Tag: motywacja

Idź na spacer!

Seth Godin, znany amerykański autor, przedsiębiorca, marketingowiec i mówca, znów napisał coś o mnie!

Przynajmniej tak mi się wydaje… ;-)

W swoim krótkim, trzyzdaniowym wpisie „Go for a walk” radzi robić to, co ja robię od lat – chodzić na spacery.

Co najdziwniejsze, radzi wybierać się na przechadzkę właśnie wtedy, kiedy najbardziej ci się nie chce.

Dlaczego?

Ponieważ spacer poprawi ci nastrój, wyprostuje cię i wprawi w ruch.

Radykalnie zmieni twój stosunek do świata i do otaczających cię ludzi.

Stworzy twojemu umysłowi przestrzeń do oderwania się od codziennych trosk i spojrzenia na różne sprawy z innych punktów widzenia.

Nie bez kozery słowo „spacer” kojarzy się ze spacją, czyli odstępem, czyli wolnym miejscem między słowami.

Twój mózg potrzebuje takich chwil wytchnienia i skupienia się na „czymś innym”: drzewach, ptakach, brykających psach, przejeżdżających samochodach oraz innych spacerowiczach.

Właśnie wtedy w twojej głowie pojawiają się niezwykłe pomysły, a między pozornie niepowiązanymi informacjami tworzą się połączenia budujące trwałą sieć wiedzy i doświadczenia.

Dlatego gorąco cię namawiamy – Seth Godin i ja – na przekór pogodzie, programowi telewizyjnemu i internetowym pokusom:

Idź na spacer!

Policz wakacje!

„Jedną z moich ulubionych list, do których mam zwyczaj okresowo zaglądać, jest wykaz ferii i wakacji do wspólnego spędzenia z dziećmi. To nadaje lepszą perspektywę wyborom, których dokonujemy razem z moją żoną.” – parafraza wpisu opublikowanego w serwisie Twitter przez Mike’a Williamsa, Prezesa David Allen Company.

Jeśli zatrzymasz się na chwilę i zastanowisz, łatwo policzysz, że do momentu wejścia twoich dzieci w samodzielną dorosłość masz do zagospodarowania zaledwie kilkanaście letnich i kilkanaście zimowych wyjazdów wakacyjnych. Mniej niż trzydzieści okazji do bezmyślnego przebąblowania dłuższych okresów „wolności” albo spędzenia ich z pełną intensywnością, na jaką stać ciebie i twoją rodzinę.

Możecie przesiedzieć ten czas przed telewizorem lub komputerem albo wylegiwać się na plaży. Ale możecie też zwiedzić ciekawe miejsca, nauczyć się wypalać gliniane garnki, zbudować indiański szałas lub pograć w ping-ponga. Możecie stworzyć wspólną przestrzeń wspomnień, której nie da się zastąpić pieniędzmi, prezentami, telewizją czy internetem.

Podobnie jest z tymi kilkunastoma okresami Świąt Bożego Narodzenia, zanim cynizm i nauka zadadzą śmiertelny cios Świętemu Mikołajowi przynoszącemu dzieciom prezenty z Tesco lub Biedronki.

Jeśli właściwie zadbasz o „bycie razem”, zamiast kupować szczęście na straganach, to i ciebie spotka takie miłe zaskoczenie, jak mnie w minioną sobotę.

Nikt nie spodziewa się Świętego Mikołaja, ale on, mimo to, czasami lubi sprawić niespodziankę!

Święta Inkwizycja

Do czego służą pieniądze?

„Pieniądze są szkłem powiększającym, przez które widać, kim naprawdę jesteś.” – Tim Ferriss

Jak to rozumieć?

Im więcej masz pieniędzy, tym mniej musisz dbać o to, co ludzie o tobie powiedzą. Coraz częściej stać cię na luksus „bycia sobą”. I coraz bardziej twoja natura wyłazi spod maski, pod którą się wcześniej skrywałeś.

Wreszcie możesz być szczery i wygarniać głupkom, że są głupi, biednym, że są głupi, mniej zaradnym, że są głupi, słabiej wykształconym, że są głupi…

Tylko…

Czy w ten sposób czynisz świat lepszym?

Czy może tylko odreagowujesz swoje kompleksy i lata upokorzeń, kiedy to tobie ktoś mówił, że jesteś głupi?

„Wiele osób jest aż tak bardzo biednych, że jedyną rzeczą, którą mają, są pieniądze.” – Rodolfo Costa

Dlaczego?

Bo pieniądze szczęścia nie dają, jeśli są wszystkim, co masz!

Życzę ci, żebyś miał okazję sprawdzić swój stosunek do tych dwóch spostrzeżeń i wyciągnąć wnioski, które uczynią cię szczęśliwszym.

Na kogo głosować?

Prawdziwy bohater i symbol naszych czasów – bezwzględny kongresman Frank Underwood, którego w serialu „House of Cards” gra Kevin Spacey – spotyka się w jednym z odcinków z zarzutem, że bezczelnie kogoś okłamał. Oświadcza wówczas:

– Zrewidowałem jedynie parametry mojej obietnicy!

Zdanie to stanowi esencję dzisiejszej polityki podporządkowanej jedynemu celowi: zdobyciu i utrzymaniu władzy.

Nie miej więc złudzeń i nie narzekaj, że programy wyborcze błyskawicznie blakną po wyborach, a budowa metra, obwodnicy czy mostu gwałtownie przyspiesza przed następnymi. To naturalna kolej rzeczy, masz bowiem zaszczyt uczestniczyć w wielkim eksperymencie globalnego wdrożenia słynnego dowcipu o Radiu Erewań:

Słuchacze pytają:
– Czy to prawda, że w Moskwie rozdają samochody?
Radio Erewań odpowiada:
– Tak, to prawda, ale nie samochody, tylko rowery, nie w Moskwie, a w Leningradzie i nie rozdają, tylko kradną.

Miłego głosowania!

Na kogo?

Najlepiej na kogoś, kogo dobrze znasz – na przykład na sąsiada, któremu możesz skutecznie uprzykrzyć życie, gdy zawiedzie twoje oczekiwania.

Bo wybory są nie dla kraju, województwa, miasta, dzielnicy czy wsi.

Nawet nie dla żadnej partii politycznej!

Wybory są DLA CIEBIE!