Rok: 2007

Plan i planowanie

„Plan nie ma żadnej wartości, natomiast sam proces planowania jest bezcenny.” – myśl wojskowa

W procesie planowania masz okazję dogłębnie przeanalizować wszystkie aspekty swojego zmierzenia oraz uświadomić sobie, jakie wewnętrzne i zewnętrzne czynniki mogą sprzyjać sukcesowi, a jakie przyczynić się do porażki. W wyniku tych przemyśleń powstaje zwykle plan przedsięwzięcia, ale nie przywiązuj się zbytnio do niego, bowiem:

„Każdy plan przegrywa w starciu z przeciwnikiem.” – inna myśl wojskowa

W warunkach pokojowych tym przeciwnikiem jest głównie skrzecząca rzeczywistość – zwana też oporem materii.

Nadmierne planowanie i brak elastyczności w fazie realizacji może być bardzo niebezpieczne. Na przykład, jeśli zaplanujesz sobie wstąpienie w związek małżeński w wieku 25 lat, możesz przegapić doskonałą okazję mając 23 lata i poślubić niewłaściwą osobę w terminie wyznaczonym przez plan.

Zatem planuj i bądź elastyczny – oto rada na dziś.

Nienawiść szefa

W internetowym wydaniu Guardiana znalazłem 10 wskazówek, jak zasłużyć na nienawiść szefa. Aby to osiągnąć powinieneś:

  • notorycznie się spóźniać;
  • wykazywać całkowity brak inicjatywy;
  • wykazywać zbyt wiele inicjatywy skierowanej w niewłaściwym kierunku;
  • zrzędzić i jęczeć;
  • być nielojalnym;
  • nie wykazywać zainteresowania pracą (nie mówiąc już o pasji i poświęceniu);
  • na siłę starać się zostać jego najlepszym przyjacielem;
  • być kłamczuszkiem;
  • zachowywać się, jak dziecko;
  • dybać na jego stanowisko.

Bez litości

W dzisiejszej Gazecie Wyborczej znalazłem artykuł, który zaczyna się w następujący sposób:

Francja bez litości dla Polaków
Francja wydali dziewiętnastu Polaków, których przyłapano na pracy bez zezwoleń. To kolejny dowód na to, że Francuzi nie chcą nas wpuszczać na swój rynek pracy.”

Dawno nie czytałem równie nielogicznego, tendencyjnego i po prostu głupiego tekstu. O tym, że Francuzi bronią swojego rynku pracy, świadczy to, że nie wydają zezwoleń, a nie to, że wyłapują tych, którzy łamią prawo.

Dostrzegam w naszym kraju olbrzymie pokłady myślenia życzeniowego, opartego na ignorowaniu prawa. Generalnie prawo jest u nas wrogiem nie tylko dla tych, którzy je łamią, ale także dla tych, którzy powinni egzekwować jego przestrzeganie. Zawsze zadziwiają mnie policjanci, którzy sami z własnej woli zmniejszają wymiar kary za wykroczenie drogowe. W tym celu potrafią nawet zmienić rodzaj wykroczenia w dziwacznie pojmowanym geście dobrej woli!

Wracając do powyższego cytatu – czy polskim sposobem na życie jest „psocenie” i oczekiwanie litości? Jeśli tak, to rzeczywiście zasługujemy jedynie na litość.