Kategoria: x-a-propos

Być na bieżąco!

We wpisie Matczyne nauki utyskiwałem, że poziom naszych tabloidowo-plotkarskich mediów jest żenujący, że wyciągają one na światło dzienne to, co dżentelmen pomógłby zatuszować. Na przykład zasłoniłby damę, której stringi wylazły ze spodni albo która spociła się pod pachami, a nie wytykał ją palcem.

Skoro jednak wiadomości tego typu są rozpowszechniane, pracownik umysłowo-biurowo-komputerowy nie może tego faktu zlekceważyć. Wiedza o ostatnich wypowiedziach Dody i Kuby Wojewódzkiego, o aktualnym kolorze majtek Oli Szwed i o żenujących wpadkach innych celebrytów jest obecnie podstawą, na której możesz skutecznie budować i utrzymywać swoją, jakże cenną, sieć znajomości.

Zagajenia typu „Ale ładna dziś pogoda…” czy „Chyba będzie lało…” są dziś tak spróchniałe, że już na wstępie rozmowy masz przechlapane. Teraz liczy się szokująca aktualność wiedzy kto, gdzie, z kim, w czym i na którym boku. Do tego potrzebny jest stały monitoring mediów elektronicznych, jednak w tej dziedzinie należy wykazać się sprytem i dobrą organizacją pracy. Aby być na bieżąco musisz:

  1. Pokonać przeszkody, które stawia na twojej drodze Szef. Trudno zrozumieć, dlaczego w jego nielogicznej głowie rodzi się myśl, żeby ograniczać ci dostęp do internetowych serwisów plotkarskich, skoro jednocześnie wymaga on od ciebie utrzymywania dobrych stosunków biznesowo-towarzyskich z klientami, kooperantami i dostawcami. Pamiętaj, żeby zawsze mieć możliwość przełączenia ekranu komputera na wyświetlanie jakiegoś zestawienia z mnóstwem liczb, kiedy ten palant usiłuje zajść cię od tyłu i skontrolować, co robisz. Przydatne jest przyklejenie do monitora niewielkiego lusterka lub instalacja czujnika ruchu przy drzwiach.
  2. Pokonać przeszkody, które stawia na twojej drodze Administrator IT. Szef w swojej bezmyślności wynajmuje zwykle jakiegoś komputerowca. którego zadaniem jest utrudnienie ci dostępu do kluczowych miejsc w internecie. Na szczęście, w wielu przypadkach możesz skorzystać z rewelacyjnej usługi Google Translate, która potrafi zgrabnie przetłumaczyć treści niedostępne na dostępne. Spróbuj sam, to działa!
  3. Pokonać przeszkody, które stawiają na twojej drodze Koledzy. Te lizusy odliczające swoje życie liczbą napisanych linii kodu, opracowanych raportów i wycyzelowanych, power-pointowych slajdów są prawdziwą zmorą każdego biura. Właśnie kontemplujesz niewydepilowaną pachę jakiejś aktorki, a tu znienacka taki dureń przyłazi i absorbuje cię prośbą o dane, których z pewnością nie masz. Bo się zapodziały. I musisz coś naprędce zmyślić…

Tak, tak, nie jest łatwo być na bieżąco w dzisiejszych czasach, ale pamiętaj, że przetrwają tylko ci, którzy mają dobrą świadomość sytuacyjną i nawet pierwszego kwietnia są w stanie właściwie ocenić wiarygodność każdej informacji, a potem skutecznie nią zabłysnąć w swojej sieci kontaktów.

Bo dziś nie liczy się, co wymyślisz, ale jak szokujące będzie to, co powtórzysz!

Póki chwila trwa…

Ten krótki, animowany film wzrusza mnie za każdym razem, gdy go oglądam. Przypomina mi, że trzeba cieszyć się właśnie tą chwilą, tu i teraz, a nie zatruwać ją bezowocnym smutkiem, że kiedyś musi się skończyć.

Spytasz:

  • Dlaczego człowiek nie potrafi sam pochwycić tej chwili?
  • Dlaczego nie umie cieszyć się życiem?
  • Dlaczego potrzebuje do tego psa?

Odpowiedź jest prosta:

  • Umysł psa wypełnia uważność (mindfulness), a umysł człowieka – troski i zmartwienia…

Dog Mindfulness
(znalezione w sieci)

Emocjonalna samodzielność

Po raz kolejny Leo Babauta opublikował na łamach swojego blogu Zen Habits znakomity wpis: „Becoming Emotionally Self-Reliant” („Jak stać się emocjonalnie samodzielnym?”). Postanowiłem więc, korzystając z hojności Autora, zamieścić w BIZNESIE BEZ STRESU esencję tego artykułu – jego dwa najważniejsze fragmenty:

Diagnoza: Czy jesteś emocjonalnie zależny?

  • Czy szukasz romantycznego partnera, który uczyni cię szczęśliwym?
  • Jeśli masz takiego partnera, czy szukasz w nim miłości, seksu, wsparcia, otuchy, akceptacji?
  • Czy naburmuszasz się, gdy twój partner nie reaguje tak, jakbyś chciał, nie zaspakaja twoich potrzeb?
  • Czy, gdy jesteś sam, czujesz potrzebę wypełnienia czymś pustki samotności? Czy sięgasz wtedy po telefon, żeby z kimś porozmawiać?
  • Czy ciągle narzekasz na innych ludzi? Złości cię to, co robią?
  • Czy twój związek jest pępkiem wszechświata? A co z innymi relacjami – z przyjaciółmi, dziećmi?
  • Czy jesteś zaniepokojony, gdy twój partner robi coś bez twojego udziału, pomija cię w sprawach, które kiedyś zwykliście robić razem?
  • Czy bywasz zazdrosny?

Terapia: Jak stać się emocjonalnie samodzielnym?

  • Usiądź na kilka minut w samotności, bez dostępu do urządzeń i innych czynników, które mogłyby cię rozproszyć. Zaobserwuj myśli rodzące się w twojej głowie. Zacznij poznawać swój umysł. Czyż nie jest to fascynujące? Samo w sobie stanowi niewyczerpane źródło rozrywki i nauki.
  • Jednym z moich źródeł szczęścia jest akt tworzenia, wymyślania czegoś i nadawania pomysłowi realnego kształtu. Nikt nie musi brać w tym udziału, a ja sam zadziwiam siebie swoimi możliwościami.
  • Oprócz tego uwielbiam się uczyć. To też mnie uszczęśliwia i nieprzerwanie rozwija.
  • Ciekawość jest dla mnie nieograniczonym źródłem szczęścia.
  • Naucz się radzić sobie z własnymi problemami. Jeśli jesteś znudzony, zrób coś z tym. Jeśli jesteś samotny lub zraniony, pociesz się. Jeśli jesteś zazdrosny, nie oczekuj, że ktoś cię pocieszy – zrób to sam.
  • Weź odpowiedzialność. Jeśli masz ochotę zacząć kogoś o coś obwiniać, powiedz sobie, że „oni” nigdy nie są problemem. Oczywiście możesz wierzyć w „ich” winę, ale wtedy oddajesz „im” odpowiedzialność za rozwiązanie problemu. Jeśli zaś uwierzysz, że to nie „oni” są problemem, zaczniesz szukać rozwiązania w samym sobie.
  • Gdy poczujesz potrzebę narzekania, poszukaj sposobu, by być za coś wdzięcznym.
  • Gdy poczujesz potrzebę posiadania, poszukaj sposobu, by komuś coś dać.
  • Gdy poczujesz, że potrzebujesz pomocy, pomyśl, jak możesz pomóc sobie sam.

Wzór na rozczarowanie

Rozczarowanie = Oczekiwania – Rzeczywistość

Im bardziej rzeczywistość nie przystaje do twoich oczekiwań, tym większe rozczarowanie.

Jednym ze sposobów redukcji rozczarowania jest radykalna asceza, abnegacja i minimalizm. Zmniejszenie oczekiwań tak, by ich spełnienie nie wymagało żadnego wysiłku. Proces ten przebiega w różny sposób: dla jednych jest to dramatyczna apatia, bezdomność i inne nieszczęścia, dla innych droga ku duchowemu odrodzeniu i spełnieniu, wejściem na wyższy poziom samoświadomości.

Innym sposobem jest trzeźwa ocena rzeczywistości – takiej, jaką jest, rozróżnienie, które jej elementy mogą być przez ciebie zmienione, a które nie, i przystąpienie do działania. Oczywiście nie da się w ten sposób uniknąć wszelkich rozczarowań, ale masz przynajmniej poczucie, że z sensem zabrałeś się do konstruktywnego naprawiania stanu rzeczy, który ci nie odpowiada.

Problem nie polega bowiem na występowaniu różnicy pomiędzy oczekiwaniami a rzeczywistością, ale na wielkości tej rozbieżności. Wybujałe oczekiwania nałożone na mizerną rzeczywistość skutkują paraliżem i ogólnym zniechęceniem. Oczekiwania zbyt bliskie rzeczywistości nie mobilizują do działania. Dla każdego człowieka istnieje optymalny przedział rozczarowania, który motywuje go do pokazania swoich najlepszych zdolności i determinacji w przezwyciężaniu trudności.

Życzę ci jak najwięcej odpowiednich dawek rozczarowania i skutecznego ich redukowania przez działanie.

Oczywiście przed użyciem tej rady zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu. :-)