Miesiąc: Luty 2008

Bogactwo to ułamek

Kluczem jest następujący ułamek:

TO_CO_MASZ / TO_CZEGO_POŻĄDASZ

Im skromniejsze są twoje pragnienia, tym pokaźniejsze staje się to, co posiadasz.

Ray Bennett „The Underachiever’s Manifesto. The Guide to Accomplishing Little and Feeling Great” (70)

Przeciążenie informacyjne

Powszechne są obecnie narzekania na przeciążenie informacyjne. Podobno jesteśmy bliscy potopienia się w przepływającej przez nasze życia rzece wiadomości, która przekroczyła już wszelkie stany alarmowe.

Guzik prawda.

Gdyby przebywanie w pobliżu wielkiej ilości informacji było groźne dla człowieka, to nikt nie wychodziłby żywy z miejskiej biblioteki.

Cały problem polega na bezkrytycznym chłonięciu i rozpowszechnianiu wiadomości-śmieci.

Rada na dziś:

Przejdź na dietę informacyjną, prowadź rygorystyczną selekcję wykorzystywanych źródeł informacji i nie przesyłaj znajomym listów elektronicznych z głupimi dowcipami.

Zestaw ćwiczeń luzaka

  1. Pójdź na spacer.
  2. Zrób coś dla górnych partii swojego ciała. Mogą to być pompki, lekkie ciężarki albo praca w ogródku.
  3. Jeśli masz na to ochotę, rozciągnij się trochę przed pójściem do łóżka. Tylko żadnej jogi czy innych wygibasów. Po prostu zrelaksuj się i rozluźnij parę mięśni.
  4. Wyśpij się. Badania dowodzą, że człowiek wypoczęty łatwiej zrzuca zbędne kilogramy.

Ray Bennett „The Underachiever’s Manifesto. The Guide to Accomplishing Little and Feeling Great” (65-66)

10 zasad luzaka

  1. Życie jest zbyt krótkie.
  2. Uczucie panowania nad wszystkim to tylko złudzenie.
  3. Oczekiwania są źródłem nieszczęść.
  4. Wysokie oczekiwania są źródłem wielkich nieszczęść.
  5. Osiągnięcia tworzą nowe oczekiwania.
  6. Prawo malejących przychodów obowiązuje w każdej dziedzinie.
  7. Doskonałe jest wrogiem dobrego.
  8. Tisze jediesz, dalsze budiesz.
  9. Własne osiągnięcia przesłaniają cały świat.
  10. Zasada czteroprocentowej wartości dodanej (człowiek i szympans mają 96% genów takich samych).

Ray Bennett „The Underachiever’s Manifesto. The Guide to Accomplishing Little and Feeling Great” (29-30)

Co mnie to obchodzi?

Otrzymałem niedawno wezwanie z Urzędu Skarbowego dotyczące określenia wartości nabywanej przeze mnie masy spadkowej. Urząd zaproponował swoją, wyższą od mojej, wycenę tej masy i zaprosił mnie do dyskusji na ten temat za pomocą następującego stwierdzenia:

„W związku z tym organ podatkowy prosi o określenie lub podwyższenie tej wartości i nadesłanie odpowiedzi w terminie nie krótszym niż 14 dni, licząc od dnia następnego po otrzymaniu niniejszego wezwania.”

Co? W terminie nie krótszym? Jak to?

Już zacząłem boki zrywać i nabijać się z urzędników, gdy coś mnie tknęło i poszukałem w internecie tekstu „Ustawy o podatku od spadków i darowizn”. A tam w artykule 8 punkt 4 jak byk stoi:

„Jeżeli nabywca nie podał wartości nabytych rzeczy i praw majątkowych lub wartość podana przez nabywcę według oceny naczelnika urzędu skarbowego nie odpowiada ich wartości rynkowej, organ ten wezwie nabywcę do określenia wartości rzeczy i praw lub podwyższenia tej wartości w terminie nie krótszym niż 14 dni. W razie nieudzielenia odpowiedzi lub podania wartości nieodpowiadającej wartości rynkowej, naczelnik urzędu skarbowego ustali wartość z uwzględnieniem opinii biegłych. Jeżeli wartość ustalona w ten sposób przekroczy o 33% wartość podaną przez nabywcę, koszty opinii biegłych ponosi nabywca.”

Pani z Urzędu Skarbowego potwierdziła, że wie o tej głupocie, ale nie ma prawa wysyłać wezwań niezgodnych z ustawą. Tak się zastanawiam, czy jednak nie ma obowiązku podjąć działań mających na celu poprawienie nielogicznego zapisu. Czy nie mają takiego obowiązku setki urzędników w Polsce podporządkowujących się, a jednocześnie drwiących z obowiązującego prawa? A może tylko ja się nad tym zastanawiam?