Miesiąc: Kwiecień 2011

Priorytet działania

Wybór priorytetu nie polega na znalezieniu dobrego pomysłu.

Wybór priorytetu to umiejętność skazania na śmierć 10 tysięcy dobrych pomysłów po to, żeby dać szansę temu jednemu.

Często wahasz się. Nie jesteś w stanie dokonać tak masowego mordu. Boisz się konsekwencji – tego, że wśród tych 10 tysięcy skreślonych znajduje się życiowa szansa, którą być może przegapisz.

Być może, ale nie wybierając niczego, zmarnujesz wszystkie 10 001 pomysłów.

Zatem nie żałuj róż, gdy płoną lasy, wybierz swój priorytet i zacznij działać, pamiętając, że nie ma róży bez ognia!

Upokorzony naród?

Polacy przykręcili do smoleńskiego kamienia tablicę.

Rosjanie ją odkręcili i przykręcili inną.

Polscy politycy stwierdzili, że czynem tym Rosjanie upokorzyli cały Naród Polski.

A ja twierdzę, że upokorzyć można tylko tych, którzy są słabi, podatni na upokorzenie.

Bo upokorzenie to wybór podobnie jak uczucie bycia obrażonym, o czym niedawno pisałem (Nikt nie może cię obrazić).

Upokorzenie to negatywna, pełna wewnętrznego żalu reakcja na czyjeś działanie.

To coś, co wypełnia pustkę w miejscu, gdzie powinno bujnie rozkwitać poczucie własnej wartości.

A zatem, jeśli upokorzony naród, to tylko z własnego wyboru…

Wydarzyło się 10 kwietnia

10 kwietnia. Wiosna rozbrzmiewa radosnym śpiewem ptaków. Nic nie zapowiada, że dla tak wielu osób ten dzień będzie początkiem ostatniej ziemskiej drogi.

Najznamienitsi przedstawiciele elit wchodzą właśnie na pokład, żeby odbyć tę szczególną podróż. Niektórzy z pasażerów pojawili się przed czasem, inni nieco spóźnieni.

Kapitan wie, że nie wszystkie przygotowania do tego wyjątkowego rejsu przebiegły jak należy, ale presja zwierzchników wyklucza jakiekolwiek dyskusje. Wszelka niesubordynacja przekreśliłaby jego całą dotychczasową karierę.

Ostatnie sprawdzenie, czy wszyscy znaleźli się na pokładzie i w drogę. Obsługa zaczyna serwować napoje i poczęstunki. Wszyscy są dobrej myśli, nie zdają sobie sprawy, że już niebawem staną się bohaterami najsłynniejszej katastrofy w dziejach ludzkości – katastrofy, która będzie symbolem braku pokory i bezmyślnej brawury oraz świadectwem bezwzględności natury, która takich grzechów nie wybacza.

Pięć dni później, w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku niezatapialny RMS Titanic uderzy w górę lodową i po kilku godzinach zatonie wraz z większością pasażerów, dla których nie znalazło się miejsce w zbyt małej liczbie szalup ratunkowych.

Świat wokół nas ulega niesamowitym przemianom, ale nasza ludzka natura wciąż pozostaje niezmienna: zawsze jesteśmy gotowi udowodnić, że nauka idzie w las i że pycha nie pozwala nam zmądrzeć po szkodzie…

Twój wspaniały, niecny plan

Hugh MacLeod, rysownik, wolny strzelec i ideologiczny brat Setha Godina, napisał i wydał kolejną książkę: „Evil Plans: Having Fun on the Road to World Domination” („Niecne plany, czyli jak podbić świat, dobrze się przy tym bawiąc”). Jeśli potrzebujesz kolejnej pastylki, która wzbudzi twoją ochotę do rozwoju swoich pasji i wyzwolenia się z korporacyjnego kieratu, to „Niecne plany” są właśnie takim lekarstwem. Nieco przewrotnym, ponieważ autor namawia do działania, a nie szukania kolejnych lekarstw, ale w takim razie niechże to będzie ostatnia motywacyjna mikstura, której w życiu potrzebowałeś. Hugh MacLeod nie jest wybitnym pisarzem. Książka składa się ze zbioru rozdziałów, które bardziej przypominają wpisy blogowe (ze słynnymi już rysunkami) niż konwencjonalną literaturę, ale nie sądzę, żeby miało to jakiekolwiek znaczenie. Najważniejsze jest to, że po tej lekturze ktoś, być może ty, poczuje nieodpartą chęć wymyślenia swojego własnego „niecnego planu” podbicia świata i przystąpi do jego realizacji, robiąc to, co kocha.

I oto chodzi!

Jak zwykle wynotowałem dla twojej uciechy co smakowitsze cytaty z tego niezbyt opasłego, entuzjastycznie żółtego tomu.


Codziennie spotykam młodych ludzi, którzy właśnie ukończyli szkołę. Są barmanami, kelnerami, ekspedientami w księgarniach i sklepach odzieżowych lub pracownikami biurowymi. Wszyscy usiłują jakoś wiązać koniec z końcem i wszyscy próbują wymyślić, co począć dalej i jak znaleźć swoje miejsce na ziemi. A to wcale nie jest takie proste.
Mam dla nich zawsze taką samą radę: „Codziennie twórz dzieła sztuki”.
I niekoniecznie chodzi mi tu o obrazy, literaturę czy muzykę. Rozszerzam to pojęcie na wszystko, co oni sami uważają za najistotniejsze w ich życiu.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (38)


Pewien bardzo utalentowany pianista powiedział mi kiedyś, gdy byłem jeszcze małym chłopcem, że lepiej jest ćwiczyć grę codziennie przez pięć minut niż raz na tydzień przez dwie godziny.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (39)


Porażka jest łatwa. W przeciwieństwie do sukcesu.
Przemyśl to. Bycie nieudacznikiem jest proste. Wystarczy, że będziesz spał do południa, po zwleczeniu się z wyra podrapiesz się po tyłku, załatwisz, co masz do załatwienia w łazience, włączysz telewizor z powtórką ulubionego serialu, poszukasz resztek przedwczorajszej pizzy na śniadanie, zapalisz pierwszego skręta, ściągniesz z sieci trochę pornoli i już jesteś na „dobrej” drodze. Oczywiście tu i ówdzie mogą pojawić się pewne niedogodności, które zaburzą ten perfekcyjnie stracony dzień. Na przykład będziesz musiał wyczaić, kogo jeszcze możesz naciągnąć na kolejną pożyczkę, ale przez większość czasu twoje życie, Panie Porażka, będzie całkiem nieskomplikowane.
Natomiast bycie człowiekiem sukcesu to całkiem inna para kaloszy. Śniadania biznesowe o siódmej rano, rozmowy telefoniczne o północy, wizyty w dwunastu miastach w ciągu pięciu dni, odpowiadanie na pytania zadawane przez rój nieprzyjaznych dziennikarzy, radzenie sobie z rozwścieczonym, kluczowym klientem pałającym żądzą mordu z powodu trywialnego problemu, który nie ma wielkiego znaczenia w całokształcie realizowanego przedsięwzięcia, dbanie o stan konta bankowego, tak aby znalazły się pieniądze dla legionu twoich wysokopłatnych, nieprzeciętnie efektywnych i utalentowanych pracowników. Setki nieustannych, codziennych trosk – sam wiesz dobrze, co mam na myśli.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (56-57)


Zła wiadomość jest taka, że im lepszy jest twój niecny plan, tym więcej ludzi będzie go nienawidzić.
Dobra wiadomość jest taka, że im lepszy jest twój niecny plan, tym więcej ludzi go pokocha.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (115)


Napoleon powiedział kiedyś: „Zawsze mogę odbić utracone terytorium, ale nigdy nie odzyskam utraconej sekundy”.
Żyć pełnią życia możesz jedynie w tej chwili – przeszłość i przyszłość to tylko zakłócenia.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (120)


Ludzie uwielbiają pisać czarne scenariusze. Zwłaszcza wtedy, gdy przychodzi im porzucić to, czego nienawidzą na rzecz tego, co kochają.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (134)


Najlepszą metodą uzyskiwania akceptacji dla jakiegoś działania jest jej niepotrzebowanie.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (153)


Bill Gates zapytany po odczycie przez pewnego studenta, jaką radę mógłby dać młodemu człowiekowi, który chciałby kiedyś zarobić mnóstwo pieniędzy, odpowiedział błyskotliwie:
„Na miłość boską, tylko nie rób tego samego, co ja! Te pieniądze zostały już zarobione! Przeze mnie!”

Hugh MacLeod „Evil Plans” (154)


Larry Ellison, prezes firmy Oracle, może mieć milion razy więcej pieniędzy niż ja, ale nie będzie żył milion razy dłużej, nie zobaczy milion razy więcej zachodów słońca, nie będzie kochał się z milion razy większą liczbą kobiet, nie wypije milion razy więcej kieliszków przedniego wina, nie wysłucha milion razy więcej kwartetów smyczkowych Beethovena i nie będzie miał milion razy więcej wnuków. Istoty ludzkie nie są skalowalne.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (171)