„Każdy jest w stanie wykonać dowolną ilość pracy, o ile nie jest to praca, którą powinien wykonywać w danej chwili.” – Robert Benchley
Tag: humor
7 grzechów głównych menedżera
- Pycha – myślenie, że wszystko wiesz i robisz najlepiej.
- Chciwość – skupianie się na uzyskiwaniu awansów na coraz wyższe stanowiska, a nie na właściwej pracy.
- Nieczystość – zatrudnianie długonogich asystentek bez względu na ich kompletny brak kwalifikacji zawodowych.
- Zazdrość – pożądanie narożnego biura, laptopa i ludzi, którymi dysponują inni menedżerowie.
- Obżarstwo – pochłanianie coraz większej liczby książek i blogów o zarządzaniu bez przyswajania jakiejkolwiek wiedzy.
- Gniew – wyładowywanie wściekłości na współpracownikach i podwładnych.
- Lenistwo – unikanie pracy i dyskusji o jej wynikach oraz utrzymywanie, że praca w domu pozwala się lepiej skoncentrować (to znaczy bezkarnie uciąć sobie drzemkę i pogapić się w telewizor).
Na podstawie „The 7 Deadly Sins of Managers”.
Planowanie wbrew naturze
„Planowanie nie jest naturalnym procesem; znacznie fajniej jest po prostu coś robić. Najprzyjemniejszą cechą działania bez planu jest to, że porażka przychodzi niespodziewanie, że nie jest poprzedzona okresem zamartwiania się i pogrążania w depresji.” – Sir John Jones
Kosmiczny system operacyjny
W swojej książce „The Life of the Cosmos”, którą każdy powinien przeczytać, Lee Smolin podaje najlepszy opis, z jakim kiedykolwiek się spotkałem, jak nasz wszechświat wyłonił się z nicości wskutek niesamowicie precyzyjnej równowagi opisujących go podstawowych stałych. Masa protonu, siła grawitacji, zasięg słabych oddziaływań jądrowych i kilka tuzinów innych stałych podstawowych całkowicie determinuje rodzaj wszechświata powstającego w wyniku Wielkiego Wybuchu. Gdyby te wartości były choć odrobinę inne, wszechświat byłby tylko rozległym oceanem ciepławego gazu albo gorącym kłębkiem plazmy, albo jakimś innym, mało interesującym tworem – bublem, innymi słowy. Jedynym sposobem uzyskania wszechświata, który nie jest bublem, który składa się z gwiazd, ciężkich elementów, planet i życia, jest właściwe dobranie tych podstawowych liczb. Jeśli istniałaby gdzieś maszyna potrafiąca wypluwać wszechświaty o losowo dobranych stałych podstawowych, to na każdy wszechświat podobny do naszego produkowałaby 10 do potęgi 229 bubli.
(…)
Myślę, że przesłanie jest jasne: gdzieś tam poza granicami naszego wszechświata istnieje system operacyjny zakodowany w nieskończonych sesjach programowania przez swego rodzaju hakera-demiurga. Ten kosmiczny system operacyjny jest obsługiwany za pomocą linii poleceń. (…) Demiurg siedzi przy swojej klawiaturze i wstukuje na niej jedno polecenie za drugim, określając wartości podstawowych stałych fizycznych:
universe -G 6.672e-11 -e 1.602e-19 -h 6.626e-34 -protonmass 1.673e-27 ...
i gdy linia polecenia jest skończona, mały palec jego prawej ręki zatrzymuje się na wieczność lub dwie nad klawiszem enter w oczekiwaniu, co się wydarzy, a potem opada – i BUM! – słychać kolejny Wielki Wybuch.
Neal Stephenson „In The Beginning… Was The Command Line” (147-148)