Tag: polityka

Koalicje i konsorcja

Jakże piękny byłby świat, gdyby partie polityczne tworzyły koalicje, a organizacje gospodarcze konsorcja po to, żeby realizować wspólne, korzystne dla wszystkich cele. Po to, żeby uzupełniać swoje kompetencje oraz czynić użytek z oczywistych i nieoczywistych synergii. Po to wreszcie, żeby razem zrobić coś pożytecznego, zarabiając przy tym mnóstwo kasy lub przechodząc do historii…

Ach, marzenia…

Coś takiego zdarza się, ale tylko wtedy, gdy główny koalicjant lub konsorcjant jest zdecydowanie silniejszy od pozostałych i ma swoją wizję, do której dopasowuje całą resztę ekipy. Ci słabsi są po prostu przybudówkami lub podwykonawcami.

Niestety bardzo często koalicje i konsorcja służą zupełnie innemu celowi: sparaliżowaniu możliwości działania „partnerów”.

Żeby zablokować realizację programu partii politycznej, czasami lepiej przestać ją zwalczać, zawrzeć z nią koalicję i w ramach tej koalicji, pod sztandarami współpracy i jedności programowej skutecznie sypać piach w tryby.

Podobnie w biznesie – żeby obezwładnić silnych konkurentów, którzy chcą zdobyć to samo duże zamówienie rządowe, wystarczy, szermując hasłami wolności rynkowej, równego traktowania podmiotów i patriotyzmu ogólnego, doprowadzić do powstania wielkiego konsorcjum narodowego. I problem z głowy! Nic nie zostanie zrobione. Niestety kasy na takim blokowaniu nie da się zarobić, ale posiadając inne źródła przychodów, można w ten sposób skutecznie zamorzyć rywali. I o to bardzo często chodzi!

Strzeż się koalicji i konsorcjów!

Chyba że służą twojemu celowi…

Na kogo głosować?

Prawdziwy bohater i symbol naszych czasów – bezwzględny kongresman Frank Underwood, którego w serialu „House of Cards” gra Kevin Spacey – spotyka się w jednym z odcinków z zarzutem, że bezczelnie kogoś okłamał. Oświadcza wówczas:

– Zrewidowałem jedynie parametry mojej obietnicy!

Zdanie to stanowi esencję dzisiejszej polityki podporządkowanej jedynemu celowi: zdobyciu i utrzymaniu władzy.

Nie miej więc złudzeń i nie narzekaj, że programy wyborcze błyskawicznie blakną po wyborach, a budowa metra, obwodnicy czy mostu gwałtownie przyspiesza przed następnymi. To naturalna kolej rzeczy, masz bowiem zaszczyt uczestniczyć w wielkim eksperymencie globalnego wdrożenia słynnego dowcipu o Radiu Erewań:

Słuchacze pytają:
– Czy to prawda, że w Moskwie rozdają samochody?
Radio Erewań odpowiada:
– Tak, to prawda, ale nie samochody, tylko rowery, nie w Moskwie, a w Leningradzie i nie rozdają, tylko kradną.

Miłego głosowania!

Na kogo?

Najlepiej na kogoś, kogo dobrze znasz – na przykład na sąsiada, któremu możesz skutecznie uprzykrzyć życie, gdy zawiedzie twoje oczekiwania.

Bo wybory są nie dla kraju, województwa, miasta, dzielnicy czy wsi.

Nawet nie dla żadnej partii politycznej!

Wybory są DLA CIEBIE!

Milczenie jest złotem

W pierwszej serii słynnego serialu „House of Cards” usłyszałem następujący dialog:

– Resztę można przemilczeć.
– To dużo będzie tego milczenia…

Esencją polityki jest mówić to, co służy realizacji celów, a nie to, co się wie.

Reszta pozostaje milczeniem.

Kto to rozumie, zostaje Przewodniczącym Rady Europejskiej, a kto nie, musi wyjechać do Białowieży albo innego Chobielina.

Zaawansowanym czytelnikom BIZNESU BEZ STRESU polecam również korzystanie z następujących wskazówek praktycznych:

  1. Po pierwsze: nie myśl!
  2. Jeśli pomyślałeś, nie mów!
  3. Jeśli powiedziałeś, nie pisz!
  4. Jeśli napisałeś, nie podpisuj!
  5. Jeśli podpisałeś, to się potem nie dziw! ;-)

Mam się bać?

PIFGIF

Tak!

Nie mylisz się!

To Pani TesTeqowa przygotowuje się do obrony swojego terytorium.

Nie radzę ci wchodzić jej w drogę!

Zielone ludziki nie mają szans!

Tymczasem natrafiłem na dość alarmującą statystykę porównującą stopień osobistego uzbrojenia obywateli w różnych krajach Europy i świata. Maciej Szadkowski na łamach blogu GUNBLOG.EU pisze:

W Polsce mamy ok 1.3 sztuki broni na 100 obywateli i jesteśmy na … około 10 miejscu jeśli chodzi o posiadanie broni. Na 10 miejscu OD KOŃCA LISTY! Jesteśmy na 10 miejsce od końca pośród wszystkich krajów świata (chyba 150-pare miejsc w rankingu – nasze miejsce to 142). Należy dodać, że ten współczynnik 1.3 zawyżony przez to, że do broni w Polsce, a więc do statystyki, zaliczane są stare pistolety gazowe oraz pistolety sportowe które raczej „bronić” nie mogą. Wśród krajów europejskich jesteśmy ewenementem, cholernym jednorożcem.

Broń PL
(fragment mapy opracowanej przez: GUNBLOG.EU)

Sięgnijmy do obowiązującej ustawy o broni i amunicji:

Art. 10.13) 1. Właściwy organ Policji wydaje pozwolenie na broń, jeżeli wnioskodawca nie stanowi zagrożenia dla samego siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego oraz przedstawi ważną przyczynę posiadania broni.

(…)

3. Za ważną przyczynę, o której mowa w ust. 1, uważa się w szczególności:

  • 1) stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia – dla pozwolenia na broń do celów ochrony osobistej, osób i mienia;

Konia z rzędem temu, kto udokumentuje takie „stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia”, jeśli jakiś bandzior albo zielony ludzik nie przestrzelił mu wcześniej kolana albo nie spowodował obrażeń ciała skutkujących niezdolnością do pracy na okres powyżej 7 dni. To tak, jakby zezwalać na wyposażenie samochodu w hamulce dopiero wtedy, gdy rozbije się na pierwszej latarni z powodu braku hamulców!

No i jeszcze trzeba przejść badania lekarskie zalecane rozporządzeniem Ministra Zdrowia:

§ 2. 1. Badania lekarskie osoby ubiegającej się o pozwolenie na broń lub osoby posiadającej pozwolenie na broń, zwanej dalej „osobą ubiegającą się”, obejmują:

  • 1) ogólną ocenę stanu zdrowia, ze szczególnym uwzględnieniem układu nerwowego, stanu psychicznego, stanu narządu wzroku, słuchu i równowagi oraz sprawności narządu ruchu,
  • 2) badania specjalistyczne i pomocnicze zlecone przez lekarza przeprowadzającego ogólną ocenę stanu zdrowia, zwanego dalej „lekarzem upoważnionym”, w tym:
    • a) badanie przez lekarza psychiatrę,
    • b) konsultacje innych lekarzy specjalistów, a także badania pomocnicze (laboratoryjne, EKG, EEG, RTG i inne), które lekarz uzna za niezbędne w wyniku przeprowadzonej oceny badania, o której mowa w pkt 1.

(…)

§ 3. 1. Badanie psychologiczne osoby ubiegającej się obejmuje w szczególności określenie poziomu rozwoju intelektualnego i opis cech osobowości, z uwzględnieniem funkcjonowania w trudnych sytuacjach, a także określenie poziomu dojrzałości społecznej tej osoby.

I to jest rozsądne, bo nie trzeba nam wariatów biegających po ulicach z nabitymi rewolwerami. Zastanawiam się tylko, dlaczego badaniom psychiatrycznym podlegają kandydaci na posiadacza broni, a posłowie, senatorowie i najwyżsi dostojnicy decydujący o losie kraju i milionów jego obywateli już nie…