Autor: Krzysztof Wysocki

Pułapki na myśli

Pierwszym, kluczowym elementem metody GTD (Getting Things Done) Davida Allena (ale też i metod konkurencyjnych) jest skuteczny mechanizm zapisywania spraw, którymi atakuje nas rzeczywistość i które samoistnie rodzą się w naszych głowach. Chodzi o to, żeby nie umykały nam rzeczy ważne, ponieważ ich wyciekanie może grozić poważną, życiową katastrofą. Poza tym świadomość istnienia tych nieszczelności zwiększa stres nasz codzienny.

Aby ułatwić sobie chwytanie spraw, powinieneś w najważniejszych miejscach swojego życia rozłożyć pułapki na myśli, czyli notesiki z przyczepionym długopisem. Przyczepionym po to, żeby komuś nie przylepił się do łapek.

Umieść pułapkę na myśli:

  • w łazience (i w ubikacji);
  • w samochodzie;
  • pod prysznicem (tu potrzebna jest specjalna, wodoodporna tablica i takiż pisak);
  • przy łóżku;
  • przy telefonie;
  • przy telewizorze;
  • w kuchni;
  • w bagażu podręcznym, gdy podróżujesz;
  • przy drzwiach wyjściowych.

David Allen oferuje firmowy notesik zintegrowany z portfelem. Używam tej pułapki na myśli i bardzo ją sobie chwalę. Oczywiście w samochodzie i w wielu innych sytuacjach do notowania spraw możesz wykorzystywać dyktafon. Wiele telefonów komórkowych dysponuje taką funkcjonalnością. Pamiętaj też o regularnym opróżnianiu pułapek na myśli, żeby nie zaczął się z nich roznosić nieprzyjemny zapach przeterminowanych spraw.

Częściowo na podstawie „9 Places to Always Keep Pen and Paper Handy”.

Nudy w robocie

Najlepiej jest mieć fascynującą pracę – pasję, za którą ktoś chce ci płacić. Jeśli jednak nie jesteś jeszcze takim szczęśliwcem i nudzisz się w robocie, możesz:

  1. Na własną rękę doskonalić swoje umiejętności – przydadzą się w fascynującej pracy.
  2. Pomóc koleżance lub koledze – umiejętność niesienia pomocy potrzebującym zwiększa twoją wartość rynkową.
  3. Poprosić szefa o dodatkowe zadania – może być ryzykowne, ale może też stanowić trampolinę do wielkiej kariery.
  4. Poprosić o redukcję liczby godzin, które musisz spędzać w firmie.
  5. Zrobić coś z listy nudnych rzeczy odkładanych zawsze na później – miej listę takich spraw.
  6. Posprzątać na swoim biurku.
  7. Zacieśnić kontakty towarzyskie z koleżankami i kolegami.

Na podstawie „Seven Productive Things To Do When You’re Bored At Work”.

WWCS(tm)

W ubiegłym tygodniu podczas jednej z internetowych dyskusji odkryłem, że już od dawna kieruję się w życiu filozofią WWCS(tm) czyli Wielo-Wymiarowego Czerpania Satysfakcji. Niniejszym oświadczam, że wpis ten jest pierwszym publicznym wystąpieniem terminu WWCS(tm) w literaturze naukowej i środkach masowego przekazu. W związku z tym zastrzegam sobie do niego wszelkie prawa autorskie. Jednocześnie udzielam wszystkim czytelnikom bezpłatnej licencji na wykorzystywanie filozofii WWCS(tm) w celach niezarobkowych do końca świata, a nawet o jeden dzień dłużej.

Filozofia WWCS(tm) polega na odnajdywaniu więcej niż jednego powodu do zadowolenia z własnych działań. Wówczas, gdy nasza radość maleje w jednym wymiarze, inne pozwalają nam podtrzymać poziom naszej satysfakcji. Jest to szczególnie ważne w działaniach wymagających dyscypliny i wytrwałości.

Oto przykład zastosowania filozofii WWCS(tm) w praktyce:

Systematycznie, w każdą sobotę i niedzielę rano chodzę na basen, więc:

  1. Cieszę się, że stać mnie na dyscyplinę porannego wstawania w sobotę i niedzielę.
  2. Cieszę się, że idę pieszo na basen, wdychając świeże powietrze.
  3. Cieszę się, że doskonalę swoje umiejętności pływackie i kondycję fizyczną.
  4. Cieszę się, jeżeli uda mi się zmobilizować do pójścia ze mną na basen kogoś z mojej rodziny lub z kręgu moich znajomych.

Cóż z tego, że czasami nie chce mi się rano wstać, że w ostatnią sobotę lał deszcz i piesza przechadzka nie była zbytnią przyjemnością, że lekarz zalecił mi ograniczenie pływania stylem klasycznym, więc „katuję się” kraulem i że czasami idę na basen sam. Jednoczesne wystąpienie wszystkich osłabiających moją motywację czynników jest mało prawdopodobne, zatem zawsze mam w zanadrzu coś, co podtrzyma moją chęć do działania.

Natomiast w sprzyjających okolicznościach dysponuję jednocześnie aż czterema powodami do radości (wstałem o odpowiedniej porze, śpiewające ptaki towarzyszą mi w przechadzce, przepływam bez zmęczenia wyznaczony dystans, a obok pływa ktoś, kto uznał, że basen ze mną jest najlepszym sposobem spędzenia tego pięknego poranka).

WWCS(tm) czyli Wielo-Wymiarowe Czerpanie Satysfakcji

Spróbuj sam, a przekonasz się, że to działa!

Mandat drogowy $71,400

W Finlandii, gdzie notuje się najniższą w świecie liczbę wypadków samochodowych, kierowcy karani są za wykroczenia grzywnami, których wysokość obliczana jest na podstawie ich dochodów wykazanych w zeznaniu podatkowym. Prawo to, w zamierzeniu przeciwdziałające regresywnemu charakterowi standardowych mandatów (są tym dotkliwsze, im uboższa jest ukarana osoba), doprowadziło do wymierzenia kilku spektakularnie wysokich grzywien. Na przykład internetowy przedsiębiorca Jaakko Rytsola zapłacił $71,400 (siedemdziesiąt jeden tysięcy czterysta dolarów) za jazdę z szybkością 70 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 40 km/h.

Tom Vanderbilt „Traffic” (236)