Mam prośbę. Wiem, że wśród Was są mistrzowie biznesu internetowego. Czy moglibyście mi poradzić, którą platformę sklepową powinienem wybrać, żebyście lekko, łatwo i przyjemnie mogli kupić moją najnowszą książkę, a ja żebym się zbytnio nie napracował i jeszcze bardziej nie osiwiał?
Przygotowując ten wpis częściowo już osiwiałem, ponieważ w żaden sposób nie mogłem zmusić wbudowanych mechanizmów WordPressa (Crowdsignal/Polldaddy) do wyświetlenia ankiety. Być może występuje jakaś kolizja z szablonem, którego używam, ale naprawdę nie mam czasu tracić reszty życia na dociekania, co jest przyczyną problemu. Z tego powodu ankietę skonstruowałem sam: przygotowałem dwie specjalne strony, których odwiedziny będę zliczał, a Was proszę jedynie o kliknięcie jednego z linków. Nie bójcie się klikać – te linki prowadzą do stron w ramach Biznesu Bez Stresu.
Kliknij, żeby wskazać, której platformy sklepowej powinienem użyć:
Jeśli masz inną, lepszą propozycję, napisz to w komentarzu lub zarekomenduj swój wybór w mailu (klub {at} biznesbezstresu.com.pl).
Z góry dziękuję za pomoc!
Przez okrągły tydzień nie mogłem otrząsnąć się z szoku, jakiego doznałem 25 lipca, na świętego Krzysztofa, czyli w swoje imieniny. U moich drzwi pojawił się nieoczekiwanie kurier i wręczył mi paczkę. Potrząsnąłem nią, przyłożyłem do ucha (nie cykała), ostrożnie otworzyłem i niemalże zemdlałem. Na szczęście Pani TesTeqowa była w pobliżu i baczyła, żeby nie przepaliły mi się bezpieczniki.
W czwartkowym wpisie dla członków Klubu Biznesu Bez Stresu udostępniłem jubileuszowe wydanie „Wakacyjnego Kursu ZTD”. Zawiera ono siedemnaście oryginalnych, przejrzanych i poprawionych lekcji oraz cztery dodatkowe, które uzupełniają pierwotny program zajęć. Cóż to jest to ZTD?
Dziesięć lat temu na łamach Biznesu Bez Stresu ukazał się serial pod tytułem „Wakacyjny Kurs ZTD”. To był prawdziwy przebój z żywiołowym udziałem czytelników zostawiających pod każdym wpisem wiele inspirujących komentarzy. Niestety w tym roku platforma Blox, która była poprzednim domem Biznesu Bez Stresu, zniknęła z sieci, a z nią tamte wpisy. Ale od czego są kopie zapasowe!