Miesiąc: Styczeń 2008

Domowe zasady

Chcesz, żeby twoje dziecko mówiło „dziękuję” po zjedzeniu posiłku? Albo żeby twój mąż opuszczał deskę sedesową po skorzystaniu z ubikacji? Cztery poniższe wskazówki pozwolą ci w większości przypadków wdrożyć dowolny nawyk w twoim domu:

  1. Czyny przemawiają głośniej od słów. Jeśli sam nie stosujesz się do zasady, do której przestrzegania chcesz nakłonić pozostałych domowników, to nie masz żadnych szans na skuteczne jej wdrożenie. Jeśli mama i tata nie mówią „dziękuję” po obiedzie, to dziecko będzie odbierało taki nakaz jako karę, a nie zachętę do grzecznego zachowania.
  2. Uzasadnij zasadę. „Bo tak ci każę!” i „Nie pyskuj, gówniarzu!” nie są żadnymi uzasadnieniami. Konieczność mycia rąk po skorzystaniu z toalety i przed posiłkami naprawdę da się logicznie wytłumaczyć. Nawet pięciolatkowi.
  3. Spisz kontrakt. Dobrze jest uroczyście zapisać nową, obowiązującą zasadę na ozdobnym papierze, doprowadzić do podpisania tego dokumentu przez wszystkich domowników i umieścić w widocznym miejscu. I wcale takie spisywanie nie musi się dziać w atmosferze gróźb i marsowych min! Może być doskonałą zabawą. Potrzeba tylko trochę inwencji i uśmiechu.
  4. Stosuj nagrody zamiast kar. Oczywiście nie chodzi o to, żeby nagradzać niewłaściwe zachowanie, ale o to, żeby „przyłapywać” domowników na stosowaniu się do nowej zasady. „Widzę, że opuściłeś deskę sedesową, tak jak cię o to prosiłam. Jesteś wspaniały!” dużo lepiej brzmi niż „Ile razy mam ci przypominać o tej desce klozetowej, do cholery!”.

Na podstawie „4 Seriously Underutilized Ways to Make Your House Rules Stick”.

Nierozsądny klient

Niektórzy klienci są nierozsądni. Oczekują, że sprzedawca dostarczy im oferowany towar i to w uzgodnionym terminie. I wcale nie chcą przyjąć do wiadomości, że staraliśmy się, ale po prostu nam nie wyszło. Że jeżeli produkt miał być gotowy we wrześniu, a jest styczeń następnego roku, to wypadałoby dać nam szansę, a nie bezczelnie domagać się realizacji kontraktu i grozić karami umownymi. Że jeżeli dostarczany samolot nie jest w stanie bez awarii dolecieć z Ameryki do Europy, to wypadałoby przymknąć oko, uśmiechnąć się przyjaźnie i dać się poklepać po ramieniu.

Tak… Niektórzy klienci są nierozsądni, ale my jesteśmy rozsądni i dlatego nieraz dostaliśmy już po tyłku.