Ktoś ci zalazł za skórę? Chcesz mu wymierzyć sprawiedliwość? Dokopać mu tak, żeby popamiętał raz na zawsze? Zanim się do tego zabierzesz, zatrzymaj się i jeszcze raz przeczytaj dwie maksymy z książki „Czerwony kapelusz”. Maksymy, które sprawiły, że przestałem mieć problem z kiełkującą czasami w mojej głowie żądzą odwetu. Oto one:
Tag: maksymy
Wakacje z Czerwonym Kapeluszem
Przez całe wakacje na łamach Biznesu Bez Stresu publikowałem maksymy z Dziennika Iki, bohaterki mojej książki „Czerwony kapelusz”. Książka ta jest dostępna w postaci bezpłatnego audiobooka w następujących miejscach: Spotify, YouTube i czerwonykapelusz.pl. Żeby nie zaśmiecać bloga, skasowałem te wpisy, a komplet maksym zgromadziłem w jednym miejscu – poniżej. Jestem pewien, że wiele z nich ci się przyda. Jeśli nie dziś, to jutro albo pojutrze. Powodzenia!
Buty i stopy
Narzekałem, że nie mam butów, dopóki nie zobaczyłem człowieka, który stracił stopy.
Myślenie i mówienie
„Nastały czasy, kiedy ludzie mówią, co myślą, zamiast myśleć, co mówią.” – tę przemyślaną opinię opublikowałem na Twitterze we wtorek, 15 marca 2016 roku o godzinie 8:06.
Czy oznacza to, że jestem zwolennikiem autocenzury? Zwolennikiem powstrzymywania się od wygłaszania swoich poglądów?
I tak, i nie.
Wolność to wspaniała zdobycz i musimy bronić naszego prawa do korzystania z niej. Ale wolność nierozerwalnie wiąże się z odpowiedzialnością i ma swoje granice wytyczone wolnością innych ludzi.
Dlatego, zanim skorzystasz z wolności słowa, zastanów się, co chcesz osiągnąć, mówiąc to, co mówisz!
Czy każdą twoją myśl warto rozpowszechnić?
Na przykład jesteś na randce z dziewczyną i myślisz: „Ale się spociła pod pachami!”. Czy nadasz temu niewątpliwie prawdziwemu spostrzeżeniu rozgłos? Czy jednak zachowasz je dla siebie? Niestety ostatnio wielu ludzi uważa wytykanie bliźnim ich drobnych potknięć za metodę zaistnienia w swoim środowisku i zdobycia popularności. Nie owijając w bawełnę, powiem, że moim zdaniem jest to żałosne.
Dlatego proszę cię: zawsze się zastanów, czemu ma służyć to, co zamierzasz powiedzieć. Czy chcesz wywołać rechot lub wprawić kogoś w zakłopotanie, udając, że chodzi ci o „prawdę i tylko prawdę”? Czy może jednak chciałbyś, żeby świat po twojej wypowiedzi stał się odrobinę lepszy?