Miesiąc: Marzec 2008

Sztuka słuchania

O sztuce słuchania napisano już wiele podręczników i artykułów – o tym, jak jest ważna dla nawiązywania i podtrzymywania stosunków międzyludzkich. Niektórzy autorzy posuwają się nawet do podawania przepisów i sztuczek, których użycie gwarantuje, że staniesz się dobrym słuchaczem. I co? I nic.

Czas zatem zdradzić największą tajemnicę sztuki słuchania. Tajemnicę, którą znakomicie potrafią wykorzystać tacy ludzie, jak Oprah Winfrey i Bill Clinton. Oto ona:

Niech twój rozmówca będzie dla ciebie najważniejszą osobą na świecie
(oczywiście podczas rozmowy).

Też mi tajemnica! – tak zapewne pomyśleli niektórzy z was. Jeśli nie wierzysz, to przy najbliższej rozmowie postaraj się zwrócić uwagę na to, o czym myślisz. Czy na pewno o swoim rozmówcy i o tym, co do ciebie mówi? Czy kontynuujesz rozpoczynane przez niego wątki i zadajesz pytania po to, żeby lepiej zrozumieć jego stanowisko? Przekonasz się, że twój umysł wyłącza się i dryfuje po niezwiązanych z tematem rozmowy okolicach.

Ale uważaj. Wykorzystywanie tej tajemnicy jest niebezpieczne. Staniesz się osobą, z którą każdy będzie chciał porozmawiać i zwierzyć się ze swoich sekretów. Szczególną popularność zyskasz u płci przeciwnej. Może nawet będziesz miał szanse zostać prezydentem. Czy naprawdę jesteś gotowy podjąć to wyzwanie?

Od słowa do czynu

Czy zastanawiałeś się, jakie przeszkody napotyka twoja myśl, zanim zostanie przekuta w czyn przez podległych ci pracowników? Załóżmy, że swoją myśl sformułowałeś w postaci listu elektronicznego i wysłałeś do podwładnych. Jakie bariery myśl ta musi pokonać?

  1. Po pierwsze odbiorcy muszą przeczytać twój list. Czasem nie mają czasu, są przepracowani, albo ich dziecko wybiło szybę w szkole. Samo wysłanie i doręczenie listu nie gwarantuje, że zostanie on przeczytany.
  2. Po drugie odbiorcy muszą zrozumieć, co przeczytali. Czasami ludzie nie rozumieją tego, co dla ciebie jest oczywiste, lub rozumieją to opacznie.
  3. Po trzecie odbiorcy muszą uwierzyć w twoje przesłanie. Czasami ludzie uważają, że proponowane rozwiązanie jest nierozsądne i prowadzi firmę na manowce.
  4. Po czwarte odbiorcy muszą zapamiętać, o co ci chodzi. Czasami ludziom różne rzeczy wylatują z głowy. Jedną z takich rzeczy może być treść twojego listu.
  5. Po piąte odbiorcy muszą poczuć się zmotywowani do współudziału w realizacji twojego zamierzenia. W dzisiejszych, samolubnych czasach wielu z nich zadaje sobie pytanie: „a co ja z tego będę miał?”.

Jak widzisz droga od słowa do czynu wcale nie jest taka prosta.