Miesiąc: Listopad 2007

Podrzyj gazety i czasopisma

Gdy jestem jedynym lub ostatnim użytkownikiem gazet (lub czasopism), które wpadają w moje ręce, to bez wahania przystępuję do dzieła zniszczenia:

  1. Przeglądam tytuły artykułów.
  2. Czytam kilka pierwszych zdań każdego artykułu o bardzo zachęcającym tytule.
  3. Wyrywam każdy bardzo ciekawie rozpoczynający się artykuł i odkładam go do przeczytania w wolnej chwili lub umieszczam w moim archiwum.

Słowo bardzo jest w tej procedurze bardzo istotne. Obecnie więcej szkody przynosi nam wszystkim marnowanie czasu na czytanie bajdurzenia dziennikarzy niż przegapienie kilku niegłupich artykułów. Przecież i tak wszystko jest lub będzie w internecie.

Teczkę „do przeczytania”, która zawiera „wyrywki” z gazet, staram się zawsze mieć ze sobą, żeby pożytecznie wykorzystywać nieuniknione chwile oczekiwania na coś lub na kogoś. Gdy w urzędzie skarbowym kolejka spoconych, zdenerwowanych ludzi ze zniecierpliwieniem przestępuje z nogi na nogę i złorzeczy na powolną pracę urzędników, ja spokojnie zatapiam się w interesującej lekturze. A kiedy nadejdzie moja kolej, uśmiechnięty załatwiam znacznie więcej niż moi szczerzący kły i warczący bliźni.

Podrzyj gazety i czasopisma!

Nie twórz sterty

Wiele osób nie może sobie poradzić ze stertą (lub wieloma stertami) rzeczy do przeczytania. Najważniejszymi przyczynami tego zjawiska są następujące błędne przeświadczenia wyniesione ze szkoły:

  1. Przeczytam to później, gdy znajdę chwilę wolnego czasu. Ta chwila najczęściej nigdy nie nadchodzi. Zawsze jest coś innego, ważniejszego do zrobienia.
  2. Czytanie to relaks, a nie praca. Wiele osób uważa, że zapoznawanie się z literaturą fachową w godzinach pracy, to coś niemoralnego, coś na czym szef nie powinien przyłapać pracownika. Nonsens.
  3. Muszę czytać wszystko, co mi przysyłają. Technika umiejętnej oceny i przewidywania zawartości dokumentów oraz wydawnictw przychodzi wraz z doświadczeniem. Natomiast szybkiego „przelatywania” tekstów można się nauczyć.
  4. Muszę zapamiętać wszystko, co przeczytałem. Tak było w przypadku niektórych podręczników szkolnych, szczególnie w przypadku przedmiotów, z którymi miałeś problemy. W dorosłym życiu jest to oczywista bzdura.
  5. Muszę przeczytać wszystko, co na ten temat napisano. Wiele osób uważa, że profesjonalizm polega na poznaniu opinii wszystkich osób zajmujących się daną dziedziną. Otóż nie, wystarczy wiedzieć wystarczająco dużo – tyle, ile potrzeba do poradzenia sobie ze stojącymi przed tobą zadaniami.

Na podstawie The Princeton Language Institute and Abby Marks-Beale „10 Days to Faster Reading” (122-123)

Jak czytać krytycznie

  1. Otwórz umysł na nowe idee.
  2. Nie zajmuj z góry stanowiska w dziedzinach, o których nie masz jeszcze zielonego pojęcia.
  3. Pogłębiaj swoją wiedzę wtedy, kiedy jej zakres jest niewystarczający.
  4. Pamiętaj, że nie dla każdego te same słowa znaczą to samo.
  5. Rozróżniaj pomiędzy tym, co z pewnością jest prawdą, a tym, co jedynie może być prawdą.
  6. Unikaj pochopnych uogólnień.
  7. Kwestionuj wszystko, co wydaje się bezsensowne.
  8. Oddziel myślenie emocjonalne od logicznego.
  9. Rozwijaj swoje słownictwo, żeby lepiej rozumieć to, co mówią i piszą inni, oraz żeby być lepiej rozumianym.

Zaczerpnięte z książki „Critical Thinking Book 1” Anita Harnadeck.

The Princeton Language Institute and Abby Marks-Beale „10 Days to Faster Reading” (118-119)

Ziarno pozytywnej niepewności

„Mistrzostwo Europy to nasz cel” – powiedział Leo Beenhakker.

Stwierdzenie to wywołało całą galerię uśmiechów i złośliwych komentarzy, ale Leo wie, co robi. Leo jest doświadczonym menedżerem, który rozumie, że przed ludźmi trzeba postawić cel i ten cel powinien być jasny, zrozumiały i osiągalny.

Osiągalny? Już widzę twoje zdziwienie. A właściwie, czemu by nie? A kto zdobył tytuł Mistrzów Europy w 2004 roku? Anglicy? Włosi? Francuzi? Niemcy? Hiszpanie? Nie! Grecy, którzy w finale pokonali Portugalczyków. Kto by się tego spodziewał, nieprawdaż?

Cel będzie z pewnością nieosiągalny, jeśli go nie sformułujesz, jeśli uwięźnie ci w gardle. Natomiast publicznie wypowiedziany jest z jednej strony zobowiązaniem, a z drugiej „ziarnem pozytywnej niepewności”. Bo właściwie kto powiedział, że Polska nie może wygrać tego turnieju?

Jeśli jesteś przywódcą – a przynajmniej w stosunku do swojej osoby powinieneś nim być – twoim obowiązkiem jest „zasiewanie ziarna pozytywnej niepewności”, formułowanie celów, które wykraczają poza dotychczasową rzeczywistość.

Zacznij zatem już dziś! Zasiej ziarno pozytywnej niepewności!

Powiedz jej

– Czy kochasz swoją żonę? – spytałem kiedyś jednego ze swoich znajomych.

– Tak – odpowiedział zdziwiony.

– Więc czemu jej tego nie mówisz?

– A czy ja wszystko w życiu muszę robić sam?

(z teki anegdot Ziga Ziglara)

Prawo do błędów

Wernher von Braun, twórca rakiet V-2 i ojciec amerykańskiego programu kosmicznego, postawił kiedyś butelkę szampana inżynierowi, który przyznał się do tego, że najprawdopodobniej spowodował wybuch rakiety na stanowisku startowym, powodując zwarcie obwodów elektrycznych.

Daj swoim ludziom prawo do błędów, jeśli na to zasługują. To znaczy, jeśli wyciągają wnioski ze swoich błędów, uczą się i eksperymentują, realizując wasz wspólny cel.