Miesiąc: Grudzień 2015

Dwaa!tY-sionce16

Dwaa!tY-sionce16

Z okazji nadejścia Nowego 2016 Roku życzę Ci zdrowia i cyber-zdrowia!

Żeby być zdrowym, podejmij wyzwanie zażywania ruchu co najmniej cztery razy w tygodniu przez co najmniej pół godziny. Spaceruj, biegaj, graj w piłkę, pływaj i nie usprawiedliwiaj się, że nie masz czasu, ponieważ musisz zajmować się dziećmi. Dzieci lubią ruch, a jeszcze bardziej lubią skakać, rzucać i robić „plusk” razem ze swoją mamą i swoim tatą!

Żeby być cyber-zdrowym, podejmij wyzwanie cyber-higieny. Na czym ono polega? Zabezpiecz się w sieci, wzmacniając swoje hasła!

W 2016 roku każde hasło powinno mieć co najmniej 16 znaków, w tym co najmniej dwie wielkie litery, co najmniej dwie małe litery, co najmniej dwie cyfry i co najmniej dwa znaki przestankowe, czyli takie, które nie są ani literami, ani cyframi.

Jak tworzyć takie hasła? Najlepiej za pomocą specjalnych programów do zarządzania hasłami. Jest tylko jeden haczyk: musisz ufać twórcom tych programów. A jeżeli im nie ufasz, twórz hasła sam.

Modyfikuj słowa, z których składasz swoje hasła, powtarzając niektóre litery lub zastępując jedną literę kilkoma innymi. Nie zamieniaj liter na cyfry („o” – „0”, „E” – „3”), ponieważ hakerskie słowniki znają już tę sztuczkę. Natomiast zmiana liczby liter generuje zbyt wiele kombinacji, żeby warto je było katalogować. Przypatrz się tytułowi tego wpisu. Gwarantuję ci, że jest odporny na atak słownikowy, a 16 znaków daje sensowne zabezpieczenie przed atakiem polegającym na wypróbowaniu wszystkich istniejących możliwości. Nawet najszybszym komputerom taka próba zajęłaby setki milionów lat.

Im dłuższe hasło, tym trudniej je złamać. Prostą metodę wydłużania haseł opisałem cztery lata temu we wpisie Hasło w stogu siana. Polecam!

A, i jeszcze jedno: nie używaj tego samego hasła w więcej niż jednym miejscu!

Zatem jeszcze raz:

Trzymaj się zdrowo i cyber-zdrowo w 2016 roku!

Księga cmentarna

Księga cmentarna

Lubię bajki Neila Gaimana. Kiedyś zachwyciła mnie cieniutka książeczka „Wilki w ścianach”. Rewelacyjna!

Teraz, pod wpływem rekomendacji Tima Ferrissa, przeczytałem „Księgę cmentarną”. Warto było. Dlaczego? Ponieważ fantastyczny świat kreowany przez Gaimana jest lekki i pełen dystansu, a nie nabzdyczony i pretensjonalny, jak wiele innych „dzieł” tego gatunku.

Nie napiszę, o czym dokładnie jest ta książka, ale zaczyna się od dramatycznych wydarzeń i morderstwa, a potem napięcie powoli rośnie aż do dramatycznego finału! ;-)

A oto kilka cytatów, które chciałbym zachować w pamięci po przeczytaniu „Księgi cmentarnej”:

#NieUcieknieszPrzedSobą

– (…) I zawsze znajdą się tacy, którzy uważają, że ich życie stało się tak nieznośne, że najlepiej przyśpieszyć przejście na inny poziom istnienia.

– To znaczy, zabijają się? – domyślił się Nik. Miał jakieś osiem lat, zachłannie chłonął wiedzę, często zadawał pytania i nie był głupi.

– Owszem.

– I to się sprawdza? Po śmierci są szczęśliwsi?

Silas uśmiechnął się tak szeroko, że odsłonił kły.

– Czasami. Zazwyczaj nie. Zupełnie jak ludzie, którzy wierzą, że będą szczęśliwi, jeśli przeprowadzą się w jakieś inne miejsce, lecz przekonują się, że to tak nie działa. Gdziekolwiek się udasz, zabierasz tam siebie, jeśli rozumiesz, co mam na myśli.

[Neil Gaiman, „Księga cmentarna”, s. 75-76]

#Potencjał

– I co z tego? To tylko śmierć. No wiesz, wszyscy moi najlepsi przyjaciele są martwi.

– Tak. – Silas się zawahał. – Istotnie. I w większości pokończyli już to, co mieli do zrobienia na tym świecie. Ale ty nie, ty jesteś żywy, Nik. To znaczy, że masz nieskończony potencjał, możesz zrobić, co tylko zechcesz, stworzyć, co zechcesz, marzyć, o czym zechcesz. Jeśli zmienisz świat, świat się zmieni. Potencjał. Gdy umrzesz, to wszystko przeminie. Dobiegnie końca. Stworzysz już wszystko, co miałeś stworzyć, wyśnisz swój sen, zapiszesz swoje imię.

[Neil Gaiman, „Księga cmentarna”, s. 130]

#Kraków

W Krakowie na Wzgórzu Wawelskim jest jaskinia zwana Smoczą Jamą, na pamiątkę od dawna nieżyjącego smoka. Wiedzą o niej turyści. Są też jaskinie poniżej, o których turyści już nie wiedzą i których nie odwiedzają. Ciągną się bardzo daleko i są zamieszkane.

[Neil Gaiman, „Księga cmentarna”, s. 174]

#Zapomnienie

Ludzie chcą zapominać o tym, co niemożliwe. Dzięki temu ich świat staje się bezpieczniejszy.

[Neil Gaiman, „Księga cmentarna”, s. 213]

Cel i środek

Oprócz najcieplejszych, ogrzanych moim sercem życzeń z okazji Świąt Bożego Narodzenia mam dziś dla Ciebie ważne przesłanie:

Już teraz możesz przystąpić do zmieniania swojego jutra, lecz pamiętaj, że cel nie uświęca środków.

Gdy używasz nieczystych metod do realizacji swoich zamierzeń, twój cel pokrywa się błotem spod twoich buciorów.

Nie daj się skusić Zabójczej Tytejerze!

Nigdy nie poświęcaj swoich ideałów w imię walki o ideały!

Teraz! Prezent!

„Teraz! Jak już dziś zmienić jutro?” to świetny pomysł na prezent pod choinkę. Dla każdego, komu dobrze życzysz i do kogo masz zaufanie. Nawet dla byłego Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego! ;-)

Ale ostrzegam: nie dawaj tej książki ludziom złym i swoim wrogom, ponieważ znajdą tam techniki, które mogą wykorzystać przeciwko tobie. Sztuka podejmowania właściwych decyzji, tak jak każde narzędzie, może służyć zarówno szczytnym, jak i podłym celom. Postaraj się, żeby trafiła w dobre ręce!

Teraz! Prezent

Spóźnialski optymista

Jestem chory, kiedy zanosi się na to, że spóźnię się na jakieś spotkanie lub uroczystość. Albo gdy zagrożony jest termin wykonania przeze mnie dowolnego zadania. Zawsze staram się być przed czasem i najwyżej zaczekać odrobinę dłużej, niż przybywać na styk i w przypadku wypadku narażać cierpliwość ludzi, z którymi jestem umówiony. Szczycę się tym i uważam takie podejście za jedną z najważniejszych swoich zalet.

Tymczasem z artykułu „Optimistic People All Have One Thing In Common: They’re Always Late” [elitedaily.com] dowiedziałem się, że spóźnialstwo jest wyrazem optymistycznej postawy życiowej. Spóźnialski nie jest przypadkiem beznadziejnym, ale wręcz przeciwnie: osobnikiem pełnym nadziei. Wierzy, że wszystko jakoś się ułoży, że zawsze będzie dobrze, więc nie ma co się tak bardzo przejmować punktualnością.

Muszę powiedzieć, że ta teoria wstrząsnęła mną, podważyła tak pieczołowicie pielęgnowany przeze mnie obraz świata i skłoniła do głębokiej refleksji. Coś w tym musi być, ponieważ analiza zachowania wielu moich znajomych wydaje się potwierdzać związek optymizmu ze skłonnością do ignorowania zegarka. Niektórzy z nich, mimo swojej niestabilności temporalnej, odnieśli olbrzymi sukces zawodowy. Nigdy nie mogłem zrozumieć dlaczego. Teraz już wiem!

Oczywiście spóźnialstwo zawszę będzie ci przeszkadzało w realizacji twoich planów życiowych. Ale optymizm, z którego wynika, jest wspaniałym darem mogącym przeważać szalę na twoją stronę.

Powodzenia!

Szefie, jak to zrobić?

Should the boss have all the answers?
(photo by: Simon Saneback [twitter.com/saneback])

Od kilkunastu miesięcy po mediach społecznościowych krąży slajd zaprezentowany w 2014 roku na biznesowej konferencji, która odbyła się w Szwecji. Podsumowuje on wyniki ankiety, w ramach której odpytano ponad 500 tysięcy osób w różnych krajach. Okazało się, że występują ogromne różnice w wymaganiach, jakie pracownicy stawiają swoim szefom. W Indiach i Rosji przeważa przekonanie o przysługującej przełożonemu wszechwiedzy, natomiast Skandynawowie uważają, że każdy w zakresie swoich kompetencji powinien być źródłem organizacyjnej informacji.

Moje poglądy są zbliżone do skandynawskich i wyraża je następujący cytat z książki „Teraz! Jak już dziś zmienić jutro?”:

Czego oczekuje od podwładnych praktycznie każdy szef? Są to tylko trzy rzeczy:

  1. Umiejętność rozwiązywania problemów.
  2. Umiejętność współpracy z innymi ludźmi w celu rozwiązywania problemów.
  3. Rozwiązywanie problemów.

Szef zatrudnia pracowników nie po to, żeby im tłumaczyć, co należy zrobić, ale po to, żeby to oni uzupełniali jego wiedzę i wzmacniali siłę jego oddziaływania na rzeczywistość.

A ty?

Pytasz czy odpowiadasz?

Obciążasz czy odciążasz swojego szefa?

Kochaj albo wyrzuć!

A oto kilka cytatów, które wynotowałem z poradnika „Magia sprzątania” autorstwa japońskiej „perfekcyjnej pani domu” Marie Kondo:

#Radość

Doprowadzenie domu do porządku daje radość! Proces dochodzenia do tego, jaki mamy stosunek do posiadanych rzeczy, które spełniły swój cel, wyrażenie wdzięczności i pożegnanie się z nimi, to tak naprawdę badanie swojego wnętrza, rytuał przejścia do nowego życia.

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 78]

#Prezent

Prawdziwym przeznaczeniem prezentu jest bycie przyjętym.

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 123]

#ŁatweOdkładanie

Powszechny błąd, jaki popełnia wielu ludzi, to podjęcie decyzji o tym, gdzie trzymać rzeczy na podstawie tego, skąd najłatwiej jest je wyjmować. To pułapka. Bałagan pojawia się wtedy, gdy rzeczy nie są odkładane na swoje miejsce. Przechowując rzeczy, powinniśmy zatem ograniczyć wysiłek, jakiego wymaga ich odkładanie, a nie wyjmowanie.

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 157]

#Eliminowanie

„Dotąd wierzyłam, że liczy się dodawanie ważnych rzeczy do mojego życia, chodziłam więc na szkolenia i pogłębiałam swoją wiedzę. Jednak w trakcie twojego kursu na temat sprzątania po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że jeszcze ważniejsze niż dodawanie jest eliminowanie.”

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 192]

#PewnośćSiebie

Jednym z magicznych efektów sprzątania jest wzrost wiary w swoją zdolność podejmowania decyzji. Sprzątanie oznacza wzięcie każdej rzeczy do ręki i zadanie sobie pytania, czy wzbudza ona radość, a następnie na tej podstawie podjęcie decyzji, czy chce się ją zatrzymać. Powtarzając ten proces setki i tysiące razy, udoskonalamy nasze umiejętności podejmowania decyzji. Kiedy komuś brakuje wiary w swoje zdolności do podejmowania decyzji, nie wierzy też w siebie.

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 194]

#PrzywiązanieDoPrzeszłości #StrachPrzedPrzyszłością

Jeżeli w trakcie procesu selekcji natrafiłaś na coś, co nie wywołuje twojej radości, ale nie możesz zdobyć się na to, żeby to wyrzucić, zatrzymaj się na chwilę i zastanów, czy trudno jest ci się tego pozbyć z powodu przywiązania do przeszłości czy może ze strachu przed przyszłością. Zadaj sobie to pytanie w stosunku do każdej problematycznej rzeczy.

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 197]

#RzeczyChcąByćUżyteczne

Jedno jest pewne: wszystkie rzeczy, jakie posiadasz, chcą być użyteczne. (…) Co więc właściwie czują rzeczy, które nie wywołują naszej radości? Myślę, że po prostu chcą odejść.

[Marie Kondo, „Magia sprzątania”, s. 207, 208]