Autor: Krzysztof Wysocki

Wiosenne porządki

Przyszła wiosna. Wyjdź dziś lub jutro na spacer do parku, usiądź na ławce, posłuchaj, jak śpiewają ptaki, a potem połóż na tej ławce jakieś swoje niechciane uczucie (na przykład agresję, złość, nieśmiałość albo strach). Wstań i w promieniach słońca wróć do domu. Ekipy sprzątającej park nic już nie zdziwi, tak niespotykane śmieci można znaleźć po zimie, więc i twoje uczucie zniknie w worku z niesympatyczną zawartością.

Kiedyś zrobiłem tak ze swoją nieśmiałością. Czasami próbowała wrócić, ale nie otwierałem jej drzwi.

Wiosna to najlepszy czas na zrobienie porządku w swoim życiu.

Najlepsza definicja Najbliższego Działania

Najbliższe Działanie to czynność, którą „po prostu da się zrobić”.

Ta prosta definicja, sformułowana na forum GTD przez użytkownika o pseudonimie Gardener, jest moim zdaniem strzałem w dziesiątkę, trafieniem w samo sedno i uchwyceniem najgłębszego sensu metody Getting Things Done Davida Allena.

Najbliższe Działanie to czynność, którą „po prostu da się zrobić”. Bez żadnych warunków wstępnych, biorąc jedynie pod uwagę uwarunkowania otoczenia (kontekst), ilość czasu i energii, jakimi dysponujesz, oraz wagę projektu, z którym działanie to jest związane.

Oryginalna, sformułowana przez Davida Allena, definicja mówiąca, że „Najbliższe Działanie to absolutnie najbliższa widzialna i fizyczna czynność do wykonania” jest moim zdaniem znacznie gorsza. Przede wszystkim nie zawiera wskazówki, czy dokonany przez ciebie podział projektu na działania jest wystarczająco szczegółowy. Jeśli nie, to przeglądając swoją listę Najbliższych Działań, będziesz omijał te, które są wciąż zbyt złożone, nieoczywiste. Z drugiej strony przesadna szczegółowość prowadzi do marnowania czasu na wypełnianie list trywialnymi pozycjami typu „otwórz szufladę”, „wyjmij długopis” itp.

Natomiast stwierdzenie, że Najbliższe Działanie to czynność, którą „po prostu da się zrobić”, wskazuje, jak szczegółowo powinieneś dzielić swoje projekty na działania – tak, aby wykonanie każdej następnej czynności było oczywiste, ale nie trywialne. Zauważ, że dla każdego człowieka poziom oczywistości i trywialności jest inny, a ta definicja zgrabnie ten fakt uwzględnia.

Zatem od dziś:

Najbliższe Działanie to czynność, którą „po prostu da się zrobić”.

Trzy wyzwania

W swoim najnowszym eseju Scott Berkun definiuje trzy wyzwania, z którymi musimy się zmierzyć na naszej drodze rozwoju osobistego:

  1. Pierwszym wyzwaniem jest obawa przed błędami. Dopiero gdy zaczynamy rozumieć, że każdy popełnia błędy i dzięki nim zdobywamy doświadczenie, jesteśmy w stanie zaakceptować naszą niedoskonałość.
  2. Drugim wyzwaniem są kontakty z innymi ludźmi. Dopiero gdy zaczynamy rozumieć, że nie musimy zgadzać się ze wszystkim i stosować się do każdej rzeczy, którą usłyszymy, jesteśmy w stanie nawiązywać równorzędne relacje z bliźnimi.
  3. Trzecim wyzwaniem jest samotność. Dopiero gdy potrafimy wyjść poza nasz świat i przyjrzeć mu się z boku, gdy umiemy zerwać z nim więzi emocjonalne, jesteśmy w stanie w pełni uwolnić naszą zdolność do widzenia tego, czego nie widzą inni.

Na podstawie „Essay #60 – How to be a free thinker”.