Miesiąc: Czerwiec 2012

GPS z GTD

Wszystko wskazuje na to, że zainstalowany w moim samochodzie system nawigacji satelitarnej stosuje metodę GTD (Getting Things Done) Davida Allena do realizacji zadań, które przed nim stawiam.

Kiedy zapisuję nowy punkt docelowy, system nawigacji umieszcza go na swojej liście Może Kiedyś.

Kiedy postanawiam pojechać do jakiegoś punktu docelowego, system nawigacji przenosi go z listy Może Kiedyś na listę aktywnych Projektów i określa:

  • Pożądany Rezultat: samochód dotarł do celu podróży.
  • Najbliższe Działanie: na przykład „za 200 metrów skręt w lewo”.

System nawigacji działa w dwóch kontekstach:

  • @postój – kiedy samochód się nie porusza i można odpocząć;
  • @jazda – kiedy samochód się porusza i należy, zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą, udzielać kolejnych wskazówek.

Najważniejsze jest jednak to, że system nawigacji skupia się w danym momencie tylko na jednym: na Najbliższym Działaniu polegającym na udzieleniu precyzyjnej wskazówki dotyczącej najbliższego manewru, który należy wykonać. Nie próbuje mi zamieszać w głowie planem całej podróży.

A jeśli nie zastosuję się do rady i pojadę w inną stronę, system nawigacji nie narzeka, tylko tworzy nowy plan podróży dostosowany do nowych okoliczności i powraca do udzielania mi optymalnych wskazówek.

Pragmatyzm GTD w czystej postaci!

Zwrot w biznesie

W żeglarstwie zwrot służy do zmiany kursu. Czasem jest wymuszony przez kształt akwenu, czasem przez zmianę kierunku wiatru, czasem pozwala uniknąć kolizji z innym jachtem, a czasem służy jedynie rozrywce lub ćwiczeniu umiejętności sternika i załogi. Choć bywa ryzykowny (szczególnie zwrot przez rufę), w większości przypadków przybliża łódź do celu rejsu. Ale nie zawsze. Bo zwrot jest tylko hipotezą, którą sternik zweryfikuje dopiero po jego wykonaniu. Wtedy okazuje się, czy był on korzystny, czy wiatr się znowu nie odwrócił i czy nie należy czym prędzej ratować się kolejnym manewrem.

Nie inaczej jest w biznesie. Nierzadko występuje sytuacja, kiedy dalsza żegluga pierwotnie wybranym kursem grozi wpłynięciem na mieliznę. Wówczas konieczny jest zwrot, czyli pivot. W swojej książce „The Lean Startup: How Today’s Entrepreneurs Use Continuous Innovation to Create Radically Successful Businesses” Eric Ries definiuje 10 typów zwrotów w biznesie:

  1. Zwrot ku szczegółowi (Zoom-in Pivot) polegający na skupieniu się na jednym z elementów dotychczasowego, złożonego produktu i uczynieniu właśnie jego wiodącym produktem.
  2. Zwrot ku ogółowi (Zoom-out Pivot) polegający na uczynieniu dotychczasowego, prostego produktu jednym z elementów nowego, złożonego produktu.
  3. Zwrot ku innej grupie klientów (Customer Segment Pivot) polegający na redefinicji grupy docelowej, do której adresowany jest produkt.
  4. Zwrot ku innej potrzebie klientów (Customer Need Pivot) polegający na redefinicji (identyfikacji bardziej palącego) problemu klienta, który może rozwiązać zrepozycjonowany produkt.
  5. Zwrot ku platformie (Platform Pivot) polegający na przejściu od oferowania aplikacji do oferowania platformy umożliwiającej uruchamianie różnych aplikacji (własnych i dostarczanych przez innych producentów).
  6. Zwrot ku innej architekturze biznesu (Business Architecture Pivot) polegający na zmianie oferty z masowej o niskiej marży na ograniczoną o wysokiej marży (lub na odwrót).
  7. Zwrot ku innej formie zarabiania (Value Capture Pivot) polegający na zmianie sposobu, w jaki firma jest wynagradzana za swoje usługi.
  8. Zwrot ku szybszemu wzrostowi (Engine of Growth Pivot) polegający na zmianie strategii rozwoju przedsięwzięcia. Często wiąże się to ze zwrotem ku innej formie zarabiania.
  9. Zwrot ku innemu kanałowi (Channel Pivot) polegający na zmianie kanału dystrybucji oferowanych produktów i usług.
  10. Zwrot ku innej technologii (Technology Pivot) polegający na zmianie środków technicznych służących do wytworzenia oferowanych produktów i usług.

Zasada samuraja

„Najpierw odnieś zwycięstwo, a dopiero potem stawaj do walki.”

Taką zasadą podobno kierowali się samurajowie.

Zastosowanie tego pozornego paradoksu da ci olbrzymią przewagę nad niesamurajami.

Przygotuj się należycie do walki, aby w ten sposób uzyskać pewność siebie i siłę mentalną, które może nie zagwarantują ci wygranej, ale znacząco zwiększą jej prawdopodobieństwo.

Jeśli nie dysponujesz umiejętnościami i wiarą w zwycięstwo, lepiej w ogóle nie stawaj do pojedynku.

Pierwszy kwartał roku

W swojej książce „Outliers. The Story of Success” Malcolm Gladwell opisuje zadziwiające statystyki, które dotyczą sportowców. Okazuje się, że w drużynach (na przykład hokejowych) przeważają zawodnicy urodzeni w pierwszych miesiącach roku. Na przykład wśród 22 zawodników czeskiej reprezentacji juniorów w hokeju na lodzie w 2007 roku:

  • 11 urodziło się w pierwszym kwartale roku;
  • 3 urodziło się w drugim kwartale roku;
  • 6 urodziło się w trzecim kwartale roku;
  • 2 urodziło się w czwartym kwartale roku.

Postanowiłem przetestować tę hipotezę na reprezentacjach narodowych biorących udział w polsko-ukraińskim Euro 2012. Pracowicie wprowadziłem dane do arkusza kalkulacyjnego i sporządziłem wykres obrazujący liczbę zawodników urodzonych w poszczególnych kwartałach roku w każdym zespole. Oto wynik mojej pracy:

EURO2012

Ogółem do Euro 2012 zgłoszono 368 piłkarzy:

  • 103 urodziło się w pierwszym kwartale roku;
  • 91 urodziło się w drugim kwartale roku;
  • 95 urodziło się w trzecim kwartale roku;
  • 79 urodziło się w czwartym kwartale roku.

Co prawda w tym przypadku nie występuje aż tak silna nierównowaga rozkładu, jak w przypadku czeskich hokeistów, ale też można zauważyć istotne przesunięcie w kierunku początku roku.

Okazuje się, że fenomen ten jest stosunkowo łatwy do wyjaśnienia. Wszelkie klasyfikacje w sporcie bazują na roku urodzenia zawodnika. Właśnie przy zastosowaniu takiego, rocznikowego podziału mierzony jest talent dzieci zapisujących się do szkółek piłkarskich, hokejowych, tenisowych czy lekkoatletycznych. Teoretycznie system ten służy wyrównywaniu szans, ale przecież uczeń, który urodził się w styczniu danego roku, statystycznie rzecz biorąc, jako starszy jest szybszy i silniejszy niż ten urodzony w grudniu. I choć, znów statystycznie rzecz biorąc, mają taki sam talent, pierwsze sukcesy w rywalizacji dają tym starszym mentalną przewagę i od początku kariery zawodniczej bardziej motywują do wytężonej pracy. Zasada ta dotyczy wszystkich sfer życia, w których oceniani jesteśmy „rocznikowo” – w tym także naszej edukacji!

Jaki stąd wniosek?

Jeśli możesz, zadbaj o to, żeby twoje dzieci urodziły się w pierwszym kwartale roku!

Niezależnie od puli genów, którą im przekażesz, będą miały większe szanse osiągnąć w życiu wymarzony sukces!