Tag: humor

Prezydent i Premier w niebezpieczeństwie!

Dwa dni temu wybrałem się na spacer po warszawskim Placu Zwycięstwa, a właściwie nie Zwycięstwa, ponieważ takiego placu już w stolicy nie ma. Przemierzałem zatem z północy na południe, ze wschodu na zachód i po okręgach jak pies szukający tropu:

  • Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego, znany przed 1990 rokiem jako:
  • Plac Zwycięstwa, znany przed 1946 rokiem jako:
  • Plac Saski, znany przed 1945 rokiem jako:
  • Adolf-Hitler-Platz, znany przed 1940 rokiem jako:
  • Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego, znany przed 1928 rokiem jako:
  • Plac Saski.

Jest to jeden z najważniejszych placów stolicy – położone o rzut beretem od Starego Miasta miejsce odprawienia przez Papieża Jana Pawła II mszy świętej podczas pierwszej pielgrzymki do ojczyzny w 1979 roku oraz miejsce oficjalnego oddawania hołdu Nieznanym Żołnierzom, którzy walczyli o wolność Polski.

W dni świąt państwowych 3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada przy Grobie Nieznanego Żołnierza odbywa się uroczysta zmiana warty honorowej z udziałem wojsk wszystkich rodzajów. W święta 3 maja i 11 listopada w zmianie warty biorą udział także pododdziały Straży Granicznej i Policji. W uroczystościach biorą udział prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, marszałek Sejmu, marszałek Senatu, prezes Rady Ministrów oraz zaproszeni goście. – Wikipedia

W międzyczasie pojawiają się tu liczne delegacje zagraniczne oraz tabuny turystów.

Przechadzałem się więc po tym szczególnym miejscu, wpatrzony w zachodzące za Grób Nieznanego Żołnierza słońce, gdy nagle moje ciało przyjęło pozycję, jakbym za chwilę miał zerwać się do lotu. Tułów pochylony do przodu, ręce rozrzucone na boki, nogi gotowe do złożenia za kuprem. Nie było to, bynajmniej, moje uniesienie patriotyczne, lecz wynik skandalicznego stanu niedawno wyremontowanej nawierzchni placu:

Grób Nieznanego Żołnierza - płyty

Wstyd!

Wstyd! Wstyd! Wstyd!

A co będzie, jeśli na tych nierównościach potknie się Prezydent, Premier lub, nie daj Boże, Prezes! Jeśli pechowcowi dopisze szczęście, skończy się na śmiesznym filmie opublikowanym w serwisie YouTube. A jeśli wybije sobie zęby? Albo stłucze mózg?

3 maja zbliża się wielkimi krokami, więc z tego miejsca biję na alarm:

Prezydent i Premier są w niebezpieczeństwie!

Oczywiście nierówności płyt przy Grobie Nieznanego Żołnierza mają też swój urok. Na przykład w gromadzącej się w zagłębieniach wodzie malowniczo odbija się to, co odbić się może i chce:

Grób Nieznanego Żołnierza - kałuża

Zwiedzając plac, odkryłem jeszcze jedną ciekawostkę. Tablica poświęcona mszy odprawionej przez Papieża Jana Pawła II jest obiektem artystycznych ekscesów typograficznych, ze szczególnym uwzględnieniem wyrośniętej ponad miarę litery „Ł”:

Grób Nieznanego Żołnierza - Jan Paweł II

A morału nie będzie, bo niechluje są wszędzie!

FOMO?

FOMO to popularny ostatnio skrót angielskiego określenia „fear of missing out”, które można zgrabnie przetłumaczyć na język polski jako:

OPPO – Obawa Przed Przegapieniem Okazji

FOMO to irracjonalny strach przed tym, że każdy twój wybór wiąże się z rezygnacją z wielu innych, lepszych możliwości, a także, że jeśli nie monitorujesz wszystkich dostępnych opcji, zmniejszasz szanse swojego życiowego sukcesu.

Oto przykłady FOMO:

  • Dzwoni twoja komórka. Nie masz w tej chwili ani czasu, ani ochoty z nikim rozmawiać, ale natarczywy sygnał nie daje ci spokoju. Przewierca ci umysł nieznośnym „odbierz mnie, odbierz mnie, może to coś ważnego, odbierz mnie, odbierz mnie…”. Prawdopodobieństwo, że akurat dzwoni do ciebie Bill Gates, żeby podarować ci 100 milionów dolarów, jest znikome, ale im dłużej ignorujesz dzwonienie, tym silniej czujesz niepokój, że taką, a może nawet lepszą okazję właśnie zaprzepaszczasz.
  • Znajomy zaprasza cię na piwo. Co zrobić? Odmówić? A może będzie super zabawa i spotkasz fajnych ludzi? Pójść? A co będzie, jeśli pod twoją nieobecność do drzwi zapuka seksowna sąsiadka, żeby pożyczyć odrobinę cukru do herbaty?
  • Wybierasz na studiach przedmioty. Ale które? Czy decydując się na etnografię śródziemnomorską, nie wyjdziesz na zaharowanego głupka, bo trzeba było zapisać się na filozofię skoku w bok lub probabilistyczne podstawy analizy toru lotu muchy nad krowim łajnem?

Powyższe przykłady wydają się być może niedorzeczne, ale nie znam człowieka, który nie popada w jakiejś sferze swojego życia w podobne rozterki. A tymczasem tak naprawdę bardzo rzadko przychodzi ci podejmować kluczowe decyzje, które odmieniają twoje życie i w przypadku których Obawa Przed Przegapieniem Okazji dałaby się uzasadnić. Zamartwiasz się w najbanalniejszych sytuacjach i paraliżuje cię strach przed niewłaściwym krokiem. Niepotrzebnie! Marnujesz w ten sposób swoją energię decyzyjną, która, jak ostatnio wykazano, zużywa się tak samo szybko, jak energia fizyczna czy intelektualna.

Zapobiegaj FOMO poprzez:

  1. Świadomość, że w mniejszym lub większym stopniu ty też cierpisz na tę przypadłość.
  2. Uczciwość wobec samego siebie i innych, FOMO bowiem żywi się złudzeniami.
  3. Ćwiczenie szybkiego podejmowania decyzji. Jak powiedział Nikodem Dyzma: „Umiejętność kierowania polega na umiejętności szybkiej decyzji, panie kochany!”. Dotyczy to również kierowania własnym życiem.
  4. Analizowanie dostępnych opcji pod kątem celów, do których dążysz, i wartości, które wyznajesz, a nie emocji, które podstępnie starają się potargać twój umysł.

Emerytura 50

Blisko dwa lata temu opublikowałem wpis Emerytura Pawlaka, w którym przedstawiłem szczegółowe wyliczenie, dlaczego obecny system emerytalny jest bezsensowny. Niedawno Waldemarowi Pawlakowi znów wymknęło się, że na emeryturę z ZUS-u nie ma co liczyć. Przyznaję mu rację – oczywistość nadal pozostaje oczywistą oczywistością.

Tymczasem opinię publiczną zaczęła rozgrzewać debata na temat podwyższenia wieku emerytalnego w celu podtrzymania przy życiu dogorywającego bezsensu. No może niezupełnie bezsensu – wszak Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest miejscem wypłaty zasiłków tysiącom pracujących tam urzędników oraz istotnym źródłem przychodów dla firm budowlanych, meblowych i informatycznych.

Mógłbym tak dalej wdeptywać leżącego w ziemię, ale nie o tym jest ten wpis.

A o czym?

O błędnej taktyce negocjacyjnej przeciwników podwyższenia wieku emerytalnego.

Drodzy Związkowcy! Pracownicy! Matki Polki! Młodzieży!

Skoro rząd twierdzi, że konieczne jest podwyższenie wieku przejścia na emeryturę dla kobiet i mężczyzn do 67 lat, nie protestujcie, żądając utrzymania obecnego status quo!

Szanowni Panowie! Naprawdę chcecie pracować do 65 roku życia?

A wy, Drogie Panie, harować do 60 roku życia?

Zastanówcie się, co robi firma Apple, gdy atakuje ją Samsung? Organizuje marsze? Oflagowuje swoją siedzibę? Żąda rozmów?

NIE! KONTRATAKUJE!

Słuchajcie zatem uważnie, bo nie będę powtarzać.

Nie przyjmujmy do wiadomości mętnych argumentów i pseudonaukowych wyliczeń. Nie żądajmy wycofania się rządu z tej reformy. Bądźmy pragmatyczni i zaproponujmy jej korektę. Niech naszym hasłem będzie:

Emerytura 50

Dlaczego rząd nie miałby zadekretować, że Polak zasługuje na pełną emeryturę w wieku 50 lat? Przecież obecny system i tak zbankrutuje, ale dzięki naszej wspólnej, społecznej propozycji stanie się to w radosnej, zrelaksowanej i wypełnionej narodową zgodą atmosferze.

Nowy system zapewni harmonijny trójpodział życia przeciętnego Polaka:

  • 25 lat dzieciństwa i nauki;
  • 25 lat pracy;
  • 25 lat zasłużonej emerytury.

Poza tym wprowadzenie obowiązkowego przechodzenia pięćdziesięciolatków na emeryturę rozwiąże palący problem bezrobocia zarówno w tej grupie wiekowej, jak i wśród młodzieży. To niepodważalny i ostateczny argument świadczący o tym, że nie ma rozsądnej alternatywy dla naszego programu:

Emerytura 50

Kto jest za?