Tag: humor

7 grzechów głównych menedżera

  1. Pycha – myślenie, że wszystko wiesz i robisz najlepiej.
  2. Chciwość – skupianie się na uzyskiwaniu awansów na coraz wyższe stanowiska, a nie na właściwej pracy.
  3. Nieczystość – zatrudnianie długonogich asystentek bez względu na ich kompletny brak kwalifikacji zawodowych.
  4. Zazdrość – pożądanie narożnego biura, laptopa i ludzi, którymi dysponują inni menedżerowie.
  5. Obżarstwo – pochłanianie coraz większej liczby książek i blogów o zarządzaniu bez przyswajania jakiejkolwiek wiedzy.
  6. Gniew – wyładowywanie wściekłości na współpracownikach i podwładnych.
  7. Lenistwo – unikanie pracy i dyskusji o jej wynikach oraz utrzymywanie, że praca w domu pozwala się lepiej skoncentrować (to znaczy bezkarnie uciąć sobie drzemkę i pogapić się w telewizor).

Na podstawie „The 7 Deadly Sins of Managers”.

Kosmiczny system operacyjny

W swojej książce „The Life of the Cosmos”, którą każdy powinien przeczytać, Lee Smolin podaje najlepszy opis, z jakim kiedykolwiek się spotkałem, jak nasz wszechświat wyłonił się z nicości wskutek niesamowicie precyzyjnej równowagi opisujących go podstawowych stałych. Masa protonu, siła grawitacji, zasięg słabych oddziaływań jądrowych i kilka tuzinów innych stałych podstawowych całkowicie determinuje rodzaj wszechświata powstającego w wyniku Wielkiego Wybuchu. Gdyby te wartości były choć odrobinę inne, wszechświat byłby tylko rozległym oceanem ciepławego gazu albo gorącym kłębkiem plazmy, albo jakimś innym, mało interesującym tworem – bublem, innymi słowy. Jedynym sposobem uzyskania wszechświata, który nie jest bublem, który składa się z gwiazd, ciężkich elementów, planet i życia, jest właściwe dobranie tych podstawowych liczb. Jeśli istniałaby gdzieś maszyna potrafiąca wypluwać wszechświaty o losowo dobranych stałych podstawowych, to na każdy wszechświat podobny do naszego produkowałaby 10 do potęgi 229 bubli.

(…)

Myślę, że przesłanie jest jasne: gdzieś tam poza granicami naszego wszechświata istnieje system operacyjny zakodowany w nieskończonych sesjach programowania przez swego rodzaju hakera-demiurga. Ten kosmiczny system operacyjny jest obsługiwany za pomocą linii poleceń. (…) Demiurg siedzi przy swojej klawiaturze i wstukuje na niej jedno polecenie za drugim, określając wartości podstawowych stałych fizycznych:

universe -G 6.672e-11 -e 1.602e-19 -h 6.626e-34 -protonmass 1.673e-27 ...

i gdy linia polecenia jest skończona, mały palec jego prawej ręki zatrzymuje się na wieczność lub dwie nad klawiszem enter w oczekiwaniu, co się wydarzy, a potem opada – i BUM! – słychać kolejny Wielki Wybuch.

Neal Stephenson „In The Beginning… Was The Command Line” (147-148)