„Odroczone czytanie” internetu Kindelkiem

Jak już wcześniej pisałem, Amazon Kindle nie zapewnia w Polsce bezpośredniego dostępu do internetu. Nie da się więc surfować za pomocą tego bezprzewodowego czytnika książek. Natomiast „odroczone czytanie” jest jak najbardziej możliwe. We wszechświatowej sieci można znaleźć wiele wartościowych tekstów, wpisów i felietonów, którym wypadałoby poświęcić więcej uwagi niż tylko przemknięcie wzrokiem po nagłówkach i wytłuszczeniach. Takich, które warto byłoby odłożyć do późniejszego przeczytania. Udało mi się znaleźć i przetestować znakomitą metodę wykorzystywania mojego Kindelka do tego właśnie celu.

Marco Arment opracował Instapaper – doskonałe narzędzie wspomagające „odroczone czytanie” internetu. Służy ono do tworzenia półki ze znalezionymi w sieci ciekawymi tekstami. Odnośniki do tych tekstów można grupować w folderach tematycznych:

Instapaper 1

Najważniejsze jest jednak to, że Instapaper za pomocą opcji „Kindle” potrafi ze skatalogowanych w danym folderze tekstów stworzyć jeden, zgrabnie sformatowany, wyposażony w spis treści i hyperlinki plik .mobi:

Instapaper 2

Jeśli przed tą operacją Amazon Kindle zostanie podłączony do złącza USB komputera, powstały w ten sposób plik .mobi można zapisać bezpośrednio w katalogu „documents” czytnika:

Instapaper 3

Nowe pliki pojawiają się natychmiast w katalogu książek urządzenia i można zacząć je czytać w domu, w łóżku, na plaży, na łódce albo w lesie, z dala od jakiegokolwiek zasięgu.

W celach testowych sporządziłem dwa pliki .mobi. Po pierwsze utworzyłem folder „spolsky”, w którym umieściłem odnośniki do trzech tekstów Joela Spolsky’ego (w języku angielskim):

  • „The Duct Tape Programmer”;
  • „Things You Should Never Do, Part I”;
  • „When and How to Micromanage”.

Do pliku .mobi zostały wciągnięte pierwsze dwa teksty. Trzeci był niestrawny zarówno w zestawie, jak i po umieszczeniu go w osobnym folderze. Zapewne występuje jakiś problem zgodności Instapaper z witryną Inc. Oto perfekcyjny wynik konwersji pierwszych dwóch tekstów – odpowiednia treść została pobrana ze stosunkowo złożonej witryny „Joel on Software”:

Kindle Mobi 0

Na drugi ogień poszły trzy artykuły Pawła Wimmera o czytniku eClicto (w języku polskim):

  • „eClicto – własne pliki”;
  • „eClicto – oprogramowanie i księgarnia”;
  • „eClicto – pierwsza przymiarka”.

Umieściłem je w folderze „eclicto”, poddałem konwersji i zapisałem w Kindelku. Kolejność w spisie treści okazała się zgodna z kolejnością zdefiniowaną w folderze Instapaper, polskie litery nie sprawiły żadnego kłopotu, czytelność tekstu jest doskonała, a ilustracje wyraźne, choć czarno-białe. W tym przypadku Instapaper także poprawnie rozpoznał, co jest właściwą treścią wpisu, a co tylko oprawą:

Kindle Mobi 1

Kindle Mobi 2

Eksperyment ten przekonał mnie, że Amazon Kindle w połączeniu z Instapaper jest doskonałym narzędziem do „odroczonego czytania” internetu. Format .mobi, w przeciwieństwie do PDF, nie narzuca sztywnego formatu prezentacji tekstu, a Instapaper zaskoczył mnie inteligencją wyboru ze stron internetowych tych treści, o które chodzi czytelnikowi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.