Miesiąc: Kwiecień 2007

Pytania na niedzielny wieczór

W niedzielę wieczorem, zanim położysz się spać, zadaj sobie siedem pytań, które mogą zmienić twoje życie:

  1. Co spróbuję poprawić w nadchodzącym tygodniu?
  2. Z czego byłem najbardziej dumny w mijającym tygodniu?
  3. Jakie było moje największe osiągnięcie w mijającym tygodniu?
  4. Co w mijającym tygodniu zrobiłem, żeby zbliżyć się do osiągnięcia moich celów życiowych?
  5. Co sprawiło mi szczególną trudność w mijającym tygodniu i dlaczego?
  6. Co było największą stratą czasu w mijającym tygodniu?
  7. Czego, z rzeczy, które zrobiłem w mijającym tygodniu, się wstydzę?

Na podstawie „Seven Questions That Will Change Your Life”.

Nie patrz mi na ręce!

Michael Hyatt radzi, co powinieneś zrobić, żeby szef przestał ci ciągle patrzeć na ręce:

  1. Mów szefowi, co zamierzasz zrobić. Bądź zwięzły i nie wgłębiaj się w szczegóły, chyba że szef cię o nie poprosi.
  2. Zawsze rób to, co obiecałeś zrobić. W ten sposób zapracowujesz na zaufanie, jakim szef obdarzy cię w przyszłości.
  3. Jeśli konieczne są zmiany, bądź pierwszym, który powiadomi o tym szefa. I nie każ mu na poczekaniu wymyślać rozwiązania problemu – sam przygotuj najrozsądniejszą, twoim zdaniem, propozycję.

Oczywiście są też szefowie, którzy niezależnie od okoliczności nigdy nie przestaną patrzeć na ręce swoim podwładnym, ale na to już nic nie poradzisz.

Wstydliwa tajemnica

„‚Wstydliwą tajemnicą nie jest to, że [outsourcing] zmniejsza koszty i zwiększa produktywność’, powiedział mi pewien amerykański prezes międzynarodowego koncernu z siedzibą w Londynie, ‚ale to, że ogromnie zwiększa jakość i wydajność pracy’. Jeden Hindus z Bangaluru wykona pracę dwóch lub trzech Europejczyków za niższą pensję, a ponadto nie weźmie sześciu tygodni urlopu. ‚Gdyby chodziło tylko o płace, można by przełknąć tę gorzką pigułkę i zachować godność, ale to, że w grę wchodzi także jakość pracy, jest okropne’, dodał ów prezes.” – Thomas L. Friedman („Świat jest płaski. Krótka historia XXI wieku”)

Śpiewający koń

Śpiewający koń – przypowieść arabska

W pewnym arabskim mieście człowiek skazany na śmierć, stojąc przed obliczem władcy, powiedział: „Najjaśniejszy Panie, wiem, że masz swojego ulubionego konia. Jeśli dasz mi rok czasu, nauczę go śpiewać. Jak mi się uda, ułaskawisz mnie, w przeciwnym przypadku nakażesz wykonanie wyroku.” Władca pomyślał chwilę, po czym przystał na propozycję skazańca.

O całym zdarzeniu dowiedział się przyjaciel skazanego i czym prędzej przybył do miasta. Gdy wszedł do stajni, ujrzał śpiewającego człowieka i pięknego konia, który stał nieporuszony i wcale nie wyglądał na zainteresowanego nauką śpiewu. „Co ty robisz? Zwariowałeś? Przecież to koń! Nigdy nie nauczy się śpiewać!” – krzyknął przyjaciel do skazańca.

W odpowiedzi usłyszał: „Wiele może się zdarzyć przez ten rok. Mogę umrzeć. Władca może umrzeć. Koń może umrzeć. Może wybuchnąć rewolucja. Koń może zaśpiewać. Ale cokolwiek się stanie, mam rok, którego wcześniej nie miałem.”

Przypomnij sobie tę przypowieść, gdy świat odwróci się do ciebie plecami, nie zawsze bowiem dostaniesz deser truskawkowy. Czasami przyjdzie ci się cieszyć mniej wyszukanymi potrawami. A poza tym nikt nie powiedział, że koń nigdy nie zaśpiewa.