Miesiąc: Maj 2010

Trzy koperty

W pierwszym dniu urzędowania nowy dyrektor firmy spotkał się ze swoim poprzednikiem. Ten wręczył mu trzy ponumerowane koperty i powiedział „Otwórz kolejną kopertę wtedy, kiedy kryzys w firmie zacznie cię przerastać”.

Początkowo sprawy toczyły się bardzo dobrze, jednak po sześciu miesiącach sprzedaż zaczęła maleć, a sytuacja stała się gorąca. Dyrektor przypomniał sobie wówczas o otrzymanych kopertach, wyjął z szuflady pierwszą z nich i otworzył. Na umieszczonej w niej karteczce było napisane: „Zrzuć całą winę na swojego poprzednika!”.

Podniesiony na duchu zwołał konferencję prasową i wygłosił oświadczenie obarczające całą odpowiedzialnością poprzedniego szefa firmy. Media i giełda pozytywnie odebrały to uzasadnienie, sprzedaż zaczęła rosnąć i kryzys został zażegnany.

Kilka lat później znów nastąpiła zapaść sprzedaży – tym razem związana z jakością oferowanych produktów. Dyrektor od razu pomyślał: „Aha! Czas na drugą kopertę!”. Otworzył ją i odczytał znajdującą się w niej karteczkę: „Zrzuć całą winę na sytuację gospodarczą!”. Czasy były trudne dla wszystkich w branży, więc rada okazała się trafna i można było działać dalej.

Jednak po kilku kolejnych dobrych kwartałach firma znów popadła w tarapaty. Dyrektor zamknął drzwi do swojego gabinetu i otworzył trzecią kopertę. Na karteczce było napisane:

„Przygotuj trzy koperty!”

Marshall Goldsmith „Mojo” (154)

Dwa filtry

Analizując swój stosunek do pracy zarówno w wymiarze zawodowym, jak i osobistym, wszyscy, świadomie lub nie, stosujemy dwa filtry: krótkoterminowe zadowolenie (czyli szczęście) i długoterminowy zysk (czyli znaczenie). Obydwie strony medalu mają swoją wartość. Nie byłoby miło wieść życie bez żadnych przyjemności – tu i teraz, ale też odczuwalibyśmy niedosyt żyjąc tylko bieżącą chwilą, bez jakiejkolwiek troski o przyszłość. Ani cierpienie, ani pustka nie są tym, czego pożądamy!

Marshall Goldsmith „Mojo” (122)

Nieudacznik

Nieudacznik mógłby być człowiekiem sukcesu, gdyby tylko zajął się realizacją swoich marzeń.

Ale nieudacznik skupia się na poszukiwaniu przyczyn powodzenia innych i z góry zakłada, że jest to coś karygodnego, niemoralnego lub wręcz przestępczego. Nie może uwierzyć, że wystarczy ruszyć palcem, żeby coś osiągnąć.

Dostrzega pewne wspólne cechy i sposoby działania ludzi sukcesu, co prowadzi go do wniosku, że stanowią oni zorganizowaną grupę powołaną do tego, żeby zaszkodzić jemu i innym nieudacznikom. Że jest to układ, spisek i mafia w jednym. W ten sposób stara się usprawiedliwić i wznieść na piedestały swoją niemoc pozytywnego działania.

Nieudacznik wie, że budzi w ludziach sukcesu niechęć, ale szczególnie denerwuje go fakt, że jest to niechęć podobna do zniecierpliwienia małym kamykiem, który wpadł do buta i który trzeba usunąć, żeby nie przeszkadzał w dalszej drodze do celu.

Człowiek sukcesu nie traci czasu na rozbijanie tego kamyka młotkiem, tylko idzie dalej.

Takie lekceważenie boli nieudacznika i wzbudza w nim jeszcze większe poczucie krzywdy.

Przestań być nieudacznikiem! Zajmij się swoimi marzeniami!

Bo nieudacznictwo to postawa, którą można zmienić, a nie suma poniesionych porażek.

Doceń swoją młodość!

Siedzą za swoimi biurkami albo w domach – setki tysięcy zagubionych absolwentów szkół. Nie wiedzą, co chcieliby robić w życiu. Albo czują się ofiarami sytuacji, ponieważ przyszło im pojawić się na rynku pracy w najgorszym momencie. Albo paraliżuje ich praca, która okazała się nie być tym, o czym marzyli. Ale większość z nich to szczęściarze. Dlatego, że są młodzi. Mają czas, żeby popełniać błędy i wydobywać się z tarapatów. Są wystarczająco młodzi, żeby nie tylko próbować zmieniać otaczający świat, ale też żeby całkowicie przebudować siebie. Mogą zmienić swój sposób myślenia, komunikowania się, odczuwania; mogą rozwinąć umiejętności, których nigdy wcześniej nie brali pod uwagę, zbudować sieć nowych znajomości i stworzyć swoją nową tożsamość.

Marshall Goldsmith „Mojo” (113)