Czasami trudno wytrzymać. Najgorzej jest, gdy jakieś zadanie wymaga cierpliwości. Gdy nie tylko męczy fizycznie, ale i psychicznie, „ciągnąc się jak flaki z olejem”. Mimo że dokładasz wszelkich starań, wiesz, że czeka cię jeszcze wiele godzin biegu. Albo pisania książki. Albo monitorowania poprawności działania systemu kierowania ogniem artylerii. Jak w tej udręce mobilizować się do wysiłku i skupienia?
Kategoria: a-propos
Hmm
David Allen, twórca metody Getting Things Done, wyjawił niedawno, że GTD jest najskuteczniejszym, znanym ludzkości środkiem do usuwania Hmm. Usuwa Hmm całkowicie i nie pozostawia plam. Działa ekologicznie i w sposób nieszkodliwy dla zdrowia. Ciekawi cię pewnie, cóż to jest takiego to Hmm?
Self-made man
Z okazji przypadającego dziś Dnia Dziecka życzę ci, żebyś nie wychowywał swojej pociechy na przysłowiową Zosię Samosię – osobę, która uważa, że sama wszystko najlepiej robi i wszystko zawdzięcza tylko sobie. Bo w ten sposób osiągnie niewiele. W przemówieniu wygłoszonym podczas promocji absolwentów Uniwersytetu w Houston Arnold Schwarzenegger powiedział:
GTP
„Dziękuję Ci za przeczytanie tej książki i sumienne wykonywanie zaproponowanych ćwiczeń.” – w ten oryginalny sposób (od zakończenia) Michał Bartyzel rozpoczyna swoją książkę „Getting Things Programmed”. Zazdroszczę mu tego pomysłu. Tym bardziej, że uzasadnia ten sprytny zabieg, powołując się na jeden z największych autorytetów w branży: