Kategoria: x-a-propos

Cel i środek

Oprócz najcieplejszych, ogrzanych moim sercem życzeń z okazji Świąt Bożego Narodzenia mam dziś dla Ciebie ważne przesłanie:

Już teraz możesz przystąpić do zmieniania swojego jutra, lecz pamiętaj, że cel nie uświęca środków.

Gdy używasz nieczystych metod do realizacji swoich zamierzeń, twój cel pokrywa się błotem spod twoich buciorów.

Nie daj się skusić Zabójczej Tytejerze!

Nigdy nie poświęcaj swoich ideałów w imię walki o ideały!

Spóźnialski optymista

Jestem chory, kiedy zanosi się na to, że spóźnię się na jakieś spotkanie lub uroczystość. Albo gdy zagrożony jest termin wykonania przeze mnie dowolnego zadania. Zawsze staram się być przed czasem i najwyżej zaczekać odrobinę dłużej, niż przybywać na styk i w przypadku wypadku narażać cierpliwość ludzi, z którymi jestem umówiony. Szczycę się tym i uważam takie podejście za jedną z najważniejszych swoich zalet.

Tymczasem z artykułu „Optimistic People All Have One Thing In Common: They’re Always Late” [elitedaily.com] dowiedziałem się, że spóźnialstwo jest wyrazem optymistycznej postawy życiowej. Spóźnialski nie jest przypadkiem beznadziejnym, ale wręcz przeciwnie: osobnikiem pełnym nadziei. Wierzy, że wszystko jakoś się ułoży, że zawsze będzie dobrze, więc nie ma co się tak bardzo przejmować punktualnością.

Muszę powiedzieć, że ta teoria wstrząsnęła mną, podważyła tak pieczołowicie pielęgnowany przeze mnie obraz świata i skłoniła do głębokiej refleksji. Coś w tym musi być, ponieważ analiza zachowania wielu moich znajomych wydaje się potwierdzać związek optymizmu ze skłonnością do ignorowania zegarka. Niektórzy z nich, mimo swojej niestabilności temporalnej, odnieśli olbrzymi sukces zawodowy. Nigdy nie mogłem zrozumieć dlaczego. Teraz już wiem!

Oczywiście spóźnialstwo zawszę będzie ci przeszkadzało w realizacji twoich planów życiowych. Ale optymizm, z którego wynika, jest wspaniałym darem mogącym przeważać szalę na twoją stronę.

Powodzenia!

Szefie, jak to zrobić?

Should the boss have all the answers?
(photo by: Simon Saneback [twitter.com/saneback])

Od kilkunastu miesięcy po mediach społecznościowych krąży slajd zaprezentowany w 2014 roku na biznesowej konferencji, która odbyła się w Szwecji. Podsumowuje on wyniki ankiety, w ramach której odpytano ponad 500 tysięcy osób w różnych krajach. Okazało się, że występują ogromne różnice w wymaganiach, jakie pracownicy stawiają swoim szefom. W Indiach i Rosji przeważa przekonanie o przysługującej przełożonemu wszechwiedzy, natomiast Skandynawowie uważają, że każdy w zakresie swoich kompetencji powinien być źródłem organizacyjnej informacji.

Moje poglądy są zbliżone do skandynawskich i wyraża je następujący cytat z książki „Teraz! Jak już dziś zmienić jutro?”:

Czego oczekuje od podwładnych praktycznie każdy szef? Są to tylko trzy rzeczy:

  1. Umiejętność rozwiązywania problemów.
  2. Umiejętność współpracy z innymi ludźmi w celu rozwiązywania problemów.
  3. Rozwiązywanie problemów.

Szef zatrudnia pracowników nie po to, żeby im tłumaczyć, co należy zrobić, ale po to, żeby to oni uzupełniali jego wiedzę i wzmacniali siłę jego oddziaływania na rzeczywistość.

A ty?

Pytasz czy odpowiadasz?

Obciążasz czy odciążasz swojego szefa?

Mały podręcznik sabotażysty

SABOTAGE

W ramach swojej misji edukacyjnej Centralna Agencja Wywiadowcza Stanów Zjednoczonych (CIA) odtajniła broszurę „Simple Sabotage Field Manual” [cia.gov]. Pozycja ta została opublikowana w 1944 roku, czyli 71 lat temu, więc powinna być już na emeryturze. Tymczasem nic nie straciła na swojej aktualności. Co więcej – działania w niej opisane są powszechnie i z entuzjazmem stosowane w wielu organizacjach! Zarówno biznesowych, jak i w administracji państwowej oraz samorządowej.

Warto przeczytać, zapamiętać i… zacząć zwalczać dywersantów!

A oto mała próbka:

  1. Nalegaj na posługiwanie się tylko oficjalnymi kanałami komunikacji służbowej. Nie pozwalaj na wykorzystywanie „szybkich ścieżek” usprawniających proces decyzyjny.
  2. Wygłaszaj „przemówienia”. Zabieraj głos tak często, jak to możliwe. Mów jak najdłużej i ozdabiaj swoje wywody licznymi, barwnymi anegdotami i przykładami z życia. Nie wahaj się wspominać o patriotyzmie.
  3. Jeśli tylko się da, kieruj wszystkie sprawy do analizy i rozpatrzenia w komisjach i komitetach w celu wypracowania oficjalnego stanowiska. Dbaj o to, żeby ciała te składały się z jak największej liczby członków – co najmniej pięciu.
  4. Jak najczęściej sygnalizuj istnienie nieistotnych problemów.
  5. Nie ustępuj w kwestii precyzyjnego doboru słów w korespondencji, sprawozdaniach z posiedzeń i przyjętych ustaleniach.
  6. Wracaj do spraw zamkniętych na poprzednim posiedzeniu i staraj się inicjować ponowną dyskusję nad słusznością przyjętych wówczas rozwiązań.
  7. Apeluj o „ostrożność i rozwagę”. Bądź „rozsądny” i namawiaj do „rozsądku” pozostałych uczestników spotkania. Przestrzegaj przed pośpiechem, który może skutkować kłopotami i trudnościami w przyszłości.
  8. Wyrażaj szczere zatroskanie organizacyjnymi obszarami kompetencyjnymi w zakresie podejmowania każdej decyzji. Zawsze podawaj w wątpliwość, czy omawiana kwestia może być rozstrzygana przez obecne na zebraniu gremium, czy też może wystąpić sprzeczność z decyzjami podejmowanymi na wyższym szczeblu.