Tag: spryt

Wzór na sukces

ADAMSPo raz pierwszy w historii Biznesu Bez Stresu piszę o książce, której jeszcze całej nie przeczytałem. Dlaczego tak się spieszę? Z dwóch powodów. Po pierwsze „Jak przegrać prawie wszystko i wyjść z tego zwycięsko” Scotta Adamsa będzie doskonałym prezentem pod choinkę dla kogoś, komu dobrze życzysz albo… dla ciebie. A po drugie: wiem z dobrze poinformowanego źródła, że wydawca działa bardzo ostrożnie i prawdopodobnie nie docenił popytu, a ja nie chciałbym rekomendować towaru, którego nie można już dostać.

Czytaj dalej…

Klima za 15 złociszy

KLIMA15Mam piękny pokój z dużym oknem skierowanym na wschód i tarasem od południa. Widok wspaniały, ale w letnie poranki szyby tak nagrzewają się od słońca, że temperatura wewnątrz pomieszczenia wzrasta od 21°C o świcie do 28°C o siódmej rano. NIE DO WYTRZYMANIA! Mógłbym zainstalować klimatyzację za kilka tysięcy złotych i przez pół roku płacić słone rachunki za prąd, ale postanowiłem własnoręcznie wykonać klimę za 15 złociszy!

Czytaj dalej…

Prawo ostatniej nocy

NOCW dawnych czasach prawo pierwszej nocy upoważniało władcę do zażycia igraszek cielesnych ze świeżo poślubioną żoną każdego z jego poddanych. Ja zaś w Biznesie Bez Stresu stosuję prawo ostatniej nocy. Czy wiesz, że nawet mój najkrótszy wpis powstaje przez co najmniej dwa dni? Gdy temat jest obszerniejszy, trwa to oczywiście jeszcze dłużej, ale nigdy nie pozwalam sobie na opublikowanie tekstu w tym samym dniu, w którym zacząłem go pisać. Dlaczego?

Czytaj dalej…

Najpierw TY!

Przed każdym lotem załoga samolotu przypomina pasażerom zasady bezpieczeństwa, których powinni przestrzegać podczas podróży. Dla własnego dobra.

Jedna z tych zasad dotyczy postępowania w przypadku dekompresji kabiny. Z sufitu wypadają wówczas maski tlenowe, które trzeba szybko założyć, żeby nie stracić przytomności. Najważniejsze w tej procedurze jest skupienie się na obsłudze swojej maski. Dopiero później można i należy się zainteresować swoimi dziećmi i sąsiadami.

Ten „egoizm” jest logiczny i skuteczny. Jeśli bowiem najpierw zaczniesz się zajmować innymi, sam stracisz przytomność i nie pomożesz ani im, ani sobie.

To samo podejście powinieneś stosować w stosunku do zasypującej cię codziennie góry e-maili.

Zauważ, że większość z nich nie dotyczy twoich spraw. Twoich, to znaczy takich, które są związane z zakresem twoich obowiązków i realizacją twoich planów i marzeń. Nie mówię tylko o spamie i reklamach. Dostajesz mnóstwo maili, których celem jest nakłonienie cię do wykonania za kogoś pracy. Albo do wyciągnięcia kogoś z opresji. Jednym słowem, do zrealizowania czyichś zamierzeń, a nie twoich. Czasami wasze interesy są zbieżne, ale bardzo często ktoś bezczelnie korzysta z twojej uprzejmości, żeby upiec swoją pieczeń.

Jak sobie z tym poradzić?

Po pierwsze: nie obrażaj się na tych wszystkich spryciarzy, którzy chcą ci wcisnąć własne problemy. Uznaj, że mają prawo do podejmowania takich prób.

Po drugie: zastanów się, o co tobie naprawdę chodzi. Co jest dla ciebie ważne i co chcesz osiągnąć?

Po trzecie: ze szczególną uwagą zacznij się zajmować e-mailami, które dotyczą twoich spraw, a dopiero potem całą resztą.

Dlaczego?

Dlatego, że tylko wtedy, gdy ty sam nie masz kłopotów, możesz skutecznie pomagać innym!