GTD a rower

Problem z metodą GTD polega na tym, że nie sposób jest natychmiast po jej wdrożeniu doświadczyć ulgi związanej ze „spokojnym umysłem”. Zbudowanie wzajemnego zaufania pomiędzy systemem i umysłem wymaga niestety trochę czasu.

Nauka jazdy na rowerze też wymaga czasu, wielu prób i upadków, ale wokół ciebie śmigają ci, którzy już się nauczyli. Masz więc dowód, że jest to możliwe, a efekt nauki będzie bardzo przyjemny. Natomiast nie da się na pierwszy rzut oka dostrzec czyjegoś „spokojnego umysłu”. Poza tym ludzi, którzy osiągnęli ten stan, jest znacznie mniej niż rowerzystów. Trudno zatem stworzyć sobie wizję sukcesu wynikającego ze stosowania tej metody.

Pozostaje więc uwierzyć w moc GTD i zainwestować „w ciemno”. Ja na tym zyskałem z nawiązką. Spróbuj i ty!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.