Co je moje, to je moje

Kazimierz Grześkowiak kiedyś śpiewał:

Bo nieważne, czyje co je,
Ważne to je, co je moje!

Była to pieśń o samolubstwie i braku poczucia wspólnoty, o patrzeniu tylko na czubek własnego nosa nawet wtedy, gdy przynosi to ewidentne szkody posiadaczowi tego nosa. Ale nie o tym chcę dziś napisać.

Często spotykam ludzi, którzy zapominają, „co jest ich”.

Zapominają, że dostali do osobistej dyspozycji pewną, niemałą liczbę minut do przeżycia (z czego jedną trzecią przyjdzie im przespać). I to od nich w największymi stopniu zależy, co z każdą z tych minut zrobią. Czy stracą je na bezmyślne gapienie się na pląsających po tanecznym parkiecie byłych bokserów? Albo na uprawę wirtualnych roślin i hodowanie wirtualnych zwierząt w swoim wirtualnym gospodarstwie? Czy może jednak zrobią coś pożytecznego dla siebie, dla rodziny, dla swojego miejsca na ziemi, a może nawet dla całej ziemi?

Zapominają, że wyznają pewien zestaw swoich własnych wartości, którymi powinni kierować się w działaniu. Że rezygnacja z tych zasad oznacza utratę tożsamości w imię kariery, której sztuczność będzie każdego dnia uwierała i bezczelnie łypała z lustra w łazience.

Zapominają, że powinni realizować swoje własne cele, bo to jest ich życie, a nie życie ich rodziców, dzieci czy partnerów. To przygnębiające obserwować rodziców, którzy realizują swoje marzenia o uprawianiu muzyki, zapędzając własne dzieci do wielogodzinnych ćwiczeń pod okiem wybitnego profesora specjalizującego się w technice wzruszania słuchaczy za pomocą struny G. Może najpierw sami by spróbowali? Każdą rzecz, którą warto robić, warto robić kiepsko tak długo, aż dojdzie się w niej do biegłości.

Zastanów się zatem, w ramach pracy domowej, czy to, co powinno być twoje, jest naprawdę twoje!

Powodzenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s