Tag: motywacja

Bez porażki

Z okazji nadejścia wiosny mam dla ciebie niezwykły prezent.

Wpis, który odmieni twoje życie!

Wpis, który sprawi, że już nigdy nie poniesiesz porażki!

Sądzę, że to mój najważniejszy tekst od czasu napisania książki „Teraz! Jak już dziś zmienić jutro?”, a może nawet i od początku istnienia BIZNESU BEZ STRESU.

Do tej pory w twoim życiu było tak: podejmowałaś jakieś działanie i albo się udawało, albo nie. Albo odnosiłaś sukces, albo ponosiłaś porażkę.

Czas to zmienić! Od dziś zacznij myśleć tak, jak najznamienitsze umysły każdej epoki. Tak jak myśleli Albert Einstein, Maria Skłodowska-Curie, Thomas Edison i Steve Jobs.

W każdej sytuacji stosuj metodę eksperymentalną, która jest jedną z podstawowych metod badań naukowych. Na czym ona polega? To proste! Składa się z czterech kroków:

  1. Określ zjawisko, które będziesz badała.
  2. Zidentyfikuj warunki, za pomocą których chcesz wpłynąć na to zjawisko.
  3. Wywołaj zmiany tych warunków.
  4. Stwierdź, jak te zmiany wpłynęły na badane zjawisko.

Brzmi to trochę zawile, więc zaraz podam ci obrazowy przykład, ale najpierw zauważ, że nie ma tu mowy o porażce. Eksperyment zawsze się kończy sukcesem, którym jest dokonana obserwacja. Chyba że coś wybuchnie… ;-)

A oto obiecany przykład zastosowania metody eksperymentalnej:

  1. Jesteś studentką i badasz zjawisko „egzamin ze statystyki”.
  2. Nie masz wpływu na to, gdzie i kiedy się odbędzie. Możesz jednak zbadać, jak na twoją ocenę wpłynie ilość czasu poświęcona na naukę.
  3. Przed pierwszym terminem uczysz się przez jedną godzinę, a przed drugim – przez trzy dni po osiem godzin.
  4. W wyniku pierwszej fazy eksperymentu stwierdzasz, że jedna godzina nauki zapewniła ci jedynie prawo do powtórzenia egzaminu ;-). Przeprowadzasz więc drugą fazę, modyfikując warunek, za pomocą którego starasz się wpłynąć na zjawisko. Większa liczba godzin poświęconych na przygotowania pozwala ci osiągnąć oczekiwany wynik.

Metoda eksperymentalna sprawdza się w każdym przedsięwzięciu. W domu, w pracy, w urzędzie, u lekarza i podczas urlopu. Zamiast narzekać na los i czuć gorycz porażki, rejestrujesz wynik eksperymentu i powtarzasz go, modyfikując warunki, na które masz wpływ. Może się okazać, że oczekiwany przez ciebie rezultat jest sprzeczny z prawami natury – wówczas sukces eksperymentu polega na tym,… że sobie to uświadomisz.

Pamiętaj: eksperymentatorzy z definicji nie ponoszą porażek. Rezultaty odbiegające od oczekiwań są dla nich sukcesami wzbogacającymi ich wiedzę i weryfikującymi prawdziwość postawionych hipotez.

Nie zapominaj też o tym, co powiedział kiedyś sam Albert Einstein:

„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”.

Życzę ci zatem racjonalnego i pozbawionego niezdrowych emocji eksperymentowania! Na wiosnę, w lecie, jesienią i w zimie.

GTD-Day z Nozbe

GTD Day z Nozbe

Siedem lat temu, 12 marca 2009 roku w San Francisco rozpoczął się GTD-Summit. W pierwszą rocznicę tego niesamowitego wydarzenia proklamowałem 12 marca Międzynarodowym Dniem GTD. Co roku obchodzę to święto pod dwoma hasłami:

  • Happy GTD-Day to you!
    – czyli Szczęśliwego Dnia GTD!
  • Hug your trusted system!
    – czyli Przytul swój zaufany system!

Zaufany system jest podstawą metody Getting Things Done (GTD) Davida Allena. Musisz być w pełni przekonany, że to, co w nim zapisujesz, nigdy nie zginie. Tylko w ten sposób twój umysł może przestać w kółko myśleć o setkach spraw i skupić się na skutecznym załatwieniu pierwszej z nich. A potem następnej i następnej, i następnej…

Tegoroczny GTD-Day miałem zaszczyt i przyjemność obchodzić z Michałem Śliwińskim – twórcą aplikacji Nozbe, która doskonale sprawdza się jako taki właśnie niezawodny, zaufany system GTD.

To było wspaniałe spotkanie i niezwykle inspirująca rozmowa! Zapał Michała i jego spojrzenie na świat są niesamowite: przepełnione energią i chęcią dawania ludziom tego, co im pomaga w życiu. Niezbitym dowodem na to, że Nozbe naprawdę pomaga jest ponad 300 tysięcy zadowolonych użytkowników.

W takim momencie, po osiągnięciu tak olbrzymiego sukcesu wielu przedsiębiorców osiadłoby na laurach i zaczęło odcinać kupony. Inni próbowaliby odkryć metodę, jak wyciągnąć od klientów więcej gotówki, nie dając im nic w zamian.

Tymczasem podejście Michała jest zupełnie inne: wie, że robi coś bardzo użytecznego, wie, że w ten sposób pomaga tysiącom ludzi, i wie, że nie udało mu się jeszcze dotrzeć do milionów tych, którzy nadal zmagają się z życiem i są przytłoczeni swoimi sprawami. Do tych, którzy po prostu nie wiedzą o istnieniu niezawodnego narzędzia do ogarnięcia tego wszystkiego.

Drogi Michale! Stoi przed nami wielkie wyzwanie: sprawić, żeby każdy mógł skutecznie realizować swoje plany. Żeby przejął ster swojego życia, a nie tylko usiłował nie zachłysnąć się wodą za jego burtą! Oby nam się udało!

Szczęśliwego Dnia GTD!

A bo oni

„Plan pozytywnego działania” Napoleona Hilla jest skarbnicą wielu dających do myślenia spostrzeżeń. Oto jedno z nich:

Cudze błędy są kiepską wymówką dla twoich własnych.

Niezależnie od merytorycznej oceny poczynań obecnych władz Rzeczpospolitej Polskiej jedna rzecz budzi mój niesmak. Na każdą krytykę swojego postępowania przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości odpowiadają „a bo oni (czyli Platforma Obywatelska) też to robili!”.

Jest taka scena w serialu „Czterej pancerni i pies”, kiedy to dowódca czołgu powstrzymuje Janka i Gustlika przed wymierzeniem folksdojczowi sprawiedliwości. Przed samosądem. Olgierd woła wtedy:

Kapral Jeleń! Kapral Kos! Chcecie być do nich podobni?

I ma rację!

Bo nienawiść i chęć odwetu są zaraźliwe.

Nie da się naprawić świata, stosując zgniłe metody, za pomocą których ten świat zepsuto.

A ty jak sądzisz?

Czy według ciebie cel uświęca środki?

Marzenie pracownika

Ten wpis powstał pod wpływem lektury książki Stana Slapa „Bury My Heart at Conference Room B. The Unbeatable Impact of Truly Commited Managers”.

Marzenie pracownika

  • Chciałbym, żeby moja praca była zgodna z wyznawanymi przeze mnie zasadami i przekonaniami.
  • Chciałbym być szanowany.
  • Chciałbym móc samodzielnie odpowiadać za powierzone mi obowiązki.
  • Chciałbym, żeby moja praca była potrzebna, miała sens i sprawiała, że świat staje się lepszy, a nie gorszy.
  • Chciałbym mieć powód, żeby wierzyć w to, co robię.

Czy ty też masz takie marzenia?

Myślę, że dotyczą one nie tylko pracowników, ale również kierowników, dyrektorów, prezesów i właścicieli firm.

Pomyśl, jakie Najbliższe Działanie powinieneś podjąć, żeby twoje marzenia miały szansę stać się rzeczywistością.