BBS #0059: W puszce Pandory

Nie masz czasu czytać tego wpisu? To go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od Apple po Spotify i YouTube!

MUCHAWedług greckiej mitologii Pandora była pierwszą kobietą na Ziemi, ale nie dlatego przeszła do historii. W posagu dostała poniekąd szczelnie zamkniętą puszkę z wszelkimi nieszczęściami tego świata, a że była ciekawską babą, to tę puszkę otworzyła i mamy teraz to, co mamy. Dziś pojęcia „puszka Pandory” używamy w dwóch różnych kontekstach:

  1. Po pierwsze mówimy, że ktoś otworzył puszkę Pandory, jeśli swoim bezmyślnym czynem spowodował mnóstwo komplikacji i kłopotów. Takich sytuacji należy oczywiście unikać.
  2. Po drugie mówimy, że ktoś otworzy puszkę Pandory, jeśli „zajrzy pod dywan”, to znaczy zacznie drążyć niewygodny dla większości bliźnich temat.

Ten drugi kontekst jest niesłychanie ważny, ponieważ stanowi przyczynę śmiertelnej choroby toczącej większość organizacji. Bo cóż oznacza ten strach przed otwarciem puszki Pandory? Boimy się, że skala zła, które możemy odkryć, jest znacznie większa od tego, co widzimy na pierwszy rzut oka. Ale przecież to zło istnieje! Niezależnie od tego, w którą stronę patrzymy! Na przykład:

  • policjant, który udusił w Minneapolis George’a Floyda, był od dawna znany z brutalności, ale jego przełożeni nie chcieli otwierać tej puszki Pandory;
  • o występkach księży-pedofili wiedziano od dawna, ale biskupi nie chcieli otwierać tej puszki Pandory;
  • błędy i uchybienia lekarzy, sędziów, notariuszy czy adwokatów zdarzają się, ludzie ponoszą szkody, ale organy samorządów zawodowych nie chcą otwierać tej puszki Pandory;
  • politycy jeżdżą po pijaku i zasłaniają się immunitetem, ale władze ich partii nie chcą otwierać tej puszki Pandory.

Strach przed otwarciem puszki Pandory zdarza się wszędzie, czasem ma podłoże emocjonalne, ale znacznie częściej bezczelnie cyniczno-praktyczne.

A ty? Co ty powinieneś zrobić, gdy stajesz przed decyzją, czy otworzyć swoją puszkę Pandory, czy nie? Jest jedno bezkonkurencyjne w swojej prostocie i genialności pytanie, które powinieneś sobie wówczas zadać:

Czy jestem wewnątrz, czy na zewnątrz puszki Pandory?

Czy siedzę po uszy w gnoju i tylko udaję, że wokół mnie pachną kwiatki, czy może rzeczywiście problemu nie warto ruszać, bo jest nieistotny?

Jeśli siedzisz wewnątrz, otwórz puszkę, żeby się wydostać! W przeciwnym przypadku prędzej czy później smród problemu cię udusi! Oczywiście, gdy uniesiesz wieko, przyjemnie nie będzie, bo pękający wrzód nie stanowi miłego widoku, ale jaka potem jest ulga!

Tak więc radzę ci jeszcze raz: sprawdź, czy jesteś wewnątrz, czy na zewnątrz puszki Pandory, a potem czyń swoją powinność!

PS. Inspirację do tego wpisu zaczerpnąłem z rozmowy Tima Ferrissa z Brené Brown opublikowanej przez Tima w postaci podcastu „Brené Brown – Striving versus Self-Acceptance, Saving Marriages, and More (#409)”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.