Rok: 2007

Czas pożegnań

Jeszcze zabawa trwała w najlepsze, jeszcze muzyka grała wesołego oberka, kiedy nagle spojrzałaś na zegarek i powiedziałaś: „Czas na mnie”. Nawet nie zdążyliśmy zaprotestować, a Ty już stałaś przy drzwiach wyjściowych w płaszczu i z parasolką w ręku. Chcieliśmy jeszcze zamienić z Tobą choć parę słów, ale, jak zwykle, znów postawiłaś na swoim. Nie pozostało nam nic innego, tylko odprowadzić Cię do furtki i życzyć szczęśliwej drogi.

Do widzenia, Mamo.

Gonić czy złapać króliczka?

„Zbyt odległa perspektywa jest myląca w odniesieniu do spraw bieżących. Wszak na dłuższą metę wszyscy będziemy martwi.” – John Maynard Keynes

Wyznaczamy sobie ambitne cele, oczami wyobraźni widzimy, jak piękny będzie świat, gdy je zrealizujemy, a potem z większą lub mniejszą determinacją podążamy w ich kierunku. Czasami docieramy tam, dokąd zmierzaliśmy, kiedy indziej coś nowego, ciekawszego lub ważniejszego zmienia punkt docelowy naszej wędrówki.

A może ten cel wcale nie jest najważniejszy? Może liczy się sama podróż i to, czego doświadczymy i kogo spotkamy przemierzając kręte, ale malownicze drogi naszego życia? Może Agnieszka Osiecka miała rację pisząc:

„Nie o to chodzi, by złowić króliczka, ale by gonić go.”

Barwny świat

„Mój świat nie jest czarno-biały – ma wiele barw” – Krzysztof Wysocki.

Tak uważałem i nadal uważam, tylko czasami mrok spowija świat i te barwy stają się jedynie odcieniami szarości. Ale pamiętam, jak wyglądają, i wiem, że gdy wzejdzie słońce, znów je ujrzę wokół siebie.

O ile łatwiej byłoby żyć…

Czy oglądaliście kiedyś film „Memento”?

O ile łatwiej byłoby żyć dniem dzisiejszym, gdybyśmy nie mieli pamięci długoterminowej. Gdybyśmy nie mieli zielonego pojęcia, co było wczoraj, czy rok temu, jakie mieliśmy dzieciństwo i kim są ci wszyscy ludzie dookoła. Ale o ile uboższe byłoby to życie.

O ile łatwiej byłoby żyć, gdybyśmy nikogo nie kochali. Ale, czy w ogóle warto by wtedy było żyć?