Jakiś czas temu na łamach Biznesu Bez Stresu przedstawiłem skrótowe, jednozdaniowe charakterystyki najważniejszych nurtów filozoficznych i wyznałem, że jestem absurdystą. Czyli zwolennikiem poglądu, że istnieje podstawowa sprzeczność między bezsensownością wszechświata a ludzkim poszukiwaniem sensu i że tę sprzeczność należy zaakceptować, a nie z nią walczyć. Że nie warto szukać sensu tego wszystkiego (42), bo nie ma czego szukać.
Tag: życie
Work-life balance
Spytaj dowolną kołczynię albo kołcza, co jest najważniejsze w życiu. Natychmiast ci odpowie, że work-life balance, czyli równowaga między pracą a życiem. Tak jakby praca nie była życiem… No i oczywiście ta kołczyni albo ten kołcz zaraz ci zaoferuje ekskluzywny kołczing za parę tysiączków. Tak jakby mogła albo mógł zdjąć z twoich barków to, co cię wytrąca z równowagi. Akurat! Guzik może! Tymczasem ja za chwilę całkiem za darmo zdradzę ci sekret, jak naprawdę osiągnąć w życiu równowagę. Czytaj uważnie, bo nie będę dwa razy powtarzał.
Pomoc przez nic-nie-robienie
Bardzo często rodzice wyręczają dzieci, a szefowie pracowników. Najpierw zlecają im wykonanie jakiegoś zadania, a potem, widząc, że zleceniobiorcy sobie nie radzą, wyręczają ich albo wyznaczają kogoś innego, żeby „dokończył”. „Dokończył” coś, co być może w ogóle nie zostało zaczęte. To wyręczanie wydaje się pragmatyczne, bo przecież posuwa sprawy do przodu, ale na dłuższą metę utrwala postawę nieodpowiedzialnej bezradności u dzieci i u podwładnych. Jak zatem postępować? Co robić?
Co naprawdę robisz, kiedy robisz to, co robisz?
Dziś mam dla ciebie dziwne pytanie: „Co naprawdę robisz, kiedy robisz to, co robisz?”. Z pozoru głupie, bo przecież, jeśli coś robisz, to właśnie to robisz. Nad czym tu się zastanawiać? Tymczasem bardzo często robiąc jedno, załatwiamy całkiem inną sprawę.