Rok: 2007

Podrzyj gazety i czasopisma

Gdy jestem jedynym lub ostatnim użytkownikiem gazet (lub czasopism), które wpadają w moje ręce, to bez wahania przystępuję do dzieła zniszczenia:

  1. Przeglądam tytuły artykułów.
  2. Czytam kilka pierwszych zdań każdego artykułu o bardzo zachęcającym tytule.
  3. Wyrywam każdy bardzo ciekawie rozpoczynający się artykuł i odkładam go do przeczytania w wolnej chwili lub umieszczam w moim archiwum.

Słowo bardzo jest w tej procedurze bardzo istotne. Obecnie więcej szkody przynosi nam wszystkim marnowanie czasu na czytanie bajdurzenia dziennikarzy niż przegapienie kilku niegłupich artykułów. Przecież i tak wszystko jest lub będzie w internecie.

Teczkę „do przeczytania”, która zawiera „wyrywki” z gazet, staram się zawsze mieć ze sobą, żeby pożytecznie wykorzystywać nieuniknione chwile oczekiwania na coś lub na kogoś. Gdy w urzędzie skarbowym kolejka spoconych, zdenerwowanych ludzi ze zniecierpliwieniem przestępuje z nogi na nogę i złorzeczy na powolną pracę urzędników, ja spokojnie zatapiam się w interesującej lekturze. A kiedy nadejdzie moja kolej, uśmiechnięty załatwiam znacznie więcej niż moi szczerzący kły i warczący bliźni.

Podrzyj gazety i czasopisma!

Nie twórz sterty

Wiele osób nie może sobie poradzić ze stertą (lub wieloma stertami) rzeczy do przeczytania. Najważniejszymi przyczynami tego zjawiska są następujące błędne przeświadczenia wyniesione ze szkoły:

  1. Przeczytam to później, gdy znajdę chwilę wolnego czasu. Ta chwila najczęściej nigdy nie nadchodzi. Zawsze jest coś innego, ważniejszego do zrobienia.
  2. Czytanie to relaks, a nie praca. Wiele osób uważa, że zapoznawanie się z literaturą fachową w godzinach pracy, to coś niemoralnego, coś na czym szef nie powinien przyłapać pracownika. Nonsens.
  3. Muszę czytać wszystko, co mi przysyłają. Technika umiejętnej oceny i przewidywania zawartości dokumentów oraz wydawnictw przychodzi wraz z doświadczeniem. Natomiast szybkiego „przelatywania” tekstów można się nauczyć.
  4. Muszę zapamiętać wszystko, co przeczytałem. Tak było w przypadku niektórych podręczników szkolnych, szczególnie w przypadku przedmiotów, z którymi miałeś problemy. W dorosłym życiu jest to oczywista bzdura.
  5. Muszę przeczytać wszystko, co na ten temat napisano. Wiele osób uważa, że profesjonalizm polega na poznaniu opinii wszystkich osób zajmujących się daną dziedziną. Otóż nie, wystarczy wiedzieć wystarczająco dużo – tyle, ile potrzeba do poradzenia sobie ze stojącymi przed tobą zadaniami.

Na podstawie The Princeton Language Institute and Abby Marks-Beale „10 Days to Faster Reading” (122-123)