Kategoria: x-a-propos

Nienawiść szefa

W internetowym wydaniu Guardiana znalazłem 10 wskazówek, jak zasłużyć na nienawiść szefa. Aby to osiągnąć powinieneś:

  • notorycznie się spóźniać;
  • wykazywać całkowity brak inicjatywy;
  • wykazywać zbyt wiele inicjatywy skierowanej w niewłaściwym kierunku;
  • zrzędzić i jęczeć;
  • być nielojalnym;
  • nie wykazywać zainteresowania pracą (nie mówiąc już o pasji i poświęceniu);
  • na siłę starać się zostać jego najlepszym przyjacielem;
  • być kłamczuszkiem;
  • zachowywać się, jak dziecko;
  • dybać na jego stanowisko.

Bez litości

W dzisiejszej Gazecie Wyborczej znalazłem artykuł, który zaczyna się w następujący sposób:

Francja bez litości dla Polaków
Francja wydali dziewiętnastu Polaków, których przyłapano na pracy bez zezwoleń. To kolejny dowód na to, że Francuzi nie chcą nas wpuszczać na swój rynek pracy.”

Dawno nie czytałem równie nielogicznego, tendencyjnego i po prostu głupiego tekstu. O tym, że Francuzi bronią swojego rynku pracy, świadczy to, że nie wydają zezwoleń, a nie to, że wyłapują tych, którzy łamią prawo.

Dostrzegam w naszym kraju olbrzymie pokłady myślenia życzeniowego, opartego na ignorowaniu prawa. Generalnie prawo jest u nas wrogiem nie tylko dla tych, którzy je łamią, ale także dla tych, którzy powinni egzekwować jego przestrzeganie. Zawsze zadziwiają mnie policjanci, którzy sami z własnej woli zmniejszają wymiar kary za wykroczenie drogowe. W tym celu potrafią nawet zmienić rodzaj wykroczenia w dziwacznie pojmowanym geście dobrej woli!

Wracając do powyższego cytatu – czy polskim sposobem na życie jest „psocenie” i oczekiwanie litości? Jeśli tak, to rzeczywiście zasługujemy jedynie na litość.

Czas pożegnań

Jeszcze zabawa trwała w najlepsze, jeszcze muzyka grała wesołego oberka, kiedy nagle spojrzałaś na zegarek i powiedziałaś: „Czas na mnie”. Nawet nie zdążyliśmy zaprotestować, a Ty już stałaś przy drzwiach wyjściowych w płaszczu i z parasolką w ręku. Chcieliśmy jeszcze zamienić z Tobą choć parę słów, ale, jak zwykle, znów postawiłaś na swoim. Nie pozostało nam nic innego, tylko odprowadzić Cię do furtki i życzyć szczęśliwej drogi.

Do widzenia, Mamo.

Gonić czy złapać króliczka?

„Zbyt odległa perspektywa jest myląca w odniesieniu do spraw bieżących. Wszak na dłuższą metę wszyscy będziemy martwi.” – John Maynard Keynes

Wyznaczamy sobie ambitne cele, oczami wyobraźni widzimy, jak piękny będzie świat, gdy je zrealizujemy, a potem z większą lub mniejszą determinacją podążamy w ich kierunku. Czasami docieramy tam, dokąd zmierzaliśmy, kiedy indziej coś nowego, ciekawszego lub ważniejszego zmienia punkt docelowy naszej wędrówki.

A może ten cel wcale nie jest najważniejszy? Może liczy się sama podróż i to, czego doświadczymy i kogo spotkamy przemierzając kręte, ale malownicze drogi naszego życia? Może Agnieszka Osiecka miała rację pisząc:

„Nie o to chodzi, by złowić króliczka, ale by gonić go.”