Rok: 2011

Czasami wystarczy mrugnąć

Ptak brukowy

„Czasami wystarczy mrugnąć, żeby przegapić chwilę.” – serial „Californication”, sezon 2, odcinek 10

Coś niepowtarzalnego często czai się gdzieś w zakamarkach twojego świata, żeby znienacka zaskoczyć cię, gdy jesteś całkiem nieprzygotowany. Przegapiasz to, ponieważ wydaje ci się, że rzeczy niezwykłe i piękne zdarzają się tylko innym.

I w pewnym sensie masz rację. Ci inni są po prostu czujni i chwytają to, co tobie tak łatwo umyka.

Ale jest na to rada. Zwolnij trochę i zacznij uważniej rozglądać się dookoła. Zobaczysz wówczas zadziwiające rzeczy, spotkasz niezwykłych ludzi i będziesz miał okazję przeżyć wspaniałe chwile. To naprawdę nie jest takie trudne.

Wystarczy, że otworzysz szeroko oczy!

A ta sylwetka ptaka na zdjęciu? Cóż, to tylko pęknięcie kostki brukowej na jednej z ulic mojego miasta. :-)

2010 – podsumowanie

W 2010 roku przebiegłem 755 kilometrów, co oznacza wzrost o ponad 60% w stosunku do roku poprzedniego:

2010 BIEGANIE

Przepłynąłem w basenie 92,9 km, co po ubiegłorocznym kryzysie oznacza powrót do normy:

2010 PŁYWANIE

Windsurfowałem przez 26 godzin i 35 minut, co jest wynikiem o połowę mniejszym niż w latach poprzednich – coś z tym trzeba będzie zrobić:

2010 WINDSURFING

Dziennik Sportowy na 2011 rok założony, a więc – alleluja i do przodu!

Zgoda buduje wbrew przepisom?

Oto skrócony cytat z artykułu opublikowanego tuż przed Sylwestrem przez witrynę gazeta.pl:

Zamurują okno w pokoju dziecka?

Ziemowit Nowak, 2010-12-28, ostatnia aktualizacja 2010-12-28 18:50

Nadzór budowlany najpierw wydał pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego, potem po ośmiu latach nakazał… zamurować cztery okna i drzwi balkonowe. – Jak ma dziecko ze swojego pokoju wyglądać na świat, przez luksfery? – pyta właściciel.

(…)

– Zgodził się sąsiad, mieliśmy pozwolenie budowlane, wszystko wyglądało dobrze. Aż tu sąsiad sprzedał własność, a nowej właścicielce nasze okna zaczęły przeszkadzać. Że jej będziemy do łazienki zaglądać. I zaczęła się skarżyć do starosty – opowiada Bożena Gadowska.

Po skargach sąsiadki powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Opatowie stwierdził wprawdzie odstępstwo od dokumentacji, ale w 2007 roku postępowanie umorzył. Odstępstwo polegało na tym, że ściana domu Gadowskich leży dwa metry od granicy działki, a – jeśli ma okna – powinna co najmniej cztery. – Myśleliśmy, że mamy spokój, postępowanie umorzone – mówi Józef Gadowski. I tłumaczy, jak powstało odstępstwo. – Z sąsiadem się dogadaliśmy, że tak dom możemy stawiać – mówi.

(…)

– To najbardziej zagmatwana sprawa, z jaką mam do czynienia w mojej karierze zawodowej – przyznaje Stanisław Męczkowski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Opatowie. Przyznaje, że właściciele domu mogą się czuć pokrzywdzeni. – Tak to jest, że my podejmujemy decyzje, a potem sądy je zmieniają na podstawie moim zdaniem błahych powodów. My jesteśmy budowlańcami, stajemy naprzeciwko prawników. A potem psy się wiesza na nadzorze – komentuje Męczkowski.

Jego zdaniem kłopotów udałoby się uniknąć, gdyby nie spór sąsiedzki. – Ten dom był postawiony z naruszeniem przepisów, ale jak wiele innych. Gdyby sąsiedzi się dogadali, nie byłoby sprawy, stałby, jak stoi, ludzie by mieszkali, wszyscy byliby zadowoleni. Ale jak się sąsiad uprze, zacznie się odwoływać, wnosić zastrzeżenia, tak to się kończy – mówi Męczkowski.

Jakich kłopotów, panie Męczkowski?

Pan jest od tego, żeby pilnować porządku! Jeżeli dom został postawiony niezgodnie z pozwoleniem, to należy z żelazną konsekwencją wyegzekwować korektę.

Według mnie to skandal, że przedstawiciel administracji państwowej, odpowiedzialnej za ład i bezpieczeństwo w budownictwie, godzi się na stawianie budynków wbrew przepisom. To po co jest ta administracja, ja się pytam?

Mówi Pan „właściciele domu mogą się czuć pokrzywdzeni.” Jeden facet przejechał staruszkę na przejściu dla pieszych, poszedł do więzienia i teraz też czuje się pokrzywdzony, bo przecież staruszka była stara i i tak niedługo sama by umarła z tej swojej starości.

Panie Męczkowski! Życzę Panu, aby w Nowym Roku poczuł się Pan szeryfem, który staje po stronie pokrzywdzonych – to znaczy tych, którym w świetle przepisów stała się krzywda, a nie tych, którzy te przepisy łamią. Wówczas nie będzie Pan miał problemu z sądami, które zmieniają Pańskie decyzje.