspólną inteligencją znacznie przewyższającą wszelkie ludzkie wyobrażenia.

„Hola, hola, drogi TesTequ!” – zakrzyknie w tym miejscu chór czytelników. – „Żeby tak było, te komputery, tablety i telefony musiałyby się ze sobą jakoś komunikować!”

„A Internet, Wi-Fi i sieci komórkowe n-tej generacji to co?” – odpowiadam bez zmrużenia oka.

„He, he, he!” – na to chór czytelników. – „Przecież urządzenia wymieniają między sobą tylko komunikaty przyrządzone przez ludzi!”

No właśnie…

Czy aby na pewno?

I nie chodzi mi tu wcale o wirusy komputerowe, które są tylko szkodliwymi mikrobami stworzonymi przez ludzi, bakcylami w równym stopniu zaburzającymi działanie ludzkiej, jak i matriksowej inteligencji.

Rzecz w tym, że urządzenia stanowiące Matrix komunikują się ze sobą oraz sterują działaniami ludzi na zupełnie innej zasadzie, którą właśnie dziś odkryłem. Jest to tytułowy:

Czerwony Szlaczek

Przypomnij sobie, co się dzieje, gdy w edytorze tekstu, na przykład Microsoft Wordzie, zrobisz drobny błąd. Oprogramowanie podkreśli czerwonym szlaczkiem wyraz, którego nie ma w swoim słowniku, a następnie podpowie jego właściwą formę. Podobne mechanizmy są obecnie wbudowane w edytorach przeglądarek internetowych i w systemach pocztowych, takich jak Gmail. Telefony komórkowe również od lat posiadają słowniki, które podpowiadając właściwe słowa, pomagają szybko komponować SMSy oraz inne teksty. Czasami wystarczy naciskać tylko pierwsze litery wyrazów, żeby wprowadzić logiczną wiadomość.

Zastanów się jednak, czy nie zauważyłeś, że czasami podpowiedzi komputerów, tabletów i telefonów są nieco dziwne. Pamiętam, jak kiedyś Word nie znosił słowa „Suwałki”, a w kolejnej wersji uwielbiał słowo „doświadczeniemi” zamiast „doświadczeniami”.

I to jest właśnie ta metoda komunikowania się maszyn ze sobą. Te drobne, pozornie przypadkowe podmiany wyrazów stanowią „ślady informacyjne”, które są w stanie zwęszyć inne maszyny – członkowie matriksowej społeczności. Mrówki wykorzystują do tego celu feromony, a komputery ortografię.

Ludzie tak przyzwyczaili się do maszynich podpowiedzi, że często nawet nie sprawdzają, co napisali. Matrix zrozumiał, że jest to doskonała metoda informacyjnego zlepiania zbiorowej inteligencji, a w kolejnym etapie – wpływania na ludzkie zachowania.

Pamiętaj o tym, gdy kiedyś otrzymasz od znajomego dziwny SMS – na przykład taki:

„Wesołego Śniegusa Dyngusa!”

Nie daj się zwieść! To oczywiste przejęzyczenie jest bez wątpienia dziełem matriksowego telefonu, a nie obsługującego go człowieka. Wszak śnieg w Lany Poniedziałek to oczywista bzdura!

Nieprawdaż?

Śniegus Dyngus

Celnik

Znowu postanowiłem zmienić znaczenie słowa. Tytułowy „celnik” to „człowiek zmierzający do celu”, czyli bohater książki „The On-Purpose Person. Making Your Life Make Sense” Kevina W. McCarthy’ego („Celnik, czyli jak nadać sens swojemu życiu”).

Ludzie są różni – jedni niemalże od urodzenia wiedzą, po co pojawili się na tym świecie, inni błądzą przez całe życie i umierają nie znalazłszy niczego, co skłoniłoby ich do opuszczenia kanapy przed telewizorem. Między tymi dwiema krańcowymi postawami istnieje całe spektrum osób, które znalazłyby swoje powołanie, gdyby ktoś im powiedział, że jest to możliwe. Kevin W. McCarthy uznał, że obudzenie uśpionych „celników” jest jego życiową i biznesową misją.

Książka opowiada o procesie znajdowania sensu w życiu, co wcale nie jest równoznaczne z tym, co zwykle nazywamy sukcesem. Wielkim pieniądzom, karierze zawodowej czy rzemieślniczej perfekcji nierzadko towarzyszy dojmująca pustka wewnętrzna, a skromne, niewystawne istnienie w cieniu świateł wielkiego miasta bywa bogatą i przynoszącą spełnienie niepowtarzalną przygodą.

Jeśli potrzebujesz inspiracji do znalezienia głębszego sensu w swoim działaniu, może właśnie „Celnik” będzie tym impulsem, który skieruje cię na właściwe tory. Ja tymczasem, dla zachęty, przytoczę kilka interesujących cytatów.


Profesor wskazał na wiszący na ścianie plakat, na którego środku widniał włącznik światła. „Włączony włącznik światła jest symbolem Celnika. Przypomina, że albo dążymy do jakiegoś celu, albo nie – trzeciej możliwości nie ma. Za każdym razem, gdy przełączasz włącznik światła, zastanów się, czy jesteś Celnikiem czy Bezcelnikiem? A potem, w zależności od odpowiedzi, złóż sobie gratulacje lub skoryguj swoje postępowanie.”

„Cel jest energią napędzającą twoją duszę,” – kontynuował Profesor. – „Odkryj swój cel, rozpocznij celowe działanie, a waga i znaczenie twojego życia zaczną błyszczeć jak żarówka podłączona do źródła zasilania.”

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 394)


„Profesorze,” – zapytał – „jaki jest mój cel?”

„Och!” – ponownie roześmiał się Profesor. „Widzisz – chcesz, żeby ludzie tacy jak ja zdefiniowali twój cel. To tak nie działa! Inni mogą zadawać ci pytania pomocnicze i przekazywać informację zwrotną, żebyś mógł lepiej zrozumieć samego siebie. Ale odkrycie własnego celu leży w stu procentach w zakresie twojej odpowiedzialności. Mniejszy procent oznacza usiłowanie przypodobania się innym. To wzorzec, który cię do mnie sprowadził. Moja obietnica polega na pokazaniu ci metody odkrywania, a nie tego, co sam odkryjesz. I nigdy nie powiedziałem, że będzie to łatwe.”

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 411)


Każde pragnienie, które zapisałeś na liście, walczy z pozostałymi o twoje zasoby, czas, energię i talent.

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 629)


„Bycie całkowicie uczciwym wobec siebie jest bardzo dobrym ćwiczeniem.” – dr Zygmunt Freud

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 744)


Mój dzień kieruje mną, a przecież to ja powinienem kierować moim dniem.

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 897)


„Kiedy wyartykułujesz w końcu swój cel, zdasz sobie sprawę, że minione lata twojego życia zostają zbawione jako lata zainwestowane. Nie są latami straconymi, ale latami nadającymi kształt twojej osobowości niezależnie od tego, w jaki sposób je przeżyłeś. Masz zatem wybór. Czy chcesz pogrążyć się w żalu, czy wznieść i nadać cel swojemu życiu?”

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 1036)


„Skup się na działaniach jednoznacznie służących twojemu celowi. I wykonaj je. Z premedytacją inwestuj więcej czasu w te najistotniejsze, ignorując całą resztę, która cię rozprasza. Łatwo jest zboczyć z właściwej drogi, ale po co tracić czas na błahostki?”

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 1056)


„Powiedziałeś: ‚spędzać czas’. To skłania nas do dokonania rozróżnienia. Ludzie biznesu lubią mówić: ‚czas to pieniądz’. Oznacza to przypisanie czasowi wartości. Celnicy inwestują swój czas zamiast go spędzać.”

Perry kontynuował wyjaśnienia, „Inwestowanie jest związane z przyszłym zyskiem. Natomiast spędzanie z bieżącą konsumpcją. Po co spędzać czas, skoro może on zostać zainwestowany?”

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 1092)


„Czyż nasza przeszłość nie determinuje naszej przyszłości?”

„Dobre pytanie! Możliwość wyboru to władza. Wcześniejsze decyzje mogą w istocie przyczynić się do powstania życiowego długu. Jednak celowe działanie może przyspieszyć spłatę tego zobowiązania.”

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 1120)


„Jesteś ludzką istotą, a nie ludzką robotą.”

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 1343)


„Unikaj słowa „powinienem”. Implikuje ono potrzebę akceptacji ze strony innej osoby. Niesie również w sobie poczucie winy.”

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 1356)


Bycie 100-procentowym Celnikiem jest niemożliwe; uwolnij się więc ze szponów perfekcjonizmu i zacznij podążać drogą stałego doskonalenia się – rok po roku.

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 1500)


„Każdy z nas dysponuje niezwykłym, drzemiącym w nim potencjałem. Celnik przyjmuje na siebie osobistą odpowiedzialność za odkrycie swoich unikalnych zdolności i cech oraz angażuje je do realizacji pozytywnej misji. Cały czas widzę na tej uczelni studentów, którzy gonią za marzeniami swoich rodziców, zamiast zająć się swoimi własnymi. Oczekiwania innych ludzi mogą być źródłem użytecznych informacji, ale każdy z nas jest odpowiedzialny za określenie własnego kursu żeglugi poprzez życie.

Kevin W. McCarthy „The On-Purpose Person” (Amazon Kindle location 1940)


Zależy ci?

Szybko udało się wykryć winnych klęski polskich piłkarzy w piątkowym meczu eliminacyjnym mistrzostw świata z Ukrainą na Stadionie Narodowym. Bramkarz naszej reprezentacji Artur Boruc stwierdził:

Ukraińcom bardziej zależało.

To zdanie jest być może najważniejszym zdaniem wyjaśniającym, dlaczego jedni osiągają sukcesy, a inni nie.

Wiedza i umiejętności są bardzo ważne, ale nie znaczą nic, gdy człowiekowi nie zależy. Po świecie pałętają się całe tabuny niespełnionych artystów i napęczniałych wiedzą geniuszy. Czekają tylko, aż ktoś ich odkryje. Aż ktoś poda im piłkę. A tymczasem trzeba gryźć trawę i zasuwać jak mały samochodzik.

  • Bill Gates nie stworzyłby swojego imperium, gdyby mu nie zależało. Rzucił szkołę i wyczerpany pracą nieraz nocował na podłodze pod biurkiem w pierwszej siedzibie Microsoftu w Albuquerque (Nowy Meksyk) z dala od domu rodzinnego.
  • Steve Jobs krzyczał, ryczał, płakał, szantażował, podlizywał się i bezczelnie kłamał (tego akurat nie polecam), ponieważ bez kompromisów dążył do realizacji swoich celów.
  • Richard Branson zawsze był zdeterminowany, żeby robić fajne rzeczy i dobrze się przy tym bawić, traktując problemy jako wyzwania i robiąc to, co inni uważają za niemożliwe.

A ty?

Czy tobie zależy?

Na czym?

Nie kłam!

Jak bardzo?

Nie kłam!

Bardziej niż twoim konkurentom?

Ile jesteś w stanie poświęcić, żeby osiągnąć wyznaczone cele?

Będziesz gryzł trawę, zasuwał i dochodził do każdej piłki? Nawet nie swojej?

I to nie tylko podczas meczu, ale także na każdym treningu?