Najpierw TY!

Przed każdym lotem załoga samolotu przypomina pasażerom zasady bezpieczeństwa, których powinni przestrzegać podczas podróży. Dla własnego dobra.

Jedna z tych zasad dotyczy postępowania w przypadku dekompresji kabiny. Z sufitu wypadają wówczas maski tlenowe, które trzeba szybko założyć, żeby nie stracić przytomności. Najważniejsze w tej procedurze jest skupienie się na obsłudze swojej maski. Dopiero później można i należy się zainteresować swoimi dziećmi i sąsiadami.

Ten „egoizm” jest logiczny i skuteczny. Jeśli bowiem najpierw zaczniesz się zajmować innymi, sam stracisz przytomność i nie pomożesz ani im, ani sobie.

To samo podejście powinieneś stosować w stosunku do zasypującej cię codziennie góry e-maili.

Zauważ, że większość z nich nie dotyczy twoich spraw. Twoich, to znaczy takich, które są związane z zakresem twoich obowiązków i realizacją twoich planów i marzeń. Nie mówię tylko o spamie i reklamach. Dostajesz mnóstwo maili, których celem jest nakłonienie cię do wykonania za kogoś pracy. Albo do wyciągnięcia kogoś z opresji. Jednym słowem, do zrealizowania czyichś zamierzeń, a nie twoich. Czasami wasze interesy są zbieżne, ale bardzo często ktoś bezczelnie korzysta z twojej uprzejmości, żeby upiec swoją pieczeń.

Jak sobie z tym poradzić?

Po pierwsze: nie obrażaj się na tych wszystkich spryciarzy, którzy chcą ci wcisnąć własne problemy. Uznaj, że mają prawo do podejmowania takich prób.

Po drugie: zastanów się, o co tobie naprawdę chodzi. Co jest dla ciebie ważne i co chcesz osiągnąć?

Po trzecie: ze szczególną uwagą zacznij się zajmować e-mailami, które dotyczą twoich spraw, a dopiero potem całą resztą.

Dlaczego?

Dlatego, że tylko wtedy, gdy ty sam nie masz kłopotów, możesz skutecznie pomagać innym!

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.