Miesiąc: Czerwiec 2008

Nieprzyjemny zapach

Metoda GTD (Getting Things Done) Davida Allena to ostrze, które pozwala zdecydowanymi cięciami zaprowadzić porządek w życiu. Tu nie ma stanów pośrednich: albo zobowiązujesz się, że daną sprawę załatwisz, albo postanawiasz, że nie będziesz się za nią (na razie lub w ogóle) zabierał.

Gdy wzbraniasz się przed podejmowaniem jednoznacznych decyzji, nieprzetrawione sprawy zaczynają cię osaczać. Wydzielają przy tym bardzo nieprzyjemny zapach.

Jednorazowe akcje porządkujące i wietrzenie pomieszczeń to środki, które przynoszą tylko chwilową ulgę. Kluczem jest konsekwentne opróżnianie skrzynki spraw przychodzących, póki jej zawartość jest jeszcze świeża.

Ani droga, ani cel, ani mapa

Pamiętaj, że metoda GTD (Getting Things Done) Davida Allena nie jest ani drogą, ani celem podróży. Nie jest nawet mapą, ale pomoże ci znaleźć czas, żebyś mógł się skupić na narysowaniu własnej mapy.

GTD ułatwi ci poradzenie sobie z błyskotkami, które wbrew twojej woli chciałyby cię przyciągnąć i utrudnić ci dotarcie do wyznaczonych punktów docelowych.

Osiągnięcie mistrzostwa w posługiwaniu się GTD nie jest tak ważne, jak wyeliminowanie przeszkód na twojej drodze do doskonałości.

GeTeDris

Zapewne znasz Tetris – jedną z najpopularniejszych w swoim czasie gier komputerowych, która polega na układaniu na dnie studni spadających klocków tak, aby powstawały warstwy złożone z kwadratów o tym samym kolorze. Każda wypełniona warstwa jest usuwana, za co gracz zdobywa kolejne punkty. Gra kończy się wtedy, gdy sterta niepoukładanych klocków sięga wlotu do studni.

Idea Tetris to w dużej mierze idea metody GTD (Getting Things Done) Davida Allena:

  • wlot studni to skrzynka spraw przychodzących;
  • spadanie klocków to metafora analizy spraw (identyfikacja kształtu klocka) i ich porządkowania (obracanie i przemieszczanie klocka w celu dopasowania go do leżących już na dnie warstw);
  • dno studni to archiwum i listy, gdzie umieszczasz sprawy (klocki) tak, żeby jak najlepiej wpisywały się w bieżącą sytuację i tworzyły układ ułatwiający dopasowanie następnych klocków;
  • studnia zapełniona chaotycznie ułożoną stertą klocków to wynik pozostawiania rzeczy gromadzących się w skrzynce spraw przychodzących samym sobie. To koniec gry, a w życiu to brak możliwości ruchu w wyniku totalnego przytłoczenia wyzwaniami, jakich dostarcza nam każdy dzień.

Ile wpływa, ile wypływa

Przez twoje życie przepływa strumień spraw. W zależności od stosunku liczby i wagi spraw wpływających do liczby i wagi spraw wypływających (czyli załatwionych) możemy wyróżnić następujące sytuacje:

  1. Topisz się, gdy liczba spraw wpływających znacznie przewyższa liczbę spraw załatwianych. Zabójcze.
  2. Toniesz, gdy liczba spraw wpływających nieco przewyższa liczbę spraw załatwianych. Na dłuższą metę nie do wytrzymania.
  3. Jesteś w równowadze, gdy liczba spraw wpływających jest równa liczbie spraw załatwianych. Przyjemne, ale kruche. Łatwo znienacka zostać wytrąconym z równowagi, gdy poziom wody się podnosi.
  4. Płynnie żeglujesz, gdy liczba spraw wpływających jest nieco mniejsza od liczby spraw załatwianych. Bez trudu możesz obierać i utrzymywać dogodny kurs.
  5. Dryfujesz, gdy liczba spraw wpływających jest znacznie mniejsza od liczby spraw załatwianych. Ten przypadek obejmuje dwie skrajne sytuacje: albo nic nie robisz, albo jesteś mistrzem efektywności.

Na podstawie „The productivity I/O sweet spot, or Why balance is a bad thing”.