Jedź wolniej!

Tak, wiem, twój samochód ma „200 na liczniku”. Mój też, ale to nie powód, żeby wszystkim i wszędzie to udowadniać. Jedź wolniej, ponieważ dzięki temu możesz:

  • Sporo zaoszczędzić na kosztach coraz droższego paliwa.
  • Uratować komuś życie – podobno prawdopodobieństwo śmierci przechodnia potrąconego przez samochód podwaja się przy wzroście prędkości pojazdu z 50 do 60 km/godz.
  • Przybyć na czas – oczywiście jeśli wyjedziesz parę minut wcześniej.
  • Zmniejszyć stres – szybka jazda wymaga znacznie większego skupienia i wysiłku. Czyż nie lepiej dotrzeć do celu podróży z uśmiechem na twarzy, niż z zaciśniętymi ze złości zębami.
  • Uprościć swoje życie poprzez zmniejszenie ryzyka uczestnictwa w wypadku samochodowym lub napotkania ukrytego w krzakach funkcjonariusza z suszarką. Po co w ogóle tak gonić? Zwolnij i rozkoszuj się życiem.

A oto kilka sposobów na wolniejszą jazdę:

  • Słuchaj relaksującej, spokojnej, ale nie usypiającej muzyki. Takiej, jaką lubisz.
  • Ignoruj wariatów. Ustąp im drogi, uśmiechnij się ze współczuciem, kiedy wymuszą na tobie pierwszeństwo. Jakżeż zasupłane i pełne kompleksów musi być ich życie, skoro tak się zachowują.
  • Wyjedź parę minut wcześniej, żebyś nie musiał się spieszyć. Jeśli dotrzesz na miejsce przed czasem, przespaceruj się albo poczytaj zabraną ze sobą lekturę.
  • Wykorzystuj czas podróży do przemyślenia swojego życia, zamierzeń i dotychczasowych dokonań.
  • Trzymaj się prawej strony i przepuszczaj tych, którzy pędzą na złamanie karku.
  • Rozkoszuj się jazdą. Niech to będzie jeszcze jedno przyjemne doświadczenie. Wszak podróż jest równie ważna jak cel, do którego zdążasz.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.