Autor: Krzysztof Wysocki

Lęk, turbulencje i dary

Lęk to ćwiczenie porażek, zanim się one ziszczą.

Lęk jest niepotrzebnym urojeniem. To strach przed strachem, strach, który nie oznacza nic.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 2303)

Mój przyjaciel Jon lubi, kiedy samolot wpada w silne turbulencje. Twierdzi, że w tym przypadku prawdopodobieństwo katastrofy lotniczej jest praktycznie zerowe, więc siedzi i rozkoszuje się taką chwilą. To jest jak jazda kolejką górską w parku rozrywki, tyle że za darmo.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 2403)

Zapomniany akt darowania

Oto przykład: Jadę taksówką z lotniska do śródmieścia. Na postoju czeka w kolejce 40 towarzyszy mojej podróży. Gdy zawołam: „Czy ktoś chce się ze mną zabrać do Marriotta?”, wszyscy popatrzą na mnie podejrzliwie. Nie będą chcieli zawdzięczać mi przejażdżki, wchodzić ze mną w interakcję, otworzyć się na więź, która połączyłaby nas, gdyby przyjęli mój dar. Wolą raczej zapłacić tyle, ile się należy, i pozostać w izolacji. Trudno wyobrazić sobie równie entuzjastyczne podejście do wyobcowania na przykład wśród Beduinów.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 2683)

Trzy sposoby myślenia o darach

  1. Daj mi dar!
  2. Oto mój dar, a ty bądź mi wdzięczny do grobowej deski.
  3. Oto mój dar, kocham cię.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 2806)

4 zasady

Oto 4 kluczowe zasady skutecznej realizacji zamierzeń:

  1. Jak najprościej określ, co zamierzasz zrobić. Im mętniejszy i obszerniejszy cel, tym mniejsze prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu. Pamiętaj, że nie od razu Kraków zbudowano i że nie należy naraz łapać wszystkich srok za ogon. Małe jest piękne i dokonane!
  2. Praktykuj działanie „wystarczająco dobre”. Perfekcjonizm to wróg skuteczności. Ważna jest umiejętność rozróżnienia, co należy zrobić doskonale, a co wystarczająco dobrze. Tych drugich rzeczy jest o wiele więcej niż tych pierwszych, a zatem żeby działać skutecznie, powinieneś zmniejszyć wysiłek tam, gdzie perfekcyjny efekt nie jest istotny.
  3. Zrezygnuj z dodatkowych funkcji. Zawsze, gdy wpadasz na pomysł nowej, wspaniałej funkcji wzbogacającej twoje dzieło, zastanów się, czy naprawdę jest ona niezbędna i czy dodając ją nie odwleczesz w nieskończoność ukończenia projektu.
  4. Dąż do jak najszybszego opublikowania pierwszej wersji. Pierwsza wersja nie musi być doskonała, ale musi pojawić się szybko, żebyś jak najwcześniej mógł sprawdzić, czy to, co robisz, ma jakiś sens i co powinieneś jeszcze poprawić. Nacisk odbiorców zmobilizuje cię do szybkiego doskonalenia twojego dzieła.

Na podstawie „4 Simple Principles of Getting to Completion” / Zen Habits.

Wyciskanie czasu

W przeciwieństwie do uprawianego przez wielu ludzi wytapiania czasu, czyli bezmyślnego tracenia go na durne, nieprzynoszące satysfakcji zajęcia (oglądanie telewizji, błądzenie po internecie), proponuję Ci wyciskanie czasu polegające na dokładaniu wszelkich starań, żeby każda chwila twojego życia była w jakiś sposób wartościowa. Dla ciebie wartościowa – subiektywnie, ale uczciwie. Nie chodzi mi o jakieś specjalne napinanie się, czy górnolotne zadęcie, ale o robienie takich rzeczy, które już na pierwszy rzut oka nie sprawiają wrażenia wytapiania czasu.

A oto znaleziony przeze mnie w sieci manifest („The Indispensable Guide to Timejacking Your Way to Success” / Far Beyond the Stars), który dobrze oddaje ideę wyciskania czasu:

  1. Mój czas będzie miał dla mnie najwyższą wartość.
  2. Nie będę zajmował się sprawami, które nie wzbogacają mojego życia.
  3. Skupię swój wysiłek na skutecznym działaniu ulepszającym świat.

Jasna strona życia

50 lat temu głównymi wykroczeniami przeciwko ładowi i porządkowi w szkołach były:

  • bieganie po korytarzu;
  • żucie gumy;
  • przyjście do szkoły w niewłaściwym stroju;
  • rzucanie papierków na podłogę;
  • hałasowanie.

Czasy się zmieniły. Teraz szkoły zmagają się z:

  • przemocą (także wobec nauczycieli);
  • narkomanią;
  • kradzieżami, wymuszeniami i napaściami;
  • przynoszeniem broni do szkoły;
  • podpaleniami, alarmami bombowymi, a nawet morderstwami.

Wolność przyniosła nam tolerancję, ale czy zadbaliśmy o to, żeby pokazać młodym ludziom, gdzie leży granica między przyzwoitością a bandytyzmem, między dobrem a złem?

Czy, zapracowani, nie zapomnieliśmy lub nie mieliśmy czasu zrównoważyć szczerą rozmową łamania wszelkich tabu przez media i popkulturę oraz ich skupienia na ciemnej stronie życia?

Nie twierdzę, że akty przemocy oraz niegodne zachowania nie zdarzały się w przeszłości. Towarzyszyły ludzkiej cywilizacji od samego początku, jednak nigdy nie były przedmiotem tak bezwstydnego zachwytu jak dziś.

Pragmatyzm nakazuje nam akceptację tego, czego zmienić się nie da, ale czy w przypadku oddziaływania na młodzież, nie powinniśmy stanąć po jasnej stronie życia, żeby wyrównać jej szanse w tym trudnym starciu.

Myślę, że powinniśmy.

Rozmawiajmy: słuchajmy i przedstawiajmy swoje racje. Niech telewizor, internet i koledzy z betonowej dżungli nie będą jedynymi wyroczniami dla młodych ludzi szukających swojego miejsca na ziemi.

Pokażmy im jasną stronę życia!