Tag: raptularz

Idę biegać!

Za chwilę noworoczna przebieżka na dobry początek, ale przedtem podsumowanie poprzedniego, 2014 roku.

Znów miałem straszny, jeszcze większy niż rok temu przebieg – 1184 kilometry:

2014BIEG

Basen wyremontowany, plan pływania wykonany – 68 kilometrów:

2014PLYW

A windsurfing… Szkoda gadać, ale pilnie ćwiczę, żeby przywrócić mój kręgosłup do stanu używalności i jeszcze kiedyś wznieść się ponad ZERO:

2014WIND

A teraz idę biegać. Ty też możesz – masz moje oficjalne zaproszenie!

CZEŚĆ!

Święty Mikołaj wierzy we mnie!

Droga do sukcesu

Święty Mikołaj wierzy we mnie!

Ale najważniejsze, że wierzą też najbliżsi!

Pod choinkę dostałem spersonalizowany kalendarz „Krzysztof – Człowiek Sukcesu”!

I nikt się temu nie dziwił!

Wrześniowa karta tego kalendarza prezentuje książkę mojego autorstwa!

Skoro tak, to nie mogę zawieść Mikołaja!

Od stycznia ruszam do pracy, a postępy mojego działania będziecie mogli obserwować na bieżąco w BIZNESIE BEZ STRESU.

I nie jest to żadne zobowiązanie noworoczne ani marzenie ściętej głowy, ale konkretny plan, którego pierwszym działaniem jest ten właśnie wpis.

Liczę na zachęcający doping, ale i gwizdy, kiedy będę stał, zamiast biegać po autorsko-wydawniczym boisku.

Policz wakacje!

„Jedną z moich ulubionych list, do których mam zwyczaj okresowo zaglądać, jest wykaz ferii i wakacji do wspólnego spędzenia z dziećmi. To nadaje lepszą perspektywę wyborom, których dokonujemy razem z moją żoną.” – parafraza wpisu opublikowanego w serwisie Twitter przez Mike’a Williamsa, Prezesa David Allen Company.

Jeśli zatrzymasz się na chwilę i zastanowisz, łatwo policzysz, że do momentu wejścia twoich dzieci w samodzielną dorosłość masz do zagospodarowania zaledwie kilkanaście letnich i kilkanaście zimowych wyjazdów wakacyjnych. Mniej niż trzydzieści okazji do bezmyślnego przebąblowania dłuższych okresów „wolności” albo spędzenia ich z pełną intensywnością, na jaką stać ciebie i twoją rodzinę.

Możecie przesiedzieć ten czas przed telewizorem lub komputerem albo wylegiwać się na plaży. Ale możecie też zwiedzić ciekawe miejsca, nauczyć się wypalać gliniane garnki, zbudować indiański szałas lub pograć w ping-ponga. Możecie stworzyć wspólną przestrzeń wspomnień, której nie da się zastąpić pieniędzmi, prezentami, telewizją czy internetem.

Podobnie jest z tymi kilkunastoma okresami Świąt Bożego Narodzenia, zanim cynizm i nauka zadadzą śmiertelny cios Świętemu Mikołajowi przynoszącemu dzieciom prezenty z Tesco lub Biedronki.

Jeśli właściwie zadbasz o „bycie razem”, zamiast kupować szczęście na straganach, to i ciebie spotka takie miłe zaskoczenie, jak mnie w minioną sobotę.

Nikt nie spodziewa się Świętego Mikołaja, ale on, mimo to, czasami lubi sprawić niespodziankę!

Święta Inkwizycja