Tag: rodzina

Uważne Święta

Zbliżają się Święta. Czy będzie to dla ciebie czas pośpiechu i stresu, czy uważnego smakowania magicznych chwil w gronie bliskich ci osób? Zależy to tylko od ciebie. Od twojego nastawienia. Od tego, na czym skupisz swoją uwagę.

Czy twój świąteczny stół będzie pełen potraw po to, żeby pochwalić się przed rodziną zasobnością portfela, czy po to, żeby znalazła się na nim strawa dla nieoczekiwanego gościa?

Czy skupisz się na marzeniach o prezentach, które przyniesie ci Mikołaj, czy na przygotowywaniu prezentów dla osób, które kochasz?

Czy, przygotowując prezenty, będziesz chciał komuś zaimponować, czy dać mu prawdziwą radość?

Czy do osób, z którymi się nie spotkasz, wyślesz SMS-a lub e-mail, czy piękną kartkę (na przykład malowaną ustami przez artystę) z odręcznie wykaligrafowanymi, osobistymi życzeniami?

Na każdym kroku masz okazję wybrać głębię przeżywania swojego jedynego życia. Pomyśl o tym. Święta to dobry czas na taką refleksję.

Prawo jazdy dla niekumatych

Egzamin miał się już ku końcowi, egzaminator nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń do jazdy zdającego. Do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego pozostało tylko jedno skrzyżowanie. Zdający czekał, aż przez skrzyżowanie przejadą wszystkie pojazdy mające w tym miejscu pierwszeństwo, gdy, na jego nieszczęście, jeden z kierowców zlitował się, zwolnił i gestem dał znak, żeby „nauka jazdy” włączyła się do ruchu.

– Ha! – krzyknął zachwycony egzaminator. – Wymusił pan pierwszeństwo! Koniec egzaminu!

– Ale przecież tamten dał mi znak, że mnie przepuszcza – próbował bronić się zdający.

– Nic nie widziałem – z tryumfem w głosie oświadczył egzaminator.

Nie opisuję tej sytuacji, żeby dać wyraz swoim emocjom związanym z egzaminacyjnym niepowodzeniem bliskiej mi osoby. To po prostu świadectwo choroby systemu, w którym dostawca usług (egzaminator) jest premiowany za brak sukcesu swoich klientów (zdających). I nie mówię tu tylko o przypadkach korupcji, kiedy wynagrodzenie to jest niezgodne z prawem, ale i o tym, że każda kolejna próba egzaminacyjna to konkretna wpłata do kasy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego.

Najbardziej demoralizujące są w tym wszystkim następujące, zasłyszane przeze mnie, rady dla zdających:

„Nie myśl, nie interpretuj i nie dbaj o płynność ruchu. Na to przyjdzie czas, gdy przebrniesz już przez egzamin, ponieważ jest on metodą przywoływania do porządku tych, którzy za szybko chcą być kumaci.”

PS. Jeśli jesteś kierowcą i widzisz „naukę jazdy”, nie wpuszczaj jej, gdy masz pierwszeństwo, ponieważ w ten sposób możesz ułatwić zadanie przyczajonemu egzaminatorowi!

Budowniczy Warszawy

Mój Tata budował Warszawę. To było jednocześnie jego pasją, pracą zawodową i celem życia. Chciał, żeby jego ukochane miasto było piękne, miało szerokie, równe ulice, zadbane domy i zielone skwery. Żeby ludziom dobrze się w nim mieszkało. Denerwował się, gdy ze względu na „złożoną sytuację i trudności obiektywne” trzeba było iść na kompromisy, ale wyznawał zasadę, że lepiej starać się coś zrobić, niż siedzieć z założonymi rękami i narzekać.

W dzisiejszych realiach wiele osób powiedziałoby: widocznie miał w tym swój interes. I na nic zdałyby się tłumaczenia, że tym interesem była tylko troska o dobro Warszawy. Szkoda, że obecnie tak trudno jest w to uwierzyć…

Mimo że Mój Tata już odszedł, Warszawa pełna jest miejsc pamiętających jego zaangażowanie i entuzjazm.

Dziękuję Ci, Tato, za pokazanie mi, że praca zawodowa może być pasją, a nie tylko wyczekiwaniem na fajrant, urlop i wypłatę.

WARSZAWA

Dzień Dziecka

Dzień Dziecka, 1 czerwca: okazja, żeby dać mały upominek, buzi-buzi i wrócić do oglądania ulubionego serialu.

Nie! To nie tak powinno wyglądać!

Mamo, Tato, chociaż jeden raz w roku porozmawiajcie ze swoimi dziećmi i posłuchajcie uważnie tego, co mają wam do powiedzenia. Nie oceniajcie, nie krytykujcie, tylko posłuchajcie.

  • Czy w ogóle potraficie to zrobić?
    Jeśli się postaracie, z pewnością wam się uda.
  • Czy wasze dzieci nie straciły już nadziei, że to ma jakikolwiek sens?
    Jeśli szczerze wierzycie, że to ma sens, to i one uwierzą.
  • Czy wam zaufają?
    Nie wiem. Jeśli jesteście ludźmi honoru, to tak. Bo nie zdradzicie i nie wykorzystacie uzyskanych informacji niezgodnie z wolą waszych dzieci.

Drogie Dzieci! W Dniu Dziecka życzę Wam, żeby Wasi Rodzice usłyszeli to, co do nich mówicie.