Kategoria: x-a-propos

Pułapka rozwoju

Zakładasz swoją firmę. Odnosisz pierwsze sukcesy, zdobywasz klientów, stać cię na rozwój. Wynajmujesz większy lokal, zatrudniasz pracownika, potem następnego. Zdarzają się trudne chwile, ale firma rośnie jak na drożdżach. Staje się samodzielnym bytem, który pożera coraz więcej twojego czasu. Ale nie jesteś w stanie powstrzymać tego rozwoju. Poza tym odpowiadasz za los ludzi, którzy u ciebie pracują. Stres narasta. Nie masz już czasu na urlop i na przyjemności, które odłożyłeś na później, kiedy zakończysz budowę swojego imperium. Świat zaczyna wirować i budzisz się w szpitalu na oddziale kardiologicznym.

Czy może być inaczej? Tak, istnieją dwie drogi:

  1. Świadomie ogranicz rozwój i oprzyj sukces swojego biznesu na jego unikalności i niszowości.
  2. Pozwól swojemu dziecku (czyli firmie) żyć własnym życiem pod twoją kontrolą.

Wielu przedsiębiorców ma olbrzymie kłopoty z wejściem na tę drugą drogę, ponieważ są przekonani o swojej niezastąpioności, o tym, że sami wszystko zrobią najlepiej. Być może rzeczywiście wiele rzeczy są w stanie zrobić lepiej od swoich pracowników, ale oznacza to, że kiedyś popełnili poważne błędy rekrutacyjne. A w większym przedsiębiorstwie nie da się zrobić wszystkiego samemu.

Pamiętaj! To ty masz mieć firmę, a nie firma ciebie!

Nierównowaga

Bardzo często ktoś lub coś wyprowadza cię z równowagi. Wydaje ci się, że wszystko masz już poukładane, że taki stan mógłby trwać do końca świata (a nawet o jeden dzień dłużej), a tu bęc – jakieś zdarzenie zaburza ten ustalony porządek i musisz łapać, podtrzymywać, zbierać i porządkować, żeby znowu sprawy ułożyły się po twojej myśli. Takie wytrącenia z równowagi bywają bardzo irytujące, ale są nieuniknione. Skalę zniszczeń możesz zredukować utrzymując na co dzień jak najwięcej spraw w stabilnej równowadze. Wówczas, działając tam, gdzie wystąpiło trzęsienie ziemi, wiesz, że w innych miejscach nie grozi ci katastrofa.

Ale jest też inny aspekt stanu nierównowagi. Zauważ, że aby wykonać krok, musisz pochylić ciało w kierunku, w którym idziesz, i na chwilę stracić równowagę. Bieg i chód są permanentnym stanem nierównowagi pozwalającym posuwać się w obranym kierunku. Gdyby nie wychylenie ciała nie istniałaby pozioma składowa siły odbicia od podłoża umożliwiająca ten ruch.

Z powyższych rozważań wynikają dwa istotne wnioski:

  1. Staraj się doprowadzać jak najwięcej spraw do stanu równowagi, żeby nie zaprzątały ci głowy w sytuacjach kryzysowych.
  2. Wychylaj się w pożądaną stronę (ku swoim celom), żeby nadać swojemu działaniu właściwy kierunek.